Zakaz spożywania alkoholu na dworcach, spór o rosyjskie dostawy paliw, miliony euro dla czołowych niemieckich uczelni oraz walka o najwyższy urząd państwowy. W Niemczech nowe decyzje polityczne i wyniki sondaży wywołują dyskusje. Jednocześnie wśród wielu młodych ludzi narasta obawa o przyszłość.
Dworce bez alkoholu
Od połowy października na wszystkich stacjach kolejowych Deutsche Bahn obowiązuje zakaz spożywania alkoholu. Koleje chcą w ten sposób zadbać o większe bezpieczeństwo i czystość. Przepis wszedł w życie 15 października 2026 roku i obejmuje łącznie 5700 stacji kolejowych w Niemczech. Reprezentatywna ankieta przeprowadzona na zlecenie Deutsche Bahn wykazała, że około 80 procent respondentów opowiada się za wprowadzeniem zakazu spożywania alkoholu na dworcach. Podobne ograniczenia obowiązywały już wcześniej na kilkudziesięciu większych dworcach. Według danych Deutsche Bahn odnotowano tam spadek ilości śmieci i liczby konfliktów. Nowe przepisy stanowią część regulaminu porządkowego Deutsche Bahn. Służby porządkowe mogą najpierw zwrócić uwagę osobom naruszającym zakaz. W przypadku powtarzających się naruszeń Deutsche Bahn może nałożyć zakaz wstępu na teren dworca. Zakaz dotyczy spożywania alkoholu, ale nie obejmuje przewożenia zamkniętych napojów alkoholowych w bagażu ani sprzedaży i spożywania alkoholu w lokalach gastronomicznych. Celem nowych regulacji jest zwiększenie bezpieczeństwa na dworcach oraz ograniczenie konfliktów związanych z alkoholem. Źródło: deutschebahn.com.

Dworzec Główny w Berlinie.
Fot. PD-user Eisenacher / Wikimedia Commons.
Trump dzieli niemiecką scenę polityczną
Prezydent USA Donald Trump wywołał kontrowersyjną debatę, zawierając porozumienie z Rosją w sprawie dostaw oleju napędowego. Podczas gdy AfD i Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW) z zadowoleniem przyjęły ten krok i domagają się, by Niemcy poszły w ślady Stanów Zjednoczonych, CDU/CSU, Zieloni i Lewica krytykują tę umowę. Tłem dla tej sytuacji jest porozumienie między Trumpem a prezydentem Rosji Władimirem Putinem, które ma umożliwić dostawy dużych ilości rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych i na rynek światowy. Trump chce w ten sposób obniżyć ceny paliw. W Niemczech krytycy dostrzegają w tym szansę na wzmocnienie rosyjskiej kasy wojennej. Porozumienie skrytykował również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Tymczasem rząd federalny podtrzymuje sankcje wobec Rosji i podkreśla, że Niemcy nadal rezygnują z rosyjskiej ropy i produktów naftowych. Rząd federalny zwraca również uwagę na nieustające wsparcie dla Ukrainy oraz współpracę z partnerami europejskimi w zakresie dalszych sankcji. To, czy umowa rzeczywiście doprowadzi do znacznego obniżenia cen paliw, pozostaje kwestią sporną. Eksperci nie spodziewają się znaczącego wpływu na sytuację na światowym rynku paliw. Źródła: welt.de, tagesschau.de.

Prezydent USA Donald Trump wywołał w Niemczech burzliwą debatę, ogłaszając porozumienie z Rosją w sprawie dostaw oleju napędowego.
Zdjęcie: Wikipedia.
Miliony euro dla niemieckich uczelni
Trzy kolejne niemieckie uniwersytety otrzymają status uniwersytetów doskonałości (Exzellenzuniversitäten): Uniwersytet we Fryburgu, Uniwersytet Koloński oraz Uniwersytet im. Friedricha Schillera w Jenie. Ponadto do programu finansowania włączono dwa nowe konsorcja uczelni: Uniwersytety Regionu Ren-Men (Rhein-Main-Universitäten), obejmujące uczelnie w Darmstadt, Frankfurcie nad Menem i Moguncji, a także Ruhr Innovation Lab, w skład którego wchodzą Uniwersytet Ruhry w Bochum oraz Uniwersytet Techniczny w Dortmundzie. Decyzje zapadły w ramach Strategii Doskonałości (Exzellenzstrategie), realizowanej przez rząd federalny i kraje związkowe. Oceniano między innymi osiągnięcia naukowe, strategie rozwoju na przyszłość oraz międzynarodową współpracę uczelni. Wyboru dokonano na podstawie ocen przeprowadzonych przez niezależnych ekspertów i ekspertki z całego świata. Nowe ośrodki doskonałości otrzymają finansowanie od stycznia 2027 roku. W sumie program obejmie wówczas 15 ośrodków. Dziesięć dotychczas finansowanych ośrodków utrzymało swój status. Nie ma wśród nich Uniwersytetu w Konstancji. Celem finansowania jest wspieranie badań naukowych na najwyższym poziomie oraz poprawa międzynarodowej konkurencyjności niemieckich uczelni. Dla studentów oznacza to przede wszystkim korzyści pośrednie, takie jak lepsze warunki prowadzenia badań i bardziej atrakcyjne środowisko akademickie. Krytycy zwracają uwagę, że kosztowny konkurs może faworyzować uznane ośrodki akademickie, które już dysponują dobrym zapleczem i znacznymi środkami finansowymi.
Źródła: wissenschaftsrat.de, tagesschau.de.

