Z lamusa historii: O lancach i niemieckim prezencie na Wawelu

28 kwietnia 2026, 17:00 Historia 48

Zapomniane święto

Niewiele osób wie, że w piątek 17 kwietnia obchodzi się w Kościele katolickim uroczystość świętej włóczni i gwoździ. Historia tej uroczystości sięga czasów średniowiecza, kiedy jako cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego panował Karol IV, którego wiele osób kojarzy z Mostem Karola w Pradze. Dopowiem, że na Śląsku powszechne są figury św. Jana Nepomucena ustawiane przy mostach, a tenże święty został zamordowany i wrzucony do Wełtawy właśnie z Mostu Karola.

Karol IV zwrócił się do przebywającego w niewoli we Francji papieża Innocentego VI z petycją, aby uzyskać potwierdzenie, iż Lanca Rzeszy (niem. Reichslanze) jest jedyną prawdziwą Lancą Męki Pańskiej (niem. Passionslanze). Tak się stało i autorytetem papieskim uznano autentyczność relikwii przechowywanej wtedy w Pradze, a w 1354 r. ustanowiono święto obchodzone w drugi piątek po Wielkanocy, czyli dziś powiedzielibyśmy – piątek po Niedzieli Białej. W literaturze pobożnej znajdziemy liczne modlitwy i nabożeństwa przewidziane na Festum Lanceae et Clavorum, również w języku polskim, z których korzystano na Górnym Śląsku, jak na przykład wydana pod koniec XIX wieku w „Wydawnictwie Dzieł Ludowych” w Mikołowie, ważąca kilogram i licząca prawie 1000 stron „Książka do oświecenia i zbudowania duszy chrześcijańsko-katolickiej” autorstwa niemieckiego norbertanina Leonarda Goffiné (1648–1719).

Święta lanca.
Foto: Rene Hanke/Wikipedia

Nasuwa się pytanie, co to jest za lanca lub włócznia i czy zachowała się do naszych czasów? Śmiem twierdzić, że prawie każdy w Polsce – w Niemczech i Austrii już tylko garstka – kojarzy tę włócznię ze szkoły i z licznych reprodukcji z podręczników przedstawiających pierwszego polskiego władcę Mieszka i króla Bolesława Chrobrego. Widzimy ją na namalowanym przez Jana Matejkę portrecie Bolesława Chrobrego, jak również na jego obrazie „Koronacja pierwszego króla”, podobnie jak i na wydanym cztery miesiące temu przez Narodowy Bank Polski 20-złotowym banknocie kolekcjonerskim z okazji tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego.

Nasuwa się pytanie, co to jest za lanca lub włócznia i czy zachowała się do naszych czasów? Śmiem twierdzić, że prawie każdy w Polsce – w Niemczech i Austrii już tylko garstka – kojarzy tę włócznię ze szkoły i z licznych reprodukcji z podręczników przedstawiających pierwszego polskiego władcę Mieszka i króla Bolesława Chrobrego

Na lekcjach historii już nie uczono, że włócznia świętego Maurycego jest niemieckim prezentem pieczętującym sojusz władców Polski z władcami Niemiec. Gall Anonim donosił, że król niemiecki i cesarz Otton III podczas zjazdu gnieźnieńskiego podarował Bolesławowi Chrobremu gwóźdź z krzyża Pańskiego wraz z włócznią św. Maurycego na znak przymierza i przyjaźni. Musiało być to wydarzenie doniosłe, skoro kronikarz piszący na zlecenie króla Bolesława Krzywoustego ponad sto lat później odwoływał się do symbolicznych powiązań pierwszych władców Polski z Ottonem III.

Bolesław I. Chrobry
Foto: Jan Matejko/ Nationalbibliothek/ Wikipedia

Polski władca otrzymał w 1000 roku w rzeczywistości wierną kopię świętej włóczni, zwanej też Świętą i Niosącą Krzyż Lancą Cesarską, która była przez 1000 lat atrybutem władzy cesarzy Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i jednym z insygniów koronacyjnych Rzeszy.

Święta włócznia w grocie posiada gwóźdź z krzyża Jezusa Chrystusa. Według przekazów została odnaleziona przez św. Helenę w III w. n.e. i miała należeć do św. Maurycego, a później do Konstantyna Wielkiego i Karola Wielkiego. Włócznia św. Maurycego została nabyta przez pierwszego króla Niemiec Henryka I Ptasznika od króla Burgundii Rudolfa II i od 926 r. znajdowała się w posiadaniu władców Rzeszy. Otto III zamierzał stworzyć imperium uniwersalne jednoczące wszystkich władców Europy chrześcijańskiej i zwyczajem niemieckim (more germanico), jako znak zwierzchności i władzy, przekazał Chrobremu kopię włóczni św. Maurycego, która jest nie tylko relikwią, ale przede wszystkim symbolem władzy i jednym z insygniów koronacyjnych królów polskich.

Dziś możemy podziwiać oba symbole władzy. Oryginał znajduje się w Cesarskim Skarbcu w Wiedniu, a jego wierna kopia jest pilnie strzeżona w skarbcu katedry wawelskiej w Krakowie.

Waldemar Gielzok

Konkurs wiedzy o mniejszości niemieckiej: Finał w Ozimku
Poprzedni artykuł

Konkurs wiedzy o mniejszości niemieckiej: Finał w Ozimku

Die Gedanken sind frei: Kompromis, ale jaki?
Następny artykuł

Die Gedanken sind frei: Kompromis, ale jaki?