Pielgrzymka, która łączy pokolenia i narody

Mniejszości narodowe i etniczne modliły się na Górze Świętej Anny

8 czerwca 2026, 17:00 Kościół

Setki wiernych, przedstawiciele mniejszości narodowych i etnicznych, duchowieństwo, samorządowcy oraz goście z Polski i Niemiec uczestniczyli w minioną niedzielę w tradycyjnej Pielgrzymce Mniejszości Narodowych i Etnicznych na Górze Świętej Anny. Tegoroczne spotkanie przebiegało pod hasłem: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”.

Centralnym punktem pielgrzymki była uroczysta msza święta pod przewodnictwem biskupa opolskiego Andrzeja Czai. W wygłoszonym dwujęzycznym kazaniu hierarcha przypomniał, że Bóg oczekuje od człowieka nie tyle zewnętrznych gestów religijnych, ile żywej wiary i miłosierdzia w codziennych relacjach. – Bez miłosierdzia, bez serca miłującego nie znajdziemy upodobania w Bogu. Bez miłosierdzia nie ma możliwości realizacji Jezusowego przykazania miłości wzajemnej – podkreślał biskup Czaja. Zwrócił uwagę, że tam, gdzie brakuje zrozumienia, wrażliwości i współczucia, zanika także zaangażowanie i rozwój wspólnot.

Pielgrzymka mniejszości narodowych i etnicznych łączy pokolenia i narody.
Zdjęcie: Anna Durecka

Biskup nawiązał również do przypadającej w tym roku 35. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Przypomniał, że dokument ten zobowiązuje do budowania wzajemnych relacji w duchu pojednania, szacunku i pokoju oraz uznaje mniejszości narodowe za naturalny pomost między narodami.

Wiara, język i wspólnota

Do rocznicy traktatu odniósł się także przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych, Rafał Bartek. Podkreślił, że dla niemieckiej społeczności na Śląsku pielgrzymka na Górę św. Anny jest czymś więcej niż tylko wydarzeniem religijnym.

Jestem tu zawsze, od niepamiętnych czasów, bodajże od pierwszego razu. Do tego zawsze siedzę pod tym samym drzewem. Wszyscy moi znajomi wiedzą, gdzie mnie znaleźć.
Rosemarie Kerner

– To świadectwo tego, jak bardzo jesteśmy związani z naszymi wartościami, tradycjami i językiem. Wspólna modlitwa po polsku i niemiecku pokazuje, że zapisy traktatu nie są jedynie słowami na papierze, lecz rzeczywistością, której jesteśmy częścią – mówił.

Jak zaznaczył, odpowiedzialność za zachowanie języka, kultury i tradycji spoczywa dziś przede wszystkim na samych członkach mniejszości oraz na młodym pokoleniu, które powinno przejąć to dziedzictwo.

„Od niepamiętnych czasów”

Dla wielu uczestników pielgrzymka jest nieodłącznym elementem kalendarza i ważnym punktem roku. Doskonale obrazuje to historia Rosemarie Kerner, która na Górę Świętej Anny przyjeżdża od dziesięcioleci.

– Jestem tu zawsze, od niepamiętnych czasów, bodajże od pierwszego razu. Do tego zawsze siedzę pod tym samym drzewem. Wszyscy moi znajomi wiedzą, gdzie mnie znaleźć – śmieje się. Zapytana o to, co najbardziej ceni w pielgrzymce, bez wahania odpowiada: – To  wspólnotę. Te uroczystości są piękne, a kazania zawsze dają człowiekowi drogowskaz na dalszą drogę.

Z Monachium na Świętą Annę

Od ponad dwóch dekad na pielgrzymkę przyjeżdża również Norbert Gröner, przedstawiciel Ziomkostwa Górnoślązaków z Monachium.

Pielgrzymi z Monachium od lat regularnie odwiedzają Górę św. Anny. (Na zdjęciu: ambasador Miguel Berger i konsul Peter Herr wraz z przedstawicielami Ziomkostwa Górnoślązaków, oddział w Monachium).
Foto: Anna Durecka

– Przyjeżdżam każdego roku jako członek delegacji z Monachium, ale także z Norymbergi i Würzburga. Dawniej przyjeżdżał cały autobus, około sześćdziesięciu osób. Dziś jesteśmy już tylko delegacją, bo ludzie się starzeją i nie wszystkim zdrowie pozwala na taką podróż – opowiada. Mimo to tradycja jest podtrzymywana. – Młodsi przyjeżdżają prywatnymi samochodami. Zawsze mamy ze sobą sztandary, krzyż pielgrzymkowy i uczestniczymy w tej mszy na naszej Świętej Górze. Pochodzący z Gliwic Gröner podkreśla swoje silne związki z rodzinną ziemią.

– To miejsce, gdzie przeżyłem szczęśliwe lata młodości. Dlatego zawsze z radością tutaj wracam. Dlatego też dla niego pielgrzymka to nie tylko modlitwa. – Spotykamy się tutaj z ludźmi, modlimy się razem i przekazujemy dalej to, czego sami doświadczyliśmy. To daje satysfakcję. Człowiek jest dumny, że może tutaj być.

Europa bogata różnorodnością

W uroczystościach uczestniczył również ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger. W swoim wystąpieniu podkreślił znaczenie Góry Świętej Anny jako miejsca spotkania różnych kultur, języków i narodowości. – To miejsce jest czymś więcej niż duchowym centrum Śląska. To żywa przestrzeń spotkania różnych narodowości, języków i kultur – mówił.

Góra św. Anny pozostaje symbolem wspólnoty i pojednania.
Foto: Anna Durecka

Ambasador zwrócił szczególną uwagę na rolę języka ojczystego w budowaniu tożsamości. – Język jest dźwiękiem serca. To język, w którym czujemy i myślimy.

Nawiązując do jubileuszu traktatu polsko-niemieckiego przypomniał, że oba narody przeszły długą drogę od powojennego pojednania do dzisiejszego partnerstwa. – Dziś jesteśmy partnerami, przyjaciółmi i sojusznikami, którzy wspólnie stawiają czoła wyzwaniom współczesności i współtworzą przyszłość Europy.

Jubileusz „Kapliczki na Bagnie” w Gogolinie
225 lat wiary i tradycji

Jubileusz „Kapliczki na Bagnie” w Gogolinie

Czytaj więcej →
Oto laureaci Mostów Dialogu 2026
Docenieni za dialog

Oto laureaci Mostów Dialogu 2026

Czytaj więcej →

Na koniec mszy św. z pielgrzymami pożegnał się wieloletni duszpasterz mniejszości narodowych i etnicznych, ks. dr. Peter Tarlinski, któremu za piętnastoletnią posługę podziękowali biskup Andrzej Czaja i przewodniczący VdG, Rafał Bartek.

Tegoroczna pielgrzymka po raz kolejny pokazała, że Góra Świętej Anny pozostaje miejscem, w którym spotykają się wiara, pamięć, język i kultura. Dla wielu uczestników jest to nie tylko coroczne wydarzenie religijne, ale także ważne świadectwo wspólnoty, która mimo upływu lat nadal potrafi pielęgnować swoje korzenie i budować mosty między ludźmi.

Udostępnij:
Bogactwo rodzi bogactwo
Poprzedni artykuł

Bogactwo rodzi bogactwo

Wiersze, które łączą pokolenia
Następny artykuł

Wiersze, które łączą pokolenia

Punkt Widzenia