Gospodarka: Nowe plany strategiczne w Volkswagenie

Rewolucyjna reorganizacja

15 lipca 2026, 12:00 Gospodarka

 

Od kilku dni w Niemczech huczy wokół kolejnego planu ratunkowego, który ma poprawić rentowność Volkswagena. Sytuacja nie jest łatwa, choć w ostatnich trzech latach przeprowadzono znaczną reorganizację we wszystkich markach i spółkach tego potężnego koncernu z Wolfsburga. Zdaniem kierownictwa Volkswagena mimo osiągniętych postępów zaplanowane dotychczas redukcje kosztów w ramach uzgodnionych programów nie są wystarczające w obecnym otoczeniu gospodarczym i geopolitycznym. Dlatego należy fundamentalnie zmienić model biznesowy koncernu i przeprowadzić trwałe usprawnienia.

Kolejna faza transformacji zakłada znaczące uproszczenie oferty, zarówno pod względem liczby modeli, jak i wariantów wyposażenia. Gama modelowa zostanie skoncentrowana na najbardziej dochodowych segmentach rynku i zredukowana nawet o połowę. Złożoność oferty, czyli liczba opcji wyposażenia, ma spaść aż o 75 procent! To pozwoli skupić inwestycje na kluczowych technologiach i produktach. Ma to również pozwolić na skierowanie inwestycji wyłącznie na produkty i technologie, które są najatrakcyjniejsze dla klientów i przyniosą Grupie największe zyski. Strategia mówi o skoncentrowaniu się na sektorze „automotive core”.

Dużo mniej samochodów

Koncern Volkswagena od dłuższego czasu dostosowuje swoje moce produkcyjne do spadającego popytu i rosnącej konkurencji. Docelowo Grupa chce produkować 9 milionów pojazdów rocznie — to znacząco mniej niż przed pandemią, kiedy planowano osiągnąć poziom aż 12 milionów aut rocznie. Już teraz ograniczono moce do 10 milionów sztuk, a kolejne cięcia mają objąć fabryki w Chinach i Europie. Na razie nie podano szczegółów dotyczących zamykanych zakładów.

Volkswagen jest największym europejskim producentem samochodów, a był moment, kiedy koncern z Wolfsburga był największym producentem aut na świecie.

Nieoficjalnie mówi się o czterech fabrykach w Niemczech. Według agencji Reutera w ramach restrukturyzacji pracę może stracić nawet 100 tysięcy osób — dwa razy więcej niż pierwotnie zakładano! Sytuacja wśród pracowników i związków zawodowych staje się coraz bardziej napięta. Przypomnijmy w tym miejscu, że Volkswagen jest największym europejskim producentem samochodów, a był moment, kiedy koncern z Wolfsburga był największym producentem aut na świecie.

Prawie 90 lat historii

Firma powstała w 1937 roku, a zatem w przyszłym roku będzie obchodzone 90-lecie jej powstania: „Czynimy Grupę Volkswagen szybszą, bardziej odporną i konkurencyjną poprzez mniejszą złożoność, skoncentrowane technologie, jeszcze silniejsze dopasowanie produktów, strategii rozwoju i produkcji do rynków regionalnych, redukcję nadwyżek mocy produkcyjnych, uporządkowany portfel udziałów i znacznie szczuplejsze struktury. W ten sposób tworzymy warunki do trwałego sukcesu w coraz bardziej wymagającym otoczeniu” — podsumował Oliver Blume, prezes zarządu