35 lat dobrego sąsiedztwa w regionie trzech krajów

Wywiad ze starostą powiatu Görlitz, dr Stephanem Meyerem

25 czerwca 2026, 17:00 Polityka

W 1991 roku podpisano polsko-niemiecki traktat o dobrym sąsiedztwie. W tym samym roku powołano również Euroregion Neisse–Nisa–Nysa. Dr Stephan Meyer jest starostą powiatu Görlitz i przewodniczącym niemieckiej części Euroregionu. W rozmowie z Mauro Oliveirą wspomina rozwój regionu trzech krajów, opowiada o przełamywaniu historycznych uprzedzeń i wyjaśnia, jakie wyzwania kształtują dziś współpracę transgraniczną.

Panie starosto, czy pamięta Pan, kiedy był Pan po raz pierwszy w Polsce lub w Czechach?

Swoją pierwszą wizytę w Czechach pamiętam dobrze. Było to jeszcze w czasach NRD. Musieliśmy jechać okrężną drogą przez Seifhennersdorf, a po drodze czekały nas kontrole graniczne. Drogi były długie, mimo że odległości były niewielkie.

Dziś z Żytawy w ciągu dziesięciu minut można znaleźć się w trzech krajach. Dla mieszkańców regionu stało się to czymś oczywistym. Nie zawsze tak było. Zwłaszcza dla gości i turystów jest to nadal fascynujące – na przykład doświadczenie Görlitz jako miasta europejskiego z mostem łączącym dwie starówki.

Euroregion powstał dość szybko po przemianach ustrojowych. Jakie wyzwania stały wówczas na pierwszym planie?

Bezpośrednio po zmianach granice były mało przepuszczalne. Istniało tylko kilka przejść granicznych, a przejścia do Polski przez lata były w dużej mierze zamknięte.

Infrastruktura była zniszczona, dotyczyło to również sieci drogowej. Przez to dojazdy do większych miast, takich jak Drezno, trwały długo. Dodatkowo pojazdy były wówczas znacznie wolniejsze. Od tego czasu sytuacja bardzo się poprawiła.

„To, co dziś wydaje się oczywiste, jest wynikiem długiej wspólnej drogi.”

Jednocześnie region był określany mianem „Czarnego Trójkąta”. Był silnie naznaczony wydobyciem węgla brunatnego, a tym samym szczególnie dotknięty degradacją środowiska i wysokim zanieczyszczeniem powietrza. Niedostateczna była również gospodarka ściekowa. Lasy były w bardzo złym stanie – pamiętam, że przy złej pogodzie wywieszone pranie często wracało szare, a nie białe.

Również komunikacja stanowiła wyzwanie. Nie było dzisiejszych możliwości szybkiej komunikacji czy wideokonferencji. Połączenia telefoniczne były ograniczone. Niewiele osób znało języki krajów sąsiednich. Do tego dochodziły historycznie uwarunkowane uprzedzenia, ponieważ po stronie polskiej wielu mieszkańców zostało przesiedlonych po wojnie.

Mimo takiego punktu wyjścia w ciągu ostatnich 35 lat wykształciło się prawdziwe partnerstwo. To, co dziś wydaje się oczywiste, jest wynikiem długiej wspólnej drogi.

W jaki sposób Euroregion przyczynił się do przełamywania uprzedzeń?

Skupiliśmy się na konkretnych tematach – infrastrukturze, środowisku i edukacji – w których wszystkie trzy strony miały podobne potrzeby. Dzięki wspólnym projektom, także finansowanym ze środków Unii Europejskiej, udało się znaleźć wspólną drogę.

Zbliżaliśmy się do siebie poprzez wspólne rozwiązywanie problemów w regionalnych grupach roboczych. A potem okazywało się: „Możemy ze sobą współpracować”.

