Quo vadis, CBMN? Dekada badań, które ocaliły tożsamość

Jubileusz i przyszłość Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej

29 maja 2026, 17:00 Edukacja

Po dziesięciu latach od formalnego powstania Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej (CBMN) staje przed pytaniem o swoją przyszłość. Podczas debaty „Quo vadis, CBMN?”, która odbyła się 21 maja 2026 roku w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu, eksperci, naukowcy i liderzy mniejszości niemieckiej podsumowali dotychczasowy dorobek oraz wyznaczyli cele na kolejne dekady.

Trudne narodziny idei

Historia Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej nie jest prostą linią sukcesów, lecz świadectwem determinacji. Choć potrzeba powołania takiej placówki została sformułowana już w 2011 roku podczas polsko-niemieckiego Okrągłego Stołu, droga od zapisu w dokumencie do realnie działającej instytucji była wyboista.

Rafał Bartek, przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce i jeden z inicjatorów powstania Centrum, wspomina te chwile jako czas walki o podmiotowość:

„Patrząc z perspektywy czasu, były to narodziny w bólach. W dokumencie zapisano, że mniejszość niemiecka potrzebuje takiej instytucji, a rządy obu krajów zgodziły się, że powinna ona powstać jako pewna »jednostka« – tak to sformułowano, choć my od początku rozumieliśmy to jako coś znacznie większego. Przez pierwsze lata właściwie nic się nie działo, ponieważ staliśmy na stanowisku, że musi to być niezależna organizacja, która uzupełni krajobraz mniejszości o archiwizację i badania naukowe – obszary, których wcześniej nikt nie zagospodarował”.

Dr Michał Matheja stoi na czele Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej.
Foto: Stefani Koprek Golomb

Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej złożył wniosek o dofinansowanie i faktycznie napłynęły środki ze strony polskiej. Kiedy w ramach tych działań okazało się, jak ogromne są potrzeby i nakład pracy, już rok później, w 2016 roku, powołano do życia odrębne stowarzyszenie.

„Przez pierwsze kilka lat istniało ono jednak głównie na papierze – oczywiście powstawały raporty, odbywały się spotkania i rozmowy. Przełom nastąpił w 2021 roku, kiedy strona niemiecka zdecydowała się wesprzeć tę nową placówkę, aby mogła stać się w pełni samodzielna. To podwójne finansowanie funkcjonuje do dziś, przy czym większość środków pochodzi ze strony niemieckiej. Napływają też polskie dotacje, co w zasadzie nie do końca odpowiada pierwotnym założeniom, bo powołanie tej instytucji było zobowiązaniem państwa polskiego” – wspomina Rafał Bartek i dodaje: „To, co udało nam się osiągnąć dzięki temu Centrum, należy oceniać wyłącznie pozytywnie”.

Od „starych papierów” do rzetelnej nauki

Głównym sukcesem Centrum, jak podkreślano podczas debaty, jest zmiana postrzegania własnego dziedzictwa przez samych członków mniejszości. Przed powstaniem CBMN wiele cennych dokumentów w lokalnych kołach DFK niszczało, uznawanych za mało istotne.

Jak zauważyła dr hab. Adriana Dawid z Uniwersytetu Opolskiego:

„Te początki były naznaczone z jednej strony niepewnością, a z drugiej ogromnym zapałem. Musieliśmy wypracować model pracy, zastanowić się, jak rozdzielić zadania pomiędzy historyków, politologów i socjologów. Udało nam się stworzyć bazę do tego, by mówić o historii mniejszości niemieckiej w sposób rzetelny, naukowy, bez konfabulacji. To główny sukces Centrum – wypracowany model okazał się niezwykle profesjonalny i wartościowy”.