Budynek Uniwersytetu Kolońskiego.
Zdjęcie: Fot. Raimond Spekking / Wikimedia Commons.
CSU chce obsadzić najwyższy urząd państwowy
CSU chce, dzięki ewentualnej kandydaturze, zapisać się w historii pod kilkoma względami. Po raz pierwszy polityczka z bawarskiej partii mogłaby zostać prezydentką Niemiec. Przewodniczący CSU i premier Bawarii Markus Söder publicznie opowiada się za kandydaturą Ilse Aigner, przewodniczącej bawarskiego parlamentu krajowego, na urząd prezydenta federalnego. Söder argumentuje, że w historii Republiki Federalnej Niemiec CSU nigdy nie obsadziła ani stanowiska kanclerza federalnego, ani urzędu prezydenta federalnego. Jego zdaniem Aigner posiada odpowiednie cechy osobiste i charakter, by sprawować najwyższy urząd państwowy. W ramach chadeckiego bloku CDU/CSU nie podjęto jednak jeszcze decyzji dotyczącej następcy obecnego prezydenta federalnego Franka-Waltera Steinmeiera. CDU i CSU chcą uzgodnić wspólną kandydaturę. Kanclerz federalny Friedrich Merz nie zadeklarował dotychczas jednoznacznego poparcia dla kandydatury Aigner. Podczas zjazdu CSU w Monachium przewodnicząca bawarskiego parlamentu została nagrodzona gromkimi brawami delegatów po tym, jak Merz wspomniał o niej w swoim przemówieniu powitalnym. Sama Aigner nadal powstrzymuje się od komentowania spekulacji dotyczących jej ewentualnej kandydatury. Söder podkreśla, że osobiste predyspozycje kandydatki są ważniejsze niż względy partyjne. Zgromadzenie Federalne (Bundesversammlung) wybierze nową głowę państwa 30 stycznia 2027 roku.
Źródła: badische-zeitung.de, tagesschau.de.
Chadecy zmniejszają dystans w sondażach
Te wiadomości mogą ucieszyć CDU/CSU. W najnowszym sondażu ZDF Politbarometer zmniejsza się różnica między chadecją a AfD. CDU/CSU poprawia swój wynik o dwa punkty procentowe, osiągając 23 proc. poparcia. AfD traci natomiast dwa punkty procentowe i uzyskuje 26 proc. Wciąż pozostaje więc na pierwszym miejscu, jednak jej przewaga nad chadekami maleje. SPD zyskuje jeden punkt procentowy i osiąga 14 proc. poparcia. Zieloni uzyskują 13 proc., a Lewica (Die Linke) – 11 proc. Obie partie tracą odpowiednio dwa i jeden punkt procentowy. FDP utrzymuje się na poziomie 3 proc., co oznacza, że nie przekroczyłaby pięcioprocentowego progu wyborczego. Oprócz ogólnokrajowej prognozy wyborczej Politbarometer zbadał również opinie na temat ewentualnego utworzenia w Berlinie koalicji czerwono-zielono-czerwonej, składającej się z SPD, Zielonych i Lewicy. 56 proc. respondentów negatywnie ocenia taką koalicję, 26 proc. popiera ten pomysł, a dla 16 proc. byłoby to obojętne. Zastrzeżenia wobec takiego sojuszu mają również niektórzy zwolennicy SPD i Zielonych. Badanie przeprowadziła Forschungsgruppe Wahlen w dniach 20–22 października 2026 roku. Wzięło w nim udział 1225 osób uprawnionych do głosowania, z którymi przeprowadzono wywiady telefoniczne oraz ankiety internetowe.
Źródła: ZDF-Politbarometer, presseportal.zdf.de.
Młodzi Niemcy chcą wyjechać z kraju
Najnowsze wyniki badania trendów „Młodzież w Niemczech 2026” (Jugend in Deutschland 2026) budzą niepokój: wielu młodych ludzi rozważa opuszczenie Niemiec. Według badania 21 proc. osób w wieku od 14 do 29 lat ma konkretne plany wyjazdu za granicę. Kolejne 41 proc. bierze pod uwagę możliwość zamieszkania w przyszłości w innym kraju. Wśród przyczyn wymienianych w badaniu znajdują się między innymi utrzymujące się kryzysy, niepewne perspektywy zawodowe, wysokie koszty wynajmu mieszkań oraz obawy o przyszłość. Wysoki pozostaje również poziom obciążenia psychicznego: 49 proc. respondentów zgłasza stres, a 36 proc. – wyczerpanie. Ponadto 23 proc. młodych ludzi ma długi. To najwyższy wynik w porównaniu z wcześniejszymi edycjami badania. Zdaniem badaczy nie można jednak mówić o braku chęci do pracy. Dla 51 proc. respondentów pieniądze są najważniejszą motywacją zawodową. Wielu młodych ludzi chce również brać na siebie odpowiedzialność i rozwijać się zawodowo. Jednocześnie wśród studentów maleje przekonanie, że ukończenie studiów wyższych zapewni im dobre perspektywy zawodowe. Na co dzień respondenci często sięgają po proste sposoby poprawy samopoczucia: przebywanie na świeżym powietrzu, odpowiednią ilość snu oraz aktywność fizyczną. Dziewiątą edycję badania trendów przeprowadzono w okresie od 9 stycznia do 9 lutego 2026 roku. Podstawą analizy była ankieta przeprowadzona wśród 2012 osób w wieku od 14 do 29 lat.
Źródła: faz.net, Forschung & Lehre, ZDFheute.