Synoptycy zapowiadają kolejne dni z temperaturami przekraczającymi 30 stopni Celsjusza, a miejscami nawet zbliżającymi się do 35 stopni. W Polsce znów mówi się o fali upałów. Przy takich prognozach wraca także pytanie: jaki jest absolutny rekord temperatury na ziemiach dzisiejszej Polski? Odpowiedź prowadzi do opolskiego Prószkowa, dawnego Proskau.
To właśnie tam, 29 lipca 1921 roku, na terenie Królewskiego Instytutu Pomologicznego odnotowano 40,2 stopnia Celsjusza. Wynik ten, mimo upływu ponad stu lat, do dziś pozostaje oficjalnym rekordem temperatury na obszarze współczesnej Polski.

Pocztówka z przedwojennego Proskau
Źródło: www.polska-org.pl
Rekord, który przetrwał wiek
Dziś Prószków kojarzy się przede wszystkim z zespołem szkół i zabytkowym kompleksem pomologicznym. Sto lat temu było to jednak jedno z najważniejszych miejsc badań nad sadownictwem, ogrodnictwem i meteorologią na Śląsku.
Marek Zgoda, znawca historii tego miejsca wyjaśnia – To była zwykła drewniana budka meteorologiczna na wysokości dwóch metrów. Obok stały inne urządzenia do pomiarów. W sumie było ich aż osiemnaście – opowiada.
Jak mierzono temperaturę w Proskau?
Ta niepozorna, budka była częścią rozbudowanej infrastruktury badawczej. Mierzono tu nie tylko temperaturę powietrza, ale również wilgotność, ciśnienie atmosferyczne, nasłonecznienie, kierunki i siłę wiatrów, a nawet temperaturę gleby.
Czy nadchodząca fala upałów może zagrozić rekordowi sprzed wieku? Meteorolodzy studzą emocje. Choć temperatury lokalnie mogą być bardzo wysokie, przekroczenie bariery 40 stopni nadal pozostaje w Polsce rzadkością.
Co ciekawe, odczyty prowadzono według ściśle określonego harmonogramu: o 6:48, 13:48 i 20:48. Dlaczego akurat o 48 minut po pełnej godzinie? Tego dziś nikt już nie potrafi wyjaśnić. Wiadomo jednak, że rekordowe 40,2 stopnia odnotowano właśnie podczas popołudniowego pomiaru.
Prószkowska stacja meteorologiczna miała wówczas duże znaczenie dla całego systemu pomiarowego Niemiec. Dane z Proskau trafiały między innymi na lotnisko we Wrocławiu i były traktowane z pełnym zaufaniem. – Instytut Pomologiczny był na tyle wiarygodny, że nie mogło być inaczej – podkreśla Marek Zgoda.
Pomologia – naukowe serce regionu

Królewski Instytut Pomologiczny w Prószkowie.
Źródło: www.polska-org.pl
To nie dziwi. Założony w 1867 roku Królewski Instytut Pomologiczny w Proskau należał do najnowocześniejszych tego typu placówek w Europie. Kształcono tam specjalistów z zakresu botaniki, chemii, fizyki, sadownictwa, warzywnictwa, pszczelarstwa, a nawet hodowli jedwabników. Na przestrzeni dekad instytut rozrósł się do imponującego, 50-hektarowego kompleksu z arboretum, szkółkami i laboratoriami.
W chwili rekordowego pomiaru placówką kierował Heinrich Zeininger. Pod jego nadzorem dokonano historycznego odczytu.
Czy rekord padnie tego lata?
Prószków ma też własny, specyficzny, łagodny, mikroklimat. Jak zauważają lokalni badacze, zimą różnice temperatur względem pobliskich miejscowości bywają wyraźnie odczuwalne. Rzadko pada tu śnieg. To właśnie między innymi z tego powodu ulokowano tutaj przed laty królewską akademię rolniczą.
Czy nadchodząca fala upałów może zagrozić rekordowi sprzed wieku? Meteorolodzy studzą emocje. Choć temperatury lokalnie mogą być bardzo wysokie, przekroczenie bariery 40 stopni nadal pozostaje w Polsce rzadkością.
Jedno jest pewne: rekord z Prószkowa przetrwał już ponad sto lat. I wszystko wskazuje na to, że także tego lata także pozostanie nienaruszony.
Źródło cytatów: www.powiatopolski.pl