Forum Polsko-Niemieckie w Berlinie

35 lat partnerstwa: między zgodą a wciąż otwartymi wyzwaniami

22 czerwca 2026, 17:00 Polityka

35 lat po podpisaniu polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie przedstawiciele polityki, gospodarki i społeczeństwa obywatelskiego podczas Forum Polsko-Niemieckiego w Berlinie pokazali wolę zacieśniania współpracy. Mimo szerokiej zgody w kluczowych kwestiach dotyczących przyszłości, wyraźnie wybrzmiało także, że wiele wyzwań – od polityki bezpieczeństwa, przez naukę języka, po infrastrukturę – nadal czeka na konkretne rozwiązania.

Około 700 gości wzięło udział w Forum Polsko-Niemieckim, które odbyło się w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Sala Światowa (Weltsaal) była wypełniona po brzegi, a według organizatorów lista oczekujących była bardzo długa. Podczas debat panelowych i prac w grupach eksperckich poruszano m.in. kwestie bezpieczeństwa, gospodarki, języka, młodzieży oraz kultury pamięci.

Relacje partnerskie na równych prawach

35 lat po podpisaniu traktatu o dobrym sąsiedztwie w przemówieniach i dyskusjach podkreślano, że relacje polsko-niemieckie przeszły zasadniczą przemianę. Pełnomocnik rządu federalnego ds. współpracy polsko-niemieckiej Knut Abraham mówił o partnerstwie opartym na równorzędności: „To bardzo ważny dzień – nie tylko dlatego, że wszyscy się tutaj spotykamy, ale także dlatego, że wspólnie, jako równorzędni partnerzy, mierzymy się z wyzwaniami”.

Także minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski zwrócił uwagę na gospodarczy awans kraju: „Dziś Polska jest szóstą co do wielkości i najszybciej rozwijającą się gospodarką Unii Europejskiej. Polsko-niemiecka współpraca gospodarcza daje powody do satysfakcji. Wymiana handlowa bije kolejne rekordy”.

Na otwarcie Forum Polsko-Niemieckiego na podium debatowali Knut Abraham, koordynator ds. polsko-niemieckiej współpracy społeczeństw i współpracy przygranicznej, oraz Henryka Mościcka-Dendys, przewodnicząca Rady ds. Współpracy z Republiką Federalną Niemiec.
Foto: M. Oliveira

Jednocześnie panowała zgoda co do tego, że rosyjska wojna przeciwko Ukrainie oraz niepewność w relacjach transatlantyckich stawiają przed Europą nowe wyzwania. Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul opowiedział się w tym kontekście za podejmowaniem decyzji większością głosów w europejskiej polityce zagranicznej.

Ważnym tematem pozostawała także wspólna historia. Pozytywnie oceniono plan budowy pomnika Polski w Berlinie, jednocześnie apelując o dalsze gesty historycznej odpowiedzialności.

Niepokój o naukę języka

Podczas warsztatu poświęconego językowi szczególną uwagę poświęcono nauczaniu języka niemieckiego w Polsce oraz języka polskiego w Niemczech. Spotkanie zostało zorganizowane przez KoKoPol oraz Instytut Rozwoju Języka Polskiego. Wśród panelistów znalazł się także przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (VdG), Rafał Bartek. Przedstawił on trudną sytuację nauczania języka niemieckiego dla członków mniejszości niemieckiej: „Z naszej perspektywy sytuacja jest krytyczna, ponieważ liczba uczących się języka niemieckiego spada – i odczuwamy to również w środowisku mniejszości niemieckiej”.

Już podczas debaty inauguracyjnej wskazano rozwój nauki języka sąsiada jako jedno z kluczowych zadań na przyszłość. Henryka Mościcka-Dendys, przewodnicząca Rady ds. Współpracy z Republiką Federalną Niemiec przy polskim MSZ, podkreśliła: „Wciąż mamy tu wiele do nadrobienia, bo pewne rzeczy, które – jak sądziliśmy – rozwiną się same z siebie, jak nauczanie języka sąsiada czy wspólne rozumienie historii, po prostu się nie wydarzyły”.

W warsztacie językowym Rafał Bartek wraz z przedstawicielkami i przedstawicielami KoKoPol oraz Instytutu Rozwoju Języka Polskiego dyskutował o przyszłości nauczania języka niemieckiego i polskiego.
Foto: M. Oliveira

Rafał Bartek zwrócił również uwagę na problemy systemowe utrudniające nauczanie języka niemieckiego jako języka mniejszości w szkołach ponadpodstawowych: „Żyjemy w systemie, w którym nauka języków co prawda się odbywa, ale jest coraz mniej efektywna, a brakuje instytucji, które długofalowo dbałyby o poprawę tej efektywności”.

Pragmatyzm zamiast nowych traktatów

Mimo konstruktywnej atmosfery zabrakło większych politycznych inicjatyw. O nowym polsko-niemieckim traktacie o przyjaźni, który podczas kampanii wyborczej do Bundestagu proponował kanclerz Friedrich Merz, nie było już mowy.

W odpowiedzi na pytanie z sali Henryka Mościcka-Dendys zaznaczyła, że obowiązujący traktat o dobrym sąsiedztwie jest stale uzupełniany, a w niektórych obszarach wciąż „nie został jeszcze w pełni wypełniony treścią”. Podobnego zdania był Knut Abraham: „Myślę, że rzeczywiście nie potrzebujemy nowego traktatu”.

Polityczny kierunkowskaz
Polityka: 35. rocznica Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy

Polityczny kierunkowskaz

Czytaj więcej →
17 czerwca: dwie rocznice, jedna historia
Sąsiedztwo zobowiązuje

17 czerwca: dwie rocznice, jedna historia

Czytaj więcej →

Także nowe polsko-niemieckie porozumienie obronne, podpisane tego samego dnia przez ministrów obrony, w dużej mierze opiera się na już istniejących zobowiązaniach. Wadephul podkreślał potencjał umowy dla bliższej współpracy zbrojeniowej, jednak nie przedstawiono konkretnych wspólnych projektów.

Zgodność panowała natomiast w kwestii rozbudowy infrastruktury transgranicznej. Wadephul apelował o szybsze połączenia kolejowe między Berlin a Warszawa, a Sikorski przypominał o od lat dyskutowanym skróceniu czasu podróży. Także tutaj zabrakło jednak konkretnych deklaracji.

Małe kroki, konkretne gesty

Mimo wszystko pojawił się widoczny symbol wzmacniania kontaktów. Już w listopadzie ma zostać wydanych 60 tysięcy tzw. paszportów przyjaźni, które umożliwią młodym ludziom z Polski i Niemiec poznawanie kraju sąsiada koleją.

Niemcy przekazały Polsce także kilka dóbr kultury zrabowanych podczas II wojny światowej przez narodowych socjalistów. Wadephul podkreślił, że jest to przypomnienie o tym, iż wspólna historia „zna bolesne rozdziały”.

Duże zainteresowanie wydarzeniem pokazało, że dialog polsko-niemiecki pozostaje żywy i potrzebny. Sebastian Płóciennik z Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej wyraził przekonanie, że przyszłoroczne forum, które odbędzie się w Polsce, przyciągnie równie wielu, a może nawet więcej uczestników.

Udostępnij:
Od biznesiku do biznesu – Historia Thomasa Passona
Poprzedni artykuł

Od biznesiku do biznesu – Historia Thomasa Passona

Marsz pamięci w Postoloprtach
Następny artykuł

Marsz pamięci w Postoloprtach

Punkt Widzenia