Kawa bez dofinansowania

Mrągowo: Zebranie robocze przedstawicieli mniejszości niemieckiej

14 maja 2026, 05:00 Kultura

Czy działaczom mniejszości niemieckiej na Warmii i Mazurach uda się zasypać dwupokoleniową lukę w organizacjach? Co robić, aby przetrwać i się rozwijać? O takich m.in. sprawach mówili podczas zebrania roboczego przedstawicieli mniejszości niemieckiej.

Zebranie robocze przedstawicieli mniejszości niemieckiej odbyło się w dniach 25–26 kwietnia w Mrągowie, po wcześniejszym walnym zebraniu Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur.

Uczestniczyli w nim delegaci stowarzyszeń niemieckich z Bartoszyc, Biskupca, Ełku, Giżycka, Kętrzyna, Lidzbarka Warmińskiego, Mrągowa, Nidzicy, Olsztyna, Ostródy, Pisza, Szczytna i Węgorzewa. Gospodarzem, jak zwykle, był Stephan Grigat – przewodniczący Wspólnoty Byłych Mieszkańców Prus Wschodnich w Hamburgu, a zebranie prowadził Ulf Püstow ze Wspólnoty, jej pełnomocnik ds. kontaktów z ziomkami w ojczyźnie. Obecna była także Joanna Hasa – dyrektorka biura Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych z Opola – oraz dr Sebastian Klappert z Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych RFN.

„Ostpreußen ist die Heimat vieler herausragender deutscher Schriftsteller”, betonte der ifa-Kulturmanager und Literaturwissenschaftler Patrik Valouch.
Foto: Lech Kryszałowicz

Młodzież z priorytetem

Dr Klappert przypomniał, że już raz odwiedził północną Polskę – w 2018 r. razem z dr. Berndem Fabritiusem, ówczesnym pełnomocnikiem rządu niemieckiego ds. mniejszości niemieckiej. Następnie przedstawił nowe zasady finansowania niemieckich organizacji za granicą, w tym w szczególności na Warmii i Mazurach. Od tego roku działalność mniejszości niemieckiej za granicą, organizacje uchodźców i wypędzonych, młodzieżowe oraz Instytut Stosunków Międzynarodowych (ifa) finansuje niemieckie Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (BMI). W ocenie rządu ma to zapewnić lepsze wydawanie pieniędzy. Środków będzie mniej i będą trudniej dostępne. BMI nie zamierza już dofinansowywać tak lubianych wycieczek, chyba że będą miały charakter warsztatów lub szkoleń. Nie zamierza jednak ograniczać pomocy na działalność stowarzyszeń, ale nie może to być jedynie „picie kawy”, lecz realizacja projektów związanych z wymianą doświadczeń, szkoleniami itp. Na szczególne wsparcie mogą liczyć projekty aktywizujące młodzież, jednak to ona musi zgłaszać pomysły, aby były trafione.

Ulf Pustow czuwajacy nad sprawnym przebiegiem zebrania.
Foto: Lech Kryszałowicz

Specjalnie dla północnej Polski

Joanna Hasa poinformowała, jakie programy realizuje związek i jakiego wsparcia może udzielić organizacjom niemieckim. Związek pamięta o organizacjach z północnej Polski i będzie traktował ich projekty priorytetowo. Ma dla nich nawet specjalny program – Norden-Aktiv. Organizacje te muszą jednak co najmniej raz w roku zorganizować przedsięwzięcie dla młodzieży. Jeśli nie mają pomysłu na takie projekty, związek im podpowie. Wszystkie programy związku są dostępne na stronie internetowej www.vdg.pl. Ponadto VdG organizuje szkolenia online. Najbliższe odbędzie się już 18 czerwca.

„W polskim społeczeństwie jest wielu ludzi zainteresowanych językiem niemieckim, niemiecką historią regionu oraz jego dorobkiem kulturalnym i materialnym”
Ulf Püstow ze Wspólnoty, jej pełnomocnik ds. kontaktów z ziomkami w ojczyźnie

Patrik Valouch – nowy menedżer kultury Instytutu Stosunków Międzynarodowych ze Stuttgartu (ifa) – przedstawił siebie, swoje zadania oraz instytucję, która go delegowała.

Zebranie stało sie okazja do wielu nieformalnych rozmow.
Foto: Lech Kryszałowicz

Współpracować i łączyć się

Zebranie było także okazją do wymiany zdań, podzielenia się doświadczeniami i integracji. O czym najwięcej dyskutowano?

O młodzieży i przyszłości. Przyszłość niemieckich organizacji w północno-wschodniej Polsce nie wygląda dobrze. W większości nie ma w nich następców, którzy mogliby zaangażować się społecznie. Istnieje już dwupokoleniowa luka między działaczami, którzy je tworzyli, a generacją 20–30-latków, która mogłaby kontynuować działalność. Brakuje też chętnych do pełnienia funkcji kierowniczych. Co robić w takiej sytuacji?

Ulf Püstow radzi, aby stowarzyszenia niemieckie ściślej współpracowały lub nawet się łączyły oraz bardziej otworzyły się na stronę polską.

„W polskim społeczeństwie jest wielu ludzi zainteresowanych językiem niemieckim, niemiecką historią regionu oraz jego dorobkiem kulturalnym i materialnym” zapewniał.

I taka współpraca już z powodzeniem odbywa się w niektórych organizacjach, np. w Bartoszycach i Lidzbarku Warmińskim. Kilka lat temu wspólne działania podejmowały stowarzyszenia w Kętrzynie i Mrągowie. W ostatnich latach nastąpiło także zbliżenie stanowisk Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur z olsztyńskim Stowarzyszeniem Mniejszości Niemieckiej, które wiele lat temu z niego wystąpiło, choć było jednym z głównych założycieli.

Uczestnicy spotkania dużo czasu poświęcili również sprawom finansowania organizacji niemieckich, jednak w dużej mierze była to kontynuacja tematów poruszanych podczas wcześniejszego walnego zebrania delegatów VdGEM.

Lech Kryszałowicz

Udostępnij:
Przewodnik po Nocy Muzeów na Śląsku
Poprzedni artykuł

Przewodnik po Nocy Muzeów na Śląsku

Delegaci VdG uchwalili przełomowe rezolucje
Następny artykuł

Delegaci VdG uchwalili przełomowe rezolucje

Reklama

Punkt Widzenia