Centrum stało się „ostatnim dzwonkiem” dla wielu relacji ustnych. Dzięki pracy badawczej udało się utrwalić historie „ojców założycieli” mniejszości niemieckiej z lat 90., ale także tych, którzy próbowali działać już w latach 80., a zostali zmuszeni do emigracji. Bez zaangażowania CBMN te świadectwa zniknęłyby bezpowrotnie wraz z odchodzącymi pokoleniami.

Quo vadis, CBMN?.
Foto: Stefani Koprek Golomb

Wieczysta wartość – wyzwania archiwistyki

Kwestia przechowywania pamięci była jednym z najgorętszych tematów debaty. Dr Magdalena Wiśniewska-Drewniak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zwróciła uwagę na specyfikę archiwów społecznych, jakimi zarządza Centrum.

„Centrum musi odważniej wychodzić naprzeciw aktualnym tematom: w jakiej kondycji jest dzisiaj mniejszość niemiecka? Jak się zmienia? Jaki jest status języka niemieckiego w regionie? To obszary, których nikt inny w Polsce ani w Niemczech nie bada w tak systematyczny sposób”.

Rafał Bartek

„My, osoby zajmujące się archiwami zawodowo, nazywamy tę perspektywę długowieczną – mówimy o »wieczystym przechowywaniu«. Nasza rola polega na tym, by zapewnić dokumentom ochronę na tak długo, jak to możliwe. Jest to trudne, gdy inicjatywy są finansowane z roku na rok, ale zachęcam do myślenia o dziedzictwie w perspektywie 50 czy 100 lat” – apelowała badaczka, wskazując na konieczność opracowania strategii oceny ryzyka, która zabezpieczy zasoby Centrum przed zagrożeniami losowymi, ale także kadrowymi czy wizerunkowymi.

Rafał Bartek.
Foto:

Quo vadis? Nowe horyzonty i popularyzacja

Jaka przyszłość czeka CBMN po pierwszej dekadzie? Uczestnicy debaty byli zgodni: Centrum musi wyjść poza mury akademickie. Choć fundament naukowy jest niezbędny, kluczem do dalszego rozwoju będzie dotarcie do szerszego, młodszego odbiorcy.

Dr hab. Adriana Dawid postuluje „przemodelowanie formy przekazu”:

„Odejdźmy od języka stricte naukowego, który musi być obecny, ale wprowadźmy elementy popularyzatorskie. Uatrakcyjnijmy formę – niech to nie będą tylko książki naukowe, ale publikacje łatwiejsze w odbiorze. Niech mniejszość stanie się kreatorem tej opowieści poprzez interakcję”.

Dr hab. Adriana Dawid postuluje „przemodelowanie formy przekazu”.
Foto: Stefani Koprek Golomb

Rafał Bartek widzi przed Centrum także nowe pola badawcze, wykraczające poza czystą historię.

„Centrum musi odważniej wychodzić naprzeciw aktualnym tematom: w jakiej kondycji jest dzisiaj mniejszość niemiecka? Jak się zmienia? Jaki jest status języka niemieckiego w regionie? To obszary, których nikt inny w Polsce ani w Niemczech nie bada w tak systematyczny sposób” – zaznaczył przewodniczący VdG.

Jednym z kluczowych celów na najbliższe lata jest również ściślejsza współpraca z uczelniami wyższymi. Centrum ma potencjał, by stać się głównym zapleczem źródłowym dla studentów piszących prace licencjackie, magisterskie czy doktorskie, co pozwoli na jeszcze silniejsze osadzenie tematyki mniejszości niemieckiej w ogólnopolskim i europejskim obiegu naukowym.

Manuela Leibig

Udostępnij:
Nie tylko „hitlerowskie”: O języku pamięci i odpowiedzialności
Poprzedni artykuł

Nie tylko „hitlerowskie”: O języku pamięci i odpowiedzialności

Gdzie pachniało ciastem i kawą – Kulinarna historia jeleniogórskiego rynku
Następny artykuł

Gdzie pachniało ciastem i kawą – Kulinarna historia jeleniogórskiego rynku

Reklama

Punkt Widzenia