Polityczne spotkanie z okazji 35-lecia traktatu

Mniejszość niemiecka ambasadorem

9 lipca 2026, 11:00 Polityka

Z okazji 35. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie z końcem czerwca w Opolu gościli: wiceprzewodnicząca Bundestagu Andrea Lindholz, koordynator rządu Federalnego ds. niemiecko-polskiej współpracy międzyspołecznej i przygranicznej oraz poseł do Bundestagu Knut Abraham, a także marszałek sejmu RP Włodzimierz Czarzasty. Głównymi tematami rozmów polityków było podsumowanie 35-lecia Traktatu oraz kwestie bezpieczeństwa w obliczu zagrożenia ze strony Rosji oraz prawa mniejszości narodowych.

Na uwagę zasługuje fakt, że Andrea Lindholz i Włodzimierz Czarzasty po spotkaniu w Złotej Sali urzędu wojewódzkiego w Opolu we wspólnym oświadczeniu podkreślali wagę nowej umowy wojskowej zawartej między Polską i Niemcami. Wiceprzewodnicząca Bundestagu doceniała też rolę województwa opolskiego jako „mostu” łączącego oba narody, podkreślając olbrzymią rolę mniejszości niemieckiej w Polsce w budowaniu dobrosąsiedzkich relacji.

Niemcy – partner i przyjaciel

„Bardzo cieszę się z faktu, że mogłam tutaj być i wymienić się doświadczeniami. Z zawodu jestem prawniczką, a prawnicy piszą umowy, traktaty. Najważniejsze jest jednak to, aby wypełnić te traktaty życiem. Tym ludziom, którzy przez ostatnie 35 lat życiem traktat wypełniali, chcemy wyrazić naszą wdzięczność” – powiedziała Andrea Lindholz i jeszcze raz zwróciła się do mniejszości niemieckiej, dodając: „Doceniamy olbrzymie zaangażowanie mniejszości niemieckiej w Polsce. Można jej członków nazwać ambasadorami relacji między naszymi krajami”.

Wiceprzewodnicząca Bundestagu Andrea Lindohlz i marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty wygłosili wspólne oświadczenie.
Foto K. Świerc

Z kolei Włodzimierz Czarzasty, zwracając się do wiceprzewodniczącej Bundestagu, stwierdził: „Dziękuję za przyjazd i za przyjaźń. Niemcy są naszym bardzo dobrym partnerem i przyjacielem w Unii Europejskiej. O tę przyjaźń trzeba dbać. Mamy bardzo dobre relacje gospodarcze, jesteśmy sąsiadami, mamy wspólną historię. W minionych latach różnie bywało, ale musimy myśleć o przyszłości. Także w kontekście naszego wspólnego bezpieczeństwa. Nie możemy zapominać, że mamy takie państwo jak Rosja, które może zagrażać nie tylko Ukrainie, ale również Polsce i Niemcom”.

Pamiętać o przeszłości, ale i przyszłości

Andrea Lindholz i Włodzimierz Czarzasty w sposób bardzo przyjacielski rozmawiali także o przeszłości i o tym, żeby jej nie zapomnieć. Wiceprzewodnicząca niemieckiego parlamentu podkreśliła jednak, że jeszcze ważniejsze jest dzisiaj pamiętanie o przyszłości: „Doceniamy wkład, jaki Polska wniosła w bezpieczeństwo Europy i w bezpieczeństwo Niemiec. Doceniamy też dynamiczny rozwój polskiej gospodarki i bardzo za to dziękujemy” – powiedziała Andrea Lindholz i zapowiedziała jeszcze w tym roku (w październiku) wznowienie obrad polsko-niemieckiego Okrągłego Stołu, bo, jak stwierdziła, są wrażliwe punkty historii, o których trzeba rozmawiać i znaleźć wspólne rozwiązania: „Proces pojednania jest ważny wobec naszej trudnej przeszłości, ale także wobec przyszłości. Chcemy wzmocnić nasze relacje” – zakończyła Andrea Lindholz.

