Przedstawiciele mniejszości niemieckich w Europie postanowili powołać think tank. Celem nowej formuły jest wskazanie sposobów, które pozwolą zabezpieczyć dalsze istnienie mniejszości niemieckich aż do roku 2100.
Przedstawiciele mniejszości niemieckich zrzeszonych w AGDM wykorzystali spotkanie w ramach Kongresu FUEN w Helsinkach, aby wyznaczyć kierunki na przyszłość. W przyszłości chcą dyskutować w ramach think tanku o ważnych zagadnieniach oraz regularnie publikować swoje stanowiska w dokumentach roboczych. Jak informuje w odpowiedzi na zapytanie rzecznik AGDM Benjamin Józsa, think tank planowany jest jako „krąg dyskusyjny równych sobie”. Obok przedstawicieli mniejszości niemieckich uczestniczyć w nim mają także doradcy naukowi. Każda z mniejszości reprezentowanych w AGDM będzie mogła delegować do think tanku jednego przedstawiciela.
AGDM (Wspólnota Robocza Mniejszości Niemieckich w FUEN) jest zrzeszeniem mniejszości niemieckich działającym w ramach FUEN. FUEN (Federalistyczna Unia Europejskich Grup Narodowościowych) skupia autochtoniczne mniejszości narodowe, narodowości oraz wspólnoty językowe z całej Europy. Ponad 100 organizacji członkowskich z 38 państw spotyka się raz w roku podczas dorocznego kongresu. W tym roku odbył się on po raz 70. Szczegółową relację z dorocznego Kongresu FUEN w Helsinkach można przeczytać tutaj. Podsumowanie już niebawem na naszych łamach.
„Trzeba myśleć naprzód i kontynuować myślenie w sposób samostanowiący. To zawiera się również w haśle przewodnim, które nadaliśmy temu think tankowi”.
Rafał Bartek
Pełna nazwa think tanku brzmi: „Wizja 2100 – przyszłość mniejszości niemieckich w Europie – Samostanowić.Kształtować.Myśleć dalej”. Tym samym jasne jest, że perspektywa czasowa dyskusji o kwestiach przyszłości obejmuje całe obecne stulecie. Trzy hasła wyznaczają również postawę i cele, które mogą kierować debatami.
Regularne zajmowanie stanowiska
Nowa formuła think tanku różni się od dotychczasowej wymiany w ramach AGDM między innymi tym, że włączani będą w nią eksperci zewnętrzni. Członkowie tego grona doradców naukowych, jak podaje Benjamin Józsa, będą również uczestniczyć w posiedzeniach na równych prawach. Spotkaniom ma ponadto przewodniczyć primus inter pares – pierwszy wśród równych. W tej formule przedstawiciele mniejszości niemieckich chcą spotykać się co najmniej dwa razy w roku. Rezultatem spotkań ma być publikacja co najmniej jednego dokumentu roboczego rocznie.
Think tank chce przede wszystkim wskazywać sposoby zabezpieczenia dalszego istnienia mniejszości niemieckich, uwzględniając przy tym różnice między poszczególnymi mniejszościami. Józsa mówi: „Niektóre rozwiązania będą mogły dotyczyć wszystkich, inne trzeba będzie dobierać zależnie od priorytetów. Jednak w think tanku będą uwzględniane wszystkie różnice – tak jak dzieje się to w AGDM już od dziesięcioleci”.
Myśleć naprzód, zamiast tylko reagować
Dla Rafała Bartka, przewodniczącego VdG i przedstawiciela mniejszości niemieckiej w Polsce w FUEN, znaczenie nowej formuły polega na tym, że stwarza ona możliwość zajmowania stanowiska na scenie politycznej w istotnych obszarach tematycznych. W rozmowie z „Neues Wochenblatt.pl” mówi: „Ważne jest, abyśmy mieli gremium, które zastanawia się nad rozwojem sytuacji w życiu politycznym poszczególnych krajów, ale również nad rozwojem sytuacji w naszej ojczyźnie, w Niemczech”. Rafał Bartek szczególnie podkreśla, że mniejszości niemieckie chcą samodzielnie określać i reprezentować swoje stanowisko: „Trzeba trochę myśleć naprzód i kontynuować myślenie w sposób samostanowiący. To zawiera się również w haśle przewodnim, które nadaliśmy temu think tankowi. Planujemy też publikować dokumenty robocze, ponieważ nie chcemy, aby ostatecznie inni myśleli za nas”.

Poprzez „Vision 2100″ niemieckie mniejszości w Europie chcą zapewnić swoje przetrwanie do 2100 roku i samodzielnie współkształtować swoją przyszłość. Decyzję o utworzeniu thinktanku podjęto w Helsinkach.
Foto: Andrea Polanski
Jednym z kluczowych tematów z perspektywy mniejszości niemieckiej w Polsce jest nauka języka. VdG przyjął w 2026 roku także ukierunkowaną na przyszłość strategię oświatową. W think tanku temat ten mógłby zostać ponownie podjęty w szerszym kontekście, ponieważ w Europie podejście do nauki języka i wspierania języków znacznie się różni. „Ustawodawstwo dotyczące wspierania języków mniejszości w poszczególnych krajach Europy, a także w poszczególnych państwach Unii Europejskiej, jest bardzo zróżnicowane”, wyjaśnia Bartek. Dodaje: „Mówi się o szkołach dwujęzycznych, ale w praktyce oznacza to coś innego niemal w każdym kraju Unii Europejskiej”. W tym kontekście widać, że dla spraw mniejszości niemieckich znaczenie ma nie tylko polityka prowadzona w poszczególnych państwach i w Niemczech, lecz także Unia Europejska. Jak zaznacza Rafał Bartek: „To są kwestie, na które trzeba stale zwracać uwagę i na które trzeba uczulać politykę – zarówno w Niemczech, jak i na szczeblu europejskim oraz w poszczególnych krajach”.
Elastyczna reprezentacja
W think tanku Rafał Bartek reprezentuje mniejszość niemiecką w Polsce jako przedstawiciel AGDM. Udział w posiedzeniach nie jest jednak na stałe przypisany jednej osobie i może się zmieniać w zależności od tematu. „Jeżeli pojawi się konkretny temat, w którym nie jestem ekspertem, ale uważam, że w naszych kręgach mniejszości niemieckiej mamy osobę dobrze znającą dane zagadnienie, wówczas zaproponuję, aby to ona uczestniczyła w posiedzeniu”, wyjaśnia Bartek.
Nowa formuła wciąż znajduje się na etapie tworzenia. Jak zdradza Bartek, think tank ma zostać dalej doprecyzowany podczas dorocznego spotkania AGDM. Należy między innymi wskazać kolejnych doradców naukowych. Jak dotąd pewne jest uczestnictwo w tej roli zastępcy dyrektora Federalnego Instytutu Kultury i Historii Niemców w Europie Wschodniej (BKGE), dr. dr. Geralda Volkmera. Rzecznik AGDM Benjamin Józsa planuje, że think tank po raz pierwszy zbierze się na początku 2027 roku. Wówczas możliwie szybko ma zostać przygotowany i opublikowany pierwszy dokument roboczy.