Słowo na niedzielę ks. dr hab. Petera Tarlinskiego

19 lipca 2026, 05:00 Kościół

 

16. Niedziela Zwykła – rok A

1. Czytanie: Mdr 12,13.16–19
2. Czytanie: Rz 8,26–27
Ewangelia: Mt 13,24–43

Wakacje podążają naprzód tydzień po tygodniu. Fragmenty Ewangelii według św. Mateusza, które nam towarzyszą, zawierają wiele cennych wskazówek dla każdej chrześcijanki oraz każdego chrześcijanina – i nie tylko. Na 16. Niedzielę Zwykłą przypada tekst z 13. rozdziału Ewangelii wg św. Mateusza. Jest to przypowieść o dwóch siewcach: dobrym i złym, oraz dwóch rodzajach zasiewu: jednym dobrym, a drugim złym. Przyjrzyjmy się tej sytuacji bliżej.

Chrystus i Jego nieprzyjaciel

Tym, który sieje dobre ziarno, jest Syn Człowieczy, polem jest świat, dobrym ziarnem są „synowie królestwa”, natomiast chwast oznacza „synów Złego”. Chrystus zasiewa dobro, prawdę i życie. Jego przeciwnik, diabeł, usiłuje zniszczyć urodzajne dzieło Syna Bożego, obsiewając pole (czyli świat) chwastem.

Jezus nie pozostawia wątpliwości co do tego, skąd on pochodzi. Zło nie zostało zasiane przez Boga. Pojawia się ono wskutek działania przeciwnika, niegodziwca, oskarżyciela niszczącego królestwo Boże. Diabeł może być skuteczny w swym niszczycielskim działaniu, ponieważ człowiek w swojej wolności ulega złemu uwodzicielowi.

Moc Chrystusa i kres złego ducha

Przypowieść o dobrym i złym zasiewie głosi, że Chrystus i Jego przeciwnik (echtros, diabolos) nie dysponują taką samą mocą. Według nauki katolickiej diabeł jest stworzeniem – upadłym aniołem, który stał się zły przez swój własny wybór.

Przypowieść ukazuje, że przeciwnik Boga działa świadomie. Obserwuje on dobry zasiew, pod osłoną nocy (ciemności) wchodzi na pole, umieszcza chwast pomiędzy pszenicą, a następnie potajemnie się usuwa. Jego działanie jest celowe, ukryte i niszczące. Nie tworzy on własnego pola ani nie daje własnego życia. Wkracza w dzieło należące do kogoś innego i próbuje je uszkodzić.

Chrystusowego przeciwnika charakteryzuje wrogość, sprzeciw i czynne występowanie przeciw tworzonemu dobru. Jego działanie jest realne, ale ograniczone i ostatecznie podporządkowane Bożej Opatrzności. Zasiew Chrystusa ma przyszłość, natomiast zasiew nieprzyjaciela zostanie osądzony i usunięty.

Cierpliwość Boga nie jest obojętnością wobec grzechu, lecz czasem danym na nawrócenie. Dopiero Bóg zna całą prawdę o ludzkim sercu i potrafi oddzielić dobro od zła, nie niszcząc przy tym żadnego dobra.

Pozorne dobro zwodzące człowieka

Przeciwnik Boga nie jest w stanie zniszczyć Słowa Bożego ani zasad królestwa Chrystusa, dlatego próbuje zagłuszyć działanie Syna Bożego, podsunąć fałszywą interpretację, wzbudzić nieufność, wywołać zgorszenie albo doprowadzić człowieka do zniechęcenia.

Jego zasiew często przypomina dobro, podobnie jak chwast w początkowym okresie wzrostu przypomina pszenicę. Zło może przybierać postać pozornego dobra, rzekomej wolności, sprawiedliwości bez miłosierdzia albo gorliwości pozbawionej miłości.

Papież Franciszek zwracał uwagę na to, że przeciwnik sieje w ciemności i zamieszaniu, umieszczając zło pośród dobra, aby człowiekowi trudno było je rozpoznać. Chrześcijańska czujność nie polega więc na lękliwym doszukiwaniu się wszędzie działania szatana, lecz na trwaniu przy Chrystusie.

Czujność w obliczu oszczercy i oskarżyciela

Diabeł, ukazany na kartach Pisma Świętego, zwodzi człowieka przez kłamstwo, a szkodzi mu przez niszczenie tego, co zasiał Chrystus. Oszczerstwo diabła jest zawsze skierowane przeciwko więziom. Przedstawia Boga jako przeciwnika człowieka, podważa zaufanie do Jego słowa, pomniejsza dobro, wyolbrzymia zło i próbuje przekonać grzesznika, że nie ma dla niego przebaczenia.

„Cierpliwość Boga nie jest obojętnością wobec grzechu, lecz czasem danym na nawrócenie.”

W stosunkach między ludźmi jego zasiew ujawnia się w podejrzliwości, pomówieniach, półprawdach, przypisywaniu złych intencji, pogardzie oraz nieustannym oskarżaniu. W ten sposób „chwast” może zostać zasiany nie tylko w świecie, lecz także w rodzinie, parafii, wspólnocie i w ludzkim sumieniu.

Stąd potrzebna jest czujność człowieka i trwałe, mocne przylgnięcie do Chrystusa, który jest Prawdą.

Zwycięstwo synów i córek Królestwa

Ostateczne zwycięstwo odniosą synowie i córki Chrystusowego królestwa. Nie będzie to owocem ich własnej siły, lecz wierności Chrystusowi, który doprowadzi rozpoczęte dzieło zbawienia do pełni.

Przy końcu czasów opadną wszystkie zasłony: zło zostanie ujawnione i osądzone, a dobro, często ukryte, ciche i niedocenione, ukaże się w całym swoim blasku.

Sprawiedliwi „jaśnieć będą jak słońce”, ponieważ zostaną przeniknięci światłem Boga i dopuszczeni do udziału w Jego chwale. Wtedy okaże się, że żadne dobro nie zostało zapomniane, żadna wierność nie była daremna, a żadna ofiara poniesiona z miłości nie poszła na marne.

Ostatnie słowo nie będzie należało do nieprzyjaciela, do ciemności ani śmierci, lecz do Chrystusa – Pana żniwa i Króla panującego z Miłością.

Udostępnij:
Amfiteatr na Górze św. Anny nie ma szczęścia. Nie pomaga mu też nazistowska przeszłość
Poprzedni artykuł

Amfiteatr na Górze św. Anny nie ma szczęścia. Nie pomaga mu też nazistowska przeszłość

Odzyskana ojczyzna
Następny artykuł

Odzyskana ojczyzna

Reklama

Punkt Widzenia

Wochenblatt - Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.