XVIII Niedziela po Trójcy Świętej

Słowo na niedzielę biskupa Wojciecha Prackiego

4 października 2026, 05:00 Kościół

Czytania: Drugi List do Koryntian 9,6–15; Piąta Księga Mojżeszowa 8,7–18

Tekst kazania: Ewangelia Marka 8,1–10

Odpowiedzieli uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?” Ewangelia Marka 8,4

Dokładnie dwa tygodnie temu miałem okazję zwiedzić Dom Chleba w Radzionkowie. Było to bardzo wartościowe doświadczenie. Dom został stworzony przez osobę prywatną — Piotra Mankiewicza, który zmarł w 2023 roku. W trakcie zwiedzania można obejrzeć dwa wywiady z jego założycielem. Piotr Mankiewicz opowiada w nich, jak przygotowuje się ciasto z mąki i wody, ale także o tym, dlaczego chleb zasługuje na szczególne miejsce w kulturze i pobożności. Zwiedzający otrzymują też informacje o czasach wojny, gdy panowały głód i bieda.

Dla mnie zwiedzanie było szczególnym przeżyciem — nie tylko dlatego, że jestem w wieku, w którym rozpoznaję niektóre muzealne eksponaty z własnego dzieciństwa. Podczas wizyty wyraźnie można było dostrzec zaangażowanie założyciela oraz przewodników muzealnych, a przede wszystkim szacunek wobec chleba i traktowanie go jako czegoś świętego. Przypominano na przykład, że chleba nie należy wyrzucać, lecz można go wysuszyć i wykorzystać do przygotowania innych potraw. Mówiono też, że jeśli chleb upadnie, trzeba go podnieść i pocałować. Tę postawę bardzo dobrze znam z domu i pielęgnuję ją również we własnej rodzinie. Chleb jest rodzajem świętości. Bez chleba, który jest podstawowym pokarmem w naszej kulturze, nie możemy żyć. Bardzo często słyszymy o regionach Afryki dotkniętych głodem albo o głodzie w wojennej rzeczywistości Ukrainy. Nie robi to jednak na nas szczególnego wrażenia, dopóki sami nie doświadczymy głodu i braku chleba.

„Chleb jest rodzajem świętości. Bez chleba, który jest podstawowym pokarmem w naszej kulturze, nie możemy żyć.”

Na zawsze pozostanie w mojej pamięci opowieść mojego dziadka z czasów wojny. Jako żołnierz Wehrmachtu dostał się do rosyjskiej niewoli i był transportowany rosyjskim pociągiem. Podróż w wagonie bydlęcym trwała wiele dni. Dziadek opowiadał, jak zbierał okruszki chleba z podłogi zabrudzonej odchodami. Przez wiele lat trzymał też kromkę chleba pod poduszką, ponieważ bardzo głęboko doświadczył głodu i niedostatku chleba.

Dzisiaj żyjemy w czasach obfitości i przez to tracimy święty wymiar chleba oraz innych pokarmów. Nadmiar jest wyrzucany i marnowany. Zapomnieliśmy, jak to jest funkcjonować z pustym żołądkiem. Sytość nie jest jednak dana raz na zawsze. Dlatego ważne jest, aby dary Boga postrzegać jako rzeczywistość sakralną i być za nie wdzięcznym. Bóg daje nam nasze talenty i kompetencje, abyśmy mogli zarabiać pieniądze. Za nie kupujemy wszystko, czego potrzebujemy do życia. To nie jest oczywiste. Na szczęście nie znajdujemy się na biblijnym pustkowiu i dzięki Bogu możemy zdobywać nasz codzienny chleb. Ważne jest przy tym, aby dzielić się nim z tymi, którzy z powodu wojny i biedy znajdują się na pustkowiu swojego życia. Ważne jest także, aby nauczyć się mierzyć własne potrzeby, by nie tworzyć niepotrzebnego nadmiaru i nie marnować tych, przecież sakralnych, zapasów chleba. Amen.

Udostępnij:
9 listopada 1989 – 3 października 1990: dziesięć miesięcy do jedności
Poprzedni artykuł

9 listopada 1989 – 3 października 1990: dziesięć miesięcy do jedności

Reklama

Punkt Widzenia

Neues Wochenblatt - Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.