O Euroregionie Neisse–Nisa–Nysa

Euroregion Neisse–Nisa–Nysa to transgraniczne porozumienie gmin i powiatów w Niemczech, Polsce i Czechach. Został założony 21 grudnia 1991 roku i był pierwszym euroregionem na granicy polsko-niemieckiej. Obejmuje powiaty Görlitz i Budziszyn, 43 gminy po stronie polskiej oraz 131 gmin i pięć powiatów po stronie czeskiej. Na obszarze o powierzchni prawie 12 000 km² mieszka ok. 1,5 mln osób. Euroregion wspiera projekty w zakresie transportu, edukacji, kultury, turystyki, środowiska, zdrowia i ochrony ludności.

Z tej współpracy zrodziły się przyjaźnie i trwałe partnerstwa. Euroregion rozwijał się właśnie dlatego, że miał – i nadal ma – podobne wyzwania.

Tak jest również dziś, choćby w kontekście afrykańskiego pomoru świń. To zagrożenie epidemiczne nie zna granic, dlatego w ostatnich latach jeszcze bardziej się zjednoczyliśmy, szczególnie w zakresie wymiany między służbami weterynaryjnymi.

Jaką rolę odgrywa w takich sytuacjach Euroregion?

Organizujemy wymianę specjalistów poprzez różne grupy robocze. Włączamy także tłumaczy. Możemy również finansować spotkania z Funduszu Małych Projektów. Euroregion – zwłaszcza w tak wielojęzycznym obszarze – jest do tego odpowiednią platformą.

Czy istnieją projekty wspierające wielojęzyczność mieszkańców?

Tak, jest ich wiele. Szczególnie bliskie są mi projekty wczesnego kontaktu z językami sąsiedzkimi. W Saksonii działa instytucja krajowa, która organizuje spotkania w przedszkolach, także w formie immersyjnej, z udziałem native speakerów. Chodzi o to, aby dzieci w naturalny sposób poznawały język, kulturę i zwyczaje sąsiadów.

Wspieramy to, ponieważ uważamy, że wczesne kontakty między ludźmi sprawiają, iż w dorosłym życiu wielojęzyczność staje się czymś naturalnym.

Dobrym przykładem praktycznego efektu współpracy jest EURO-NEISSE-Ticket+. Umożliwia ono korzystanie z transportu publicznego w całym Euroregionie – zarówno w codziennych dojazdach, jak i w turystyce. Nie trzeba już sprawdzać, w jakiej strefie taryfowej w Polsce, Czechach czy Niemczech się znajdujemy.

„Uważamy, że konieczne jest wczesne nawiązywanie kontaktów między ludźmi, aby w dorosłym życiu wielojęzyczność była czymś naturalnym.”

Oprócz tego odbywa się wiele spotkań społecznych, w których uczestniczą stowarzyszenia.

Sam jestem prezesem powiatowego związku sportowego. Od wielu lat organizujemy trójstronny rajd pieszy na terenie wszystkich trzech krajów. Dzięki temu wydarzeniu i wspólnej organizacji wyrosły prawdziwe przyjaźnie.

Jak komunikuje się Pan w Euroregionie?

Co ciekawe, prezydent po stronie czeskiej, hetman Martin Půta, również jest żonaty z Polką i zna język polski. W związku z tym my trzej prezydenci w nieformalnych sytuacjach często rozmawiamy po polsku – ku zaskoczeniu niektórych osób. Na oficjalnych spotkaniach korzystamy z profesjonalnych usług tłumaczy.

Dr Stephan Meyer widzi we współpracy transgranicznej klucz do przyszłości regionu trzech krajów.
Foto: Paul Glaser

W regionie używa się także języka górnołużyckiego, który można traktować jako czwarty język sąsiedzki.

Jakie korzyści przynosi Euroregion powiatowi Görlitz i Saksonii?

Życie w regionie trzech krajów bywa wyzwaniem. Państwa takie jak Niemcy czy Saksonia patrzą na wiele kwestii z perspektywy krajowej – czy to organizacji szpitali, czy planowania regionalnego. Tymczasem małe miasta, takie jak Żytawa, funkcjonują w bezpośrednim sąsiedztwie dużych ośrodków, jak Liberec. Wymaga to innego podejścia do regionu.