Natomiast Włodzimierz Czarzasty poinformował, że z wiceprzewodniczącą Bundestagu rozmawiał również o pomniku polskich ofiar wojny i okupacji w Berlinie oraz o zakończeniu procesu zadośćuczynienia wobec żyjących jeszcze w Polsce ofiar II wojny światowej. Podkreślił jednak: „Rozmawialiśmy o tym w sposób przyjacielski i otwarty”.

Traktat trzeba wypełnić życiem

Marszałek sejmu poinformował także o tym, że z wiceprzewodniczącą niemieckiego Bundestagu dyskutował o umowie podpisanej 17 czerwca br. o współpracy między Polską i Niemcami w dziedzinie obronności oraz planowanym na październik spotkaniu przewodniczących parlamentów Francji, Niemiec i Polski.

Andrea Lindholz: „Doceniamy olbrzymie zaangażowanie mniejszości niemieckiej w Polsce.

Można jej członków nazwać ambasadorami relacji między naszymi krajami”.

Włodzimierz Czarzasty wspomniał też o planowanym w maju 2027 roku spotkaniu, na które zaprosił wszystkich szefów parlamentów w UE, a także Wielkiej Brytanii i Ukrainy: „Rozmawialiśmy również o MN w Polsce i polskiej mniejszości w Niemczech. Bez względu na to, jakie będą nastroje, to nastroje, w sposób odpowiedzialny budowane, muszą zmierzać do bliskiej współpracy między narodem polskim i niemieckim” – spuentował Włodzimierz Czarzasty.

Szef VdG Rafał Bartek w rozmowie z wiceprzewodniczącą Bundestagu – Andreą Lindholz.
Foto: VdG

Dodajmy, że po spotkaniu z marszałkiem polskiego parlamentu Andrea Lindholz rozmawiała z przedstawicielami MN, zwiedziła wystawę w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce, opolską katedrę i rynek, finalizując swoją obecność w Opolu na koncercie w Teatrze im. Jana Kochanowskiego z okazji 35. rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie. Gościem koncertu w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu był także koordynator rządu Federalnego ds. niemiecko-polskiej współpracy międzyspołecznej i przygranicznej oraz poseł do Bundestagu Knut Abraham.

Knut Abraham z zachwytem o 35 latach

Knut Abraham był także gościem Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczego Niemców w Polsce w Opolu, gdzie wziął udział w dyskusji pod hasłem „Dialog, pamięć i dobre sąsiedztwo”, w której uczestniczył również Bernard Gaida, pełnomocnik zarządu ZNSSK ds. współpracy międzynarodowej.

35 lat po podpisaniu Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy było dla obu gentlemanów znakomitą okazją do rozmowy o mniejszości niemieckiej, pamięci, dialogu polsko-niemieckim oraz o tym, jak zmieniały się relacje polsko-niemieckie w ostatnich dekadach.

Knut Abrahm gościł w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce i wziął udział w dyskusji pod hasłem „Dialog, pamięć i dobre sąsiedztwo”. Z prawej Bernard Gaida, pełnomocnik zarządu ZNSSK ds. współpracy międzynarodowej oraz (z lewej) prowadzący dyskusję dyrektor DWPN Lucjan Dzumla.
Foto: K. Świerc

Knut Abraham z zachwytem opowiadał o minionych 35 latach, podkreślił kluczową rolę mniejszości niemieckiej w budowaniu relacji i pojednaniu oraz zauważył, że Polska zyskała w tym czasie na arenie międzynarodowej niezależną pozycję.

Z kolei Bernard Gaida podsumował: „To nie był tylko międzynarodowy Traktat. To był Traktat, który zmieniał życie wielu ludzi. Zmieniał ich postawy, możliwości. Wyciągał ich z pewnego zaułka. Myślę tu głównie o mniejszości niemieckiej, ale należy pamiętać, że miał szersze znaczenie. Traktat mówi np. też o ambicjach wejścia Polski do struktur europejskich, a zatem o całym polskim społeczeństwie i to decyduje o rewolucyjności tego traktatu”.

Udostępnij:
Historia się nie skończyła
Poprzedni artykuł

Historia się nie skończyła

Maximilian Kaller: Z grona wielkich pasterzy
Następny artykuł

Maximilian Kaller: Z grona wielkich pasterzy

Reklama

Punkt Widzenia