Domowa lemoniada z kwiatów czarnego bzu – smak maja w szklance

24 maja 2025 Historia

Naturalny eliksir na ciepłe dni: przepis, historia i ciekawostki o bezowej lemoniadzie

Ach, kwiaty czarnego bzu – prawdziwy dar natury, który przez wieki inspirował zarówno kucharzy, jak i poetów! Ich aromat to zapowiedź lata, a możliwości kulinarnego wykorzystania są wręcz nieprzebrane. Dziś w Austrii i południowych Niemczech syrop z kwiatów czarnego bzu to niemal narodowy napój.

Tak więc gasi pragnienie w całej okazałości.
Foto: Pixabay

Dzikorosnące krzewy czarnego bzu spotkamy w ogrodzie, parku czy przy leśnej ścieżce. Pod koniec maja czarny bez rozpoczyna kwitnienie, a jego intensywnie pachnące kwiatostany mogą osiągać wielkość dużego talerza. Zawierają one także wiele cennych witamin i mikroelementów. Od dawna cenione, znane, zbierane, suszone czy przetwarzane kwiaty dzikiego bzu warto włączyć i dziś do asortymentu kulinarnego, by wykorzystać ich wszystkie właściwości wspomagające zdrowie i urodę.

Nowe pomysły i inspiracje z ogrodu

Oprócz rekonesansu historycznego, rozejrzałam się również za nowościami. Z inspiracją przyszła też moja przyjaciółka Anna, z którą podczas wiosennego przeglądu mojego ogrodu rozgadałyśmy się nad właśnie rozpoczynającym kwitnienie bzem. W domu, już z pierwszych kwiatostanów, na-stawiłyśmy spory słój do wstępnego zaczynu i za kilka dni przeleję do butelek pyszny i odświeża-jący, przefermentowany sok.

„Smak kwiatów bzu to połączenie delikatnej słodyczy, kwiatowego aromatu i cytruso-wej świeżości – prawdziwa oda do wiosny i lata.”

„Maibowle” uwielbiamy obie i przygotowanie zapasu w piwniczce to obowiązkowa majowa czyn-ność. Ania była u nas z bardzo krótką wizytą, jednak tegoroczne przetwory z kwiatów bzu będą nam z pewnością przypominać wspaniały wspólny czas.

Do spiżarki – bez ograniczeń

A co będą zawierać pierwsze słoiki i butelki? Bzu rośnie bardzo dużo, więc nie ma potrzeby „ograniczania się”. Do spiżarki trafią:

– musujący napój (już prawie gotowy),
– galaretka,
– ocet balsamiczny,
– syrop,
– oraz likier.

Ten ostatni pojawiał się w latach 30. XX w. na łamach „Kattowitzer Zeitung” obok miodu pitnego – oczywiście na bazie kwiatu bzu. Również w śląskiej prasie znajdziemy wzmianki o likierze z Raciborza, który wytwarzany był m.in. z aromatycznych kwiatostanów.

Aromatyczne kwiaty czarnego bzu znalazły również zastosowanie w likierach.
Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Porada praktyczna

Tipp:

W przypadku gotowania roztworu, kwiaty bzu można umieścić najpierw w lnianym woreczku lub filtrze do herbaty, a następnie zanurzyć w naczyniu. Dzięki temu łatwiej je później wyjąć i zachować czystość mikstury.

Dzikie krzewy czarnego bzu spotykamy w ogrodzie, w parku lub wzdłuż leśnej ścieżki.
Źródło: Pixabay

Ciekawostka historyczna

Kwiat czarnego bzu dodawano niegdyś do fermentującego wina mozelskiego, produkowanego w najstarszych niemieckich winnicach. Do dziś uszlachetnia się nim także skład niektórych destylatów.

Domowa lemoniada z bzu – majowa klasyka

Wszystkim niecierpliwym polecam lemoniadę z kwiatów czarnego bzu. Jest to napój tak świeży i aromatyczny, że mógłby rozbudzić nawet najspokojniejszy podwieczorek w ogrodzie! Jej smak to połączenie delikatnej słodyczy, kwiatowego aromatu i cytrusowej świeżości – prawdziwa oda do wiosny i lata.

Świeży, aromatyczny napój gasi każde pragnienie latem.
Foto: prywatne

Przepis: bezowa lemoniada pełna aromatu

Składniki:

• 8–10 świeżo zebranych baldachów kwiatów czarnego bzu (najlepiej z dala od ulic)
• 2–3 cytryny (najlepiej ekologiczne, bo użyjemy także skórki)
• 1 litr wody
• 100–150 g cukru (w zależności od własnych upodobań)
• kilka gałązek mięty (opcjonalnie, dla jeszcze większej świeżości)
• kostki lodu

Przygotowanie:

1. Kwiaty delikatnie otrząśnij z ewentualnych owadów, nie myj ich, żeby nie stracić pyłku – to on niesie aromat!
2. Cytryny sparz wrzątkiem, pokrój w plastry.
3. Do dużego dzbanka włóż kwiaty, plastry cytryn i miętę.
4. Zalej wszystko zimną wodą, wsyp cukier i dokładnie wymieszaj, aż się rozpuści.
5. Przykryj dzbanek i odstaw do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc – wtedy aromaty w pełni się rozwiną.
6. Przed podaniem przecedź lemoniadę przez sitko, podawaj z lodem i świeżymi ziołami.

Wyobraź sobie, jak promienie słońca tańczą na powierzchni tego napoju, a subtelny zapach czarnego bzu unosi się nad stołem…

Dobry pomysł na letnie orzeźwienie: wino musujące z kwiatu czarnego bzu
Źródło: prywatne/Canva

Formuła 1: Dotarliśmy do Europy
Poprzedni post

Formuła 1: Dotarliśmy do Europy

Zapomniane dziedzictwo
Następny post

Zapomniane dziedzictwo

Reklama

Ostatnie wpisy autorów

Schlesien Journal