Wiele decyzji zapada w stolicach, szczególnie w Polsce. Nawet jeśli lokalnie – wśród starostów i burmistrzów – dobrze się rozumiemy, wiele kwestii musi być rozstrzyganych co najmniej na poziomie Wrocławia, a czasem Warszawy.

Z drugiej strony region jest bardzo atrakcyjny turystycznie. Inwestycje po wszystkich stronach doprowadziły do jego pozytywnego rozwoju. Krajobraz był już wcześniej wyjątkowy, ale dziś uzupełnia go nowoczesna infrastruktura. To stanowi nasz wyróżnik na tle innych regionów.

Region stanowi także interesujący punkt na mapie gospodarczej. Mam obecnie wiele kontaktów z przedstawicielami Tajwanu. Dla nich powiat Görlitz jest ciekawym miejscem, ponieważ znajduje się pomiędzy trzema ważnymi obszarami: półprzewodnikami w Dreźnie, sektorem dronów w Polsce oraz branżą motoryzacyjną w Czechach. To daje nam przewagę jako regionowi pośredniczącemu.

Jak odczuwa Pan sytuację, gdy relacje między Berlinem a Warszawą nie układają się dobrze?

W okresie rządów PiS można było zauważyć, że część rozmówców się zmieniała, m.in. w policji czy straży pożarnej. A dobre relacje opierają się na kontaktach osobistych. Gdy osoby się zmieniają, trudniej budować trwałą współpracę. Jednocześnie w regionie zawsze istniała silna postawa proeuropejska, co widać także w wynikach wyborów.

Informacja o rozmówcy

Dr Stephan Meyer (CDU) jest od 2022 roku starostą powiatu Görlitz i przewodniczącym niemieckiej części Euroregionu Neisse–Nisa–Nysa. W latach 2009–2022 był posłem do saksońskiego landtagu. Pochodzi z regionu Żytawa i działa społecznie jako prezes Górnołużyckiego Powiatowego Związku Sportowego.

Informacja o rozmówcy Foto: Foto: Landratsamt Görlitz

Wspieramy się wzajemnie. Z moim polskim odpowiednikiem byłem w Warszawie, aby promować rozwój uczelni i wspierać transformację strukturalną Zgorzelca. Odejście od węgla jest nieuniknione także po stronie polskiej. Dlatego inwestycje w innowacje i badania są kluczowe – po obu stronach granicy.

Jak będzie obchodzony jubileusz 35-lecia?

Euroregion został założony 21 grudnia 1991 roku. Oficjalne obchody odbędą się po stronie polskiej, w Pałacu Sobieszów w Jeleniej Górze, podczas uroczystości połączonej z wręczeniem Nagrody Euroregionu dla zasłużonych osób.

Traktat, który ukształtował Europę
35 lat polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie

Traktat, który ukształtował Europę

Czytaj więcej →
Wywiad z prof. dr. Peterem Oliverem Loewem: „Dziś taki traktat sformułowano by inaczej”
35 lat polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie

Wywiad z prof. dr. Peterem Oliverem Loewem: „Dziś taki traktat sformułowano by inaczej”

Czytaj więcej →

Zasadniczo wolimy pracę niż świętowanie, ale jubileusz na pewno się odbędzie. Trwają już przygotowania.

Jakie projekty są dziś najważniejsze?

Jednym z kluczowych tematów są kwalifikacje zawodowe i ich uznawalność. Wciąż istnieją bariery systemowe, które utrudniają mobilność pracowników.

Kolejnym obszarem jest cyfryzacja i sztuczna inteligencja. W ramach projektów INTERREG, m.in. CIFAD, udało się stworzyć system wymiany danych dla służb ratowniczych, który automatycznie tłumaczy informacje na języki sąsiednie. To znacząco skraca czas reakcji w sytuacjach kryzysowych.

Ważnym tematem pozostaje także ochrona zdrowia i współpraca szpitali w kontekście reform systemowych.

Udostępnij:
Największy (?) mundial
Poprzedni artykuł

Największy (?) mundial

Punkt Widzenia