35 lat Traktatu i wyzwania przyszłości: Podsumowanie

Zebranie Delegatów TSKN w Kędzierzynie-Koźlu

25 maja 2026, 12:59 Polityka

 

W sobotę, 23 maja 2026 roku, Kędzierzyn-Koźle stał się centrum debaty o przyszłości mniejszości niemieckiej w Polsce. Coroczne Zebranie Delegatów Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim (TSKN) było nie tylko okazją do podsumowania roku 2025, ale przede wszystkim manifestem w obronie tożsamości, języka i partnerskich relacji polsko-niemieckich, które – jak podkreślano – znalazły się w niebezpiecznym punkcie stagnacji.

Obrady, tradycyjnie rozpoczęte wykonaniem „Oberschlesienlied”, odbywały się w obecności zaproszonych gości, w tym wicemarszałkini województwa opolskiego Zuzanny Donath-Kasiury, wicekonsula generalnego RFN we Wrocławiu Thorstena Goehlera oraz konsula RFN w Opolu Petera Herra. Wyjątkowym momentem było wręczenie Towarzystwu odznaki „Zasłużony dla Województwa Opolskiego”, co stanowiło symboliczne uznanie wkładu mniejszości w rozwój regionu. Jednak mimo uroczystej oprawy, w przemówieniach dominowała troska o to, co przyniosą kolejne lata.

Rafał Bartek: Relacje polsko-niemieckie stały się niewidoczne

Przewodniczący TSKN, Rafał Bartek, w swoim wystąpieniu dokonał rzetelnego bilansu roku 2025, który stał pod znakiem jubileuszu 35-lecia organizacji. Wyliczał sukcesy: sprawdzone projekty – konkursy, noce bajek, stawianie Maibaumów, festyny jesienne itd.,  przez 10-lecie szkółek piłkarskich Miro, aż po realizację setek projektów w domach spotkań DFK. Mimo tej ogromnej aktywności, Bartek postawił gorzką diagnozę obecnej sytuacji politycznej.

 

Rafał Bartek: Pozostańmy widoczni i aktywni, bo każdy z nas wnosi wkład w coś, co w przeciwnym razie mogłoby zostać utracone.

– Relacje polsko-niemieckie stały się niewidoczne. Nadal istnieją, ale zostały ukryte tak, aby nikt ich nie dostrzegał. Jednocześnie ponownie rosną w Polsce nastroje antyniemieckie. W Warszawie odbywają się protesty, podczas których odtwarzana jest niemiecka muzyka, bycie Niemcem ponownie stało się obelgą, a wszystko to dzieje się bez wyraźnej reakcji ze strony rządu – alarmował przewodniczący. Zwrócił uwagę, że po zmianie władzy w Polsce oczekiwano nowej dynamiki, tymczasem nastąpiło wyciszenie tematów kluczowych dla mniejszości niemieckiej. Likwidacja stanowiska pełnomocnika ds. relacji polsko-niemieckich oraz brak przygotowań do Okrągłego Stołu to sygnały, które Bartek nazwał „regresem”.

Foto: SKGD/S. Koprek-Golomb

Przewodniczący podkreślił również ekonomiczny aspekt obecności mniejszości: – To, co zostanie utracone, zniknie nie tylko dla samej mniejszości, ale także dla polskiej większości i dla całego regionu. Widzimy to w regionie opolskim – jak wiele firm osiedliło się tutaj i tu płaci podatki, ponieważ są tu niemieckojęzyczni pracownicy. Jeśli ich zabraknie, nie będzie tu tych firm.

Dramatyczny apel o ratowanie języka

Kluczowym punktem obrad było przyjęcie przez Delegatów apelu zatytułowanego: „35 lat po Traktacie – Apel TSKN o systemowe wsparcie nauczania języka niemieckiego w Polsce”. Dokument ten to mocny głos w obliczu zbliżającej się 35. rocznicy podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie (17 czerwca 2026 r.).

W apelu wskazano na rażącą dysproporcję między zapisami traktatowymi a rzeczywistością. Choć traktat z 1991 roku zakładał umożliwienie nauczania języka ojczystego lub w języku ojczystym, do dziś nie powstała żadna publiczna placówka oświatowa z pełnym niemieckim językiem nauczania. Statystyki przytoczone w dokumencie są bezlitosne: o ile w szkołach podstawowych języka niemieckiego jako mniejszościowego uczy się blisko 60 tysięcy dzieci, o tyle na poziomie szkół ponadpodstawowych w całym kraju jest to zaledwie 153 uczniów, a w województwie opolskim – tylko 34 osoby.

Foto: SKGD/S. Koprek-Golomb

– Język niemiecki sam w sobie jest dla mniejszości kwestią egzystencjalną. Żywotność mniejszości niemal zawsze wiąże się z językiem – podkreślał Rafał Bartek. Apel kończy się wezwaniem do rządu o pilne wprowadzenie rozwiązań wzorowanych na europejskich „best practice”, takich jak nauczanie immersyjne, które z powodzeniem stosuje mniejszość polska w Czechach czy na Litwie. Sam powrót do trzech godzin lekcyjnych po okresie dyskryminacji z lat 2022-2024 uznano za krok dalece niewystarczający.

Sylwia Kus: Aktywizacja struktur DFK fundamentem działania

O konkretnych planach na rok 2026 i strategii „oddolnej” mówiła delegatka Sylwia Kus. Podkreśliła ona, że organizacja nie ustaje w pracy nad swoim programem, który został precyzyjnie podzielony na sekcje dla dzieci, młodzieży, seniorów oraz współpracę regionalną.

– Będziemy kontynuować sprawdzone działania, jak Miro Deutsche Fußballschule czy Bajkowe Noce, ale naszym priorytetem jest aktywizacja kół DFK. To na nich opiera się cała nasza organizacja – mówiła Sylwia Kus. Zwróciła uwagę na konieczność realnego reagowania na spadające statystyki członkostwa. Rozwiązaniem mają być projekty takie jak „Niesamidzielni” (we współpracy z Urzędem Marszałkowskim) oraz kolejna edycja Kongresu TSKN. – Często z pozycji zarządu wojewódzkiego nie widzimy wszystkich problemów, jakie dzieją się oddolnie, a to właśnie stamtąd czerpiemy największe inspiracje – dodała delegatka, wskazując na wagę dialogu wewnątrz mniejszości.

Krzysztof Wysdak: Tożsamość to nie tylko internet

Podczas zebrania podsumowano także prace grup roboczych II Kongresu TSKN. Krzysztof Wysdak, relacjonujący prace jednej z grup, skupił się na problemie widoczności mniejszości w przestrzeni publicznej oraz sposobach przekazywania tożsamości młodszym pokoleniom.

Foto: SKGD/S. Koprek-Golomb

– Stwierdziliśmy, że sam internet, WhatsApp czy Facebook nie wystarczą, aby zachęcić ludzi i ponownie związać ich z mniejszością niemiecką – zauważył Wysdak. Wskazał, że kluczem do sukcesu może być nowatorskie podejście do historii. – Bardzo ważne jest mówienie o historii lokalnej w powiązaniu z tą wielką historią. Mamy w naszych miejscowościach przykłady, które nawiązują do podręczników. To powiązanie powinniśmy mocniej eksponować. Grupa robocza pod jego przewodnictwem analizowała również kwestie tablic dwujęzycznych i obecności języka niemieckiego w mediach społecznościowych, postulując nie tyle mnożenie projektów, co zmianę metod dotarcia do odbiorcy i „przesunięcie akcentów”.

Ku wyborom 2027

Zebranie w Kędzierzynie-Koźlu było ostatnim zjazdem obecnej kadencji. Rok 2027 będzie dla TSKN czasem wyborów we wszystkich strukturach. Organizacja, licząca ponad 22 tysiące członków, wchodzi w ten okres z jasno zdefiniowanymi problemami, ale i silną wolą działania.

Foto: SKGD/S. Koprek-Golomb

Mimo politycznej „ciszy” w relacjach polsko-niemieckich, o której mówił Rafał Bartek, mniejszość niemiecka na Śląsku Opolskim udowadnia, że pozostaje jednym z najbardziej aktywnych podmiotów społeczeństwa obywatelskiego. Realizacja ponad 800 projektów w samym 2025 roku przez około 300 kół DFK pokazuje potencjał, który – jeśli zostanie wsparty mądrą polityką oświatową i dyplomatyczną – może nadal stanowić o unikalności i sile regionu. Jak podsumował przewodniczący: „Pozostańmy widoczni i aktywni, bo każdy z nas wnosi wkład w coś, co w przeciwnym razie mogłoby zostać ut

Udostępnij:
Ruiny, które mogą odzyskać życie
Poprzedni artykuł

Ruiny, które mogą odzyskać życie

Reklama

Punkt Widzenia