Także w drugim meczu grupy E trwającego w Meksyku, USA i Kanadzie mundialu Niemcy zainkasowali komplet punktów, pokonując na BMO Field w Toronto groźne Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1. Dzięki temu odnieśli 70. zwycięstwo w historii mistrzostw świata, po 12 latach awansowali do dalszej fazy turnieju i zrobili kolejny krok w kierunku zdobycia piątego tytułu mistrza świata w swojej historii.
W porównaniu z meczem inauguracyjnym z Curaçao selekcjoner reprezentacji Niemiec Julian Nagelsmann nie dokonał żadnej zmiany w wyjściowej jedenastce swojego zespołu. Stało się tak, mimo że wielu ekspertów piłkarskich nad Renem mocno naciskało na sternika „Die Mannschaft”, aby w miejsce Sané desygnował do gry ofensywnego pomocnika VfB Stuttgart, Lewelinga. Tak się jednak nie stało. Ego selekcjonera na to nie pozwoliło – ale czy miał rację?
Do przerwy 0:1
Pierwsza połowa tego nie potwierdziła – mylił się. Sané grał bardzo słabo, jego koledzy nieco lepiej. Niemcy mieli kilka okazji do zdobycia gola, a do tego strzelili dwie bramki, których paragwajski arbiter nie uznał. Pierwszy raz w 22. minucie, po uderzeniu głową Pavlovicia. Wówczas sędzia dopatrzył się faulu niemieckiego pomocnika na bramkarzu afrykańskiego zespołu, Fofanie. Drugi raz nie uznał gola Havertza z 39. minuty, uznając, że wcześniej Musiala faulował defensora Wybrzeża Kości Słoniowej.

Deniz Undav zapewnił Niemcom wygraną i awans do dalszej fazy turnieju.
Foto: Jeollo von VfB-exklusiv.de/Wikipedia
Z drugiej strony jedna z groźnych kontr zdobywców Pucharu Afryki z 2023 roku zakończyła się powodzeniem. Konkretnie w 30. minucie, kiedy Kessie uderzeniem z bliskiej odległości umieścił piłkę w niemieckiej siatce, ustalając wynik do przerwy na 1:0 dla ekipy z Afryki.
Bohaterem „Die Adler” został Undav, który w 90+4. minucie po podaniu Nmechy zdobył zwycięską bramkę dla Niemiec!
Należy dodać, że w pierwszej odsłonie meczu Niemcy byli w posiadaniu piłki przez 61 procent czasu gry, oddając osiem strzałów na bramkę przeciwnika, przy czterech rywali. Co więcej, po raz 19. w historii swoich występów na mundialach do przerwy przegrywali 0:1. W takich sytuacjach dziewięciokrotnie przegrywali, cztery razy remisowali, a sześciokrotnie zwyciężali.
Bohater Undav
Tym razem wygrali! Jednak pierwszy kwadrans drugiej połowy należał do Wybrzeża Kości Słoniowej, które było bliskie podwyższenia prowadzenia. Dlatego też w 60. minucie niemiecki selekcjoner zdjął z murawy wspomnianego na wstępie fatalnego Sané, a także Pavlovicia i Musialę, którzy również prezentowali się słabo. W ich miejsce pojawili się Leweling, Undav i Amiri. Efekt? Niemcy zaczęli wreszcie groźnie atakować.
W 68. minucie doprowadzili do remisu 1:1, kiedy dośrodkowanie rezerwowego Amiriego na gola zamienił nielubiany przez Juliana Nagelsmanna rezerwowy Undav. Bramka ta dodała niemieckiej drużynie większej wiary w siebie, ale w pewnym momencie gra „Die Adler” znów siadła, a afrykański team stawał się coraz groźniejszy. Po każdym ataku Niemców odpowiadał równie niebezpiecznym wypadem.
Używając jednak terminologii pięściarskiej, tę wymianę ciosów wygrali Niemcy, a bohaterem „Die Adler” został Undav, który w 90+4. minucie po podaniu Nmechy zdobył zwycięską bramkę dla Niemiec! O tym, że było to zasłużone zwycięstwo, świadczy fakt, że w całym spotkaniu „Die Mannschaft” była w posiadaniu piłki przez 60 procent czasu gry, oddając 16 strzałów przy dziewięciu rywali.
Dokumentacja spotkania:
Niemcy – Wybrzeże Kości Słoniowej 2:1 (0:1)
Undav (68., 90+4) – Kessie (30.)
Niemcy: Neuer – Kimmich, Tah, Schlotterbeck (46. Rüdiger), Brown – Nmecha, Pavlovic (60. Amiri) – Sané (60. Leweling), Musiala (60. Undav), Wirtz – Havertz (85. Goretzka).
Wybrzeże Kości Słoniowej: Y. Fofana – Singo (82. G. Due), Kossounou, Agbadou, Konan – Kessie, I. Sangaré (75. S. Fofana), Amad (75. Adingra), Inao Oulai, Y. Diomandé (85. Pépé) – Bonny (75. Guessand).
Sędzia: Juan Gabriel Benitez.
Widzów: 43 036 (komplet).
Krzysztof Świerc