Polityka: Kanclerz Niemiec z wizytą w USA

9 czerwca 2025, 08:15 Polityka 15

Sukces Merza. Czy tylko chwilowy?

W minionym tygodniu kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Friedrich Merz spotkał się w Białym Domu z prezydentem USA, Donaldem Trumpem. Ci, którzy spodziewali się chłodnego powitania i konfliktów – podobnie jak to bywało przy wcześniejszych wizytach głów państw europejskich – tym razem się zawiedli. Spotkanie przebiegło w bardzo miłej, niemal przyjacielskiej atmosferze.

Obaj politycy zwracali się do siebie z dużą kulturą i szacunkiem, odnosząc się po imieniu. W przyjaznej atmosferze omawiali najważniejsze cele obu krajów. Dla Friedricha Merza jednym z głównych priorytetów było nawiązanie jak najlepszych, osobistych relacji z Donaldem Trumpem. To miało stanowić punkt wyjścia do dyskusji na kolejne kluczowe tematy. Efekt spotkania ocenia się zdecydowanie pozytywnie – kanclerz popisał się dyplomatycznym kunsztem, jak wytrawny szachista. Mimo to w Niemczech nie słychać triumfalnych fanfar.

 

Bez hurraoptymizmu

Dziennikarze „Süddeutsche Zeitung” przestrzegają przed hurraoptymistycznym odczytywaniem spotkania. W komentarzu monachijskiej gazety czytamy:

„Przyjazny ton nie czyni z Donalda Trumpa przyjaznego człowieka. Dowodem na to jest fakt, że po raz kolejny postawił on agresora – Rosję – na równi z poszkodowaną Ukrainą. Do tego prezydent USA porównał Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina do dwóch młodocianych rozrabiaków w parku, których należy po prostu zostawić, by się dalej pobili.”

Kanclerz Niemiec z potyczki z prezydentem USA wyszedł obronną ręką, ale w kwestii trwającego w Ukrainie konfliktu zbrojnego niewiele pozytywnego udało się załatwić.

 

Ponadto Donald Trump zapowiedział możliwość nałożenia sankcji zarówno na Rosję, jak i na Ukrainę. Kanclerz Merz zdecydowanie nie podzielił tej perspektywy – opowiedział się stanowczo za Ukrainą. W efekcie prezydent USA zignorował apel kanclerza o wzmocnienie presji na Rosję.

 

Obronną ręką

Spotkanie Merza z prezydentem USA zakończyło się sukcesem dyplomatycznym kanclerza – jednak w kwestii trwającego konfliktu na Ukrainie nie załatwiono wielu konkretnych spraw. Zwraca uwagę komentarz „Handelsblatt”:

„Friedrich Merz przez sporą część spotkania pozwalał Donaldowi Trumpowi na realizację swojego show. Jednak w decydującym momencie odzyskał pełną stanowczość, mówiąc, że to nie Ukraińcy atakują cywilów, że czyni to wyłącznie Rosja: ‘Porwane dzieci i ataki na infrastrukturę energetyczną miały miejsce tylko przy użyciu rosyjskiej broni’” – podkreślił Merz.

 

Bundeskanzler Friedrich Merz (links) und US Präsident Donald Trump kurz nach dem Gespräch
Foto: The White House / Wikipedia

Według „Handelsblatt” Trump nie zaprzeczył tym słowom, a w poufnej rozmowie po spotkaniu uważnie ich wysłuchał – co stanowi sukces kanclerza.

 

Na co się nastawiać

Zdaniem gazety „Handelsblatt”, Merz podkreślał sukcesy USA, zwłaszcza w kontekście II wojny światowej, by utrzymać dobre relacje z Trumpem. Podsumowując – spotkanie było korzystne dla obu stron, z wyraźnym wskazaniem na Merza. Jednakże nikt dziś naprawdę nie wie, na czym stoi kanclerz Niemiec.
Jak trafnie podsumowała “Märkische Oderzeitung”: „Zmienność i dwuznaczność to cechy głęboko zakorzenione w charakterze Donalda Trumpa. On już za chwilę może ostro zaatakować Friedricha Merza lub rozważyć nałożenie wysokich ceł na niemieckie samochody. Nigdy nie wiadomo, czego się po nim spodziewać.”

 

Aneta und Norbert – Der Geschmack des Erfolges
Poprzedni artykuł

Aneta und Norbert – Der Geschmack des Erfolges

Forum Polsko-Niemieckie 2025: Dialog i współpraca w trudnych czasach
Następny artykuł

Forum Polsko-Niemieckie 2025: Dialog i współpraca w trudnych czasach