Od 8 do 30 czerwca br. w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce trwać będzie wystawa poświęcona 10-leciu działalności archiwum Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej. Organizatorzy za pośrednictwem tej wystawy szeroko i przekrojowo prezentują, czym przez minioną dekadę, ale i obecnie zajmuje się archiwum CBMN. Poruszają też ideę archiwistyki społecznej oraz pokazują, jak ważne jest zakładanie lokalnych archiwów społecznych.
„Jednocześnie chcemy pochwalić się naszymi zbiorami, które w ciągu dekady działalności udało nam się zebrać. A jest to spora kolekcja zasobów, z których część po raz pierwszy wynosimy z archiwum na światło dzienne. Dlaczego? Naszym celem jest szerszemu gronu odbiorców pokazać, jak ważne i niezwykle cenne dokumenty znajdują się w zasobach archiwum CBMN i że jesteśmy wartościowym partnerem do współpracy, jeśli chodzi o archiwizację zasobów poświęconych mniejszości niemieckiej oraz że warto nam je powierzać” – mówi kierownik archiwum CBMN, Bartłomiej Kempe.
A najciekawsze i najbardziej interesujące ze zbiorów, materiałów oraz dokumentów, które zaprezentowano na wystawie i na które warto zwrócić baczniejszą uwagę, znajdują się na dziewięciu banerach umieszczonych na trzech stojakach stojących na środku wystawy. Mowa m.in. o tablicy szkolnej z Ciecholubia, która pochodzi z lat 50. ubiegłego wieku, fragmentach gazet ukazujących się w latach 50., statutach i biuletynach z lat 80. wydawanych w podziemiu, opowiadających ciekawe historie, czy też Bundesverdienstkreuz księdza dr. Henryka Rzegi.
Na co zwrócić uwagę
„Z kolei na ścianach naszej wystawy znajdują się oryginały dokumentów, spośród których warto zwrócić uwagę na wnioski rejestracyjne, które wysyłane były w latach 80. minionego stulecia, oraz decyzje odmowne, które tych wniosków dotyczyły. Znajdują się tam również różnego rodzaju korespondencje, listy wysyłane w ukryciu w języku niemieckim w latach 60. ubiegłego wieku. Zachęcam też do zatrzymania się przy interesujących, wręcz unikatowych zdjęciach, które również mają swoje miejsce na naszej wystawie” – informuje Bartłomiej Kempe.
Archiwum CBMN od początku swojego funkcjonowania zgromadziło mniej więcej 95 metrów bieżących zasobów i na ten moment ma ponad 14 000 dokumentów!
Warto też wczytać się w historie znajdujące się w zbiorach. Oczywiście, gdyby czytać każdy dokument, trzeba byłoby na wystawie spędzić wiele godzin, ale… Na pewno warto zwrócić uwagę na kilka najciekawszych dokumentów, np. tych pochodzących z lat 80. M.in. na ten, w którym opisano próbę stworzenia pierwszego kongresu mniejszości niemieckiej, który miał się odbyć w Raciborzu, ale się nie odbył. Czytając sprawozdanie z próby organizacji tego kongresu, dowiadujemy się, że dzień przed nim pięciu organizatorów zostało aresztowanych przez milicję. Natomiast w dniu samego kongresu milicja spisywała i rozganiała wszystkich, którzy się tam pojawili, a było to około 200 osób.
Takich historii na wystawie jest więcej. Jest również list pochodzący z kolekcji księdza Edwarda Gogoloka, który opowiada o mniejszości niemieckiej w latach powojennych i o tym, jak w tamtym czasie księża uciekali na zachód Europy. W jego opinii takie zachowanie było naganne i powinno być piętnowane. Księża – zdaniem Edwarda Gogoloka – powinni byli zostać na tych terenach i służyć pozostawionej tam ludności.

Przewodniczący VdG Rafał Bartek, prezes Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej (CBMN) w Opolu oraz ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger podczas zwiedzania wystawy.
Foto: Krzysztof Świerc
Na wystawie znajdują się także przykłady historii mówionej, kilka fragmentów wywiadów, które można odsłuchać za pomocą kodów QR, a także fragmenty „Arbeiterstimme” wydawanego w latach 50. i 60., z których możemy dowiedzieć się, w jaki sposób w tamtym czasie propaganda próbowała przekazywać różnego rodzaju informacje ludności niemieckiej na terenie Dolnego Śląska.
Olbrzymie zasoby archiwum
Archiwum CBMN od początku swojego funkcjonowania, a więc od 10 lat, zgromadziło mniej więcej 95 metrów bieżących zasobów. W porównaniu do archiwów czy instytucji państwowych jest to niewiele, ale… Na tle innych archiwów społecznych, do których należy archiwum CBMN, wypada absolutnie znakomicie.
„Jesteśmy jednym z największych w Polsce tego typu archiwów. Na ten moment mamy ponad 14 000 dokumentów! To pokaźna kolekcja i niezwykle szeroki przekrój zasobów obejmujący różnego rodzaju zbiory, bo nie mówimy tylko o dokumentach założycielskich czy listach, ale też o zdjęciach, nagraniach wideo, archiwalnych audycjach telewizyjnych i radiowych” – twierdzi Bartłomiej Kempe.
Należy też dodać, że opisy zbiorów archiwum CBMN dostępne są na co dzień przez portal „Zbiory Społeczne”, natomiast same zbiory dostępne są tylko dla badaczy po wcześniejszym kontakcie z CBMN.
„Część zbiorów archiwum CBMN, która udostępniona jest w ramach naszej wystawy, jest zaledwie niewielką częścią naszych wszystkich zasobów, ale za to jest to bardzo reprezentatywna część. Pozwala też dostrzec, że przekazane nam zbiory są nie tylko jakościowe, ale też bardzo dobrze zabezpieczone i przechowywane dla kolejnych pokoleń, a nie pozostawione w próżni czy w zapomnieniu gdzieś na strychu. Co więcej, wykorzystywane są do celów badawczych. Na bazie tych zbiorów powstają również publikacje i różnego rodzaju opracowania. Dowodzi to, że warto takim instytucjom jak nasza przekazywać cenne dokumenty” – reasumuje Bartłomiej Kempe.
W tym miejscu nasuwa się pytanie, kiedy i gdzie pojawi się kolejna taka wystawa? Niestety na to pytanie trudno dziś odpowiedzieć. Wiadomo jednak, że ze względu na ogromny potencjał obecnej wystawy CBMN chciałoby ją przedłużyć. Mówiąc wprost – dać jej drugie życie i przez kolejne lata prezentować także w innych miejscach, dodając przy tym kolejne swoje zbiory, aby jak najszerzej niosła informację, że istnieje taka instytucja jak CBMN, która takimi historycznymi skarbami potrafi się profesjonalnie zająć.
Instytucja budująca mosty w relacjach polsko-niemieckich
Na oficjalnym otwarciu wystawy, które odbyło się 6 czerwca w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce, zaproszono wielu zacnych gości. Między innymi konsula Republiki Federalnej Niemiec w Opolu Petera Herra, marszałka województwa opolskiego Szymona Ogłazę, wicemarszałkinię województwa opolskiego Zuzannę Donath-Kasiurę oraz przewodniczącego VdG Rafała Bartka.

Ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger
Foto: Krzysztof Świerc
Na otwarciu wystawy obecny był także ambasador Republiki Federalnej Niemiec w Polsce Miguel Berger, który powiedział: „10-lecie Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej to niezwykle ważne wydarzenie. Ważne dlatego, że instytucja ta pełni bardzo odpowiedzialną funkcję. Funkcję badającą i odsłaniającą historię mniejszości niemieckiej w Polsce oraz tę historię wcześniejszą, dotyczącą Niemców mieszkających na tych terenach. To trudna, żmudna, potrzebna praca. Należy też podkreślić, że Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej jest istotne z punktu widzenia stosunków polsko-niemieckich, gdyż odgrywa ważną rolę na mapie organizacji, które zajmują się historią i kulturą mniejszości niemieckiej w Polsce. Dlatego raduję się, że tu jestem. Cieszę się, że udało się zdobyć środki na stworzenie CBMN i jego wspaniałe archiwum. Wierzę także i z całego serca życzę tej instytucji dalszych sukcesów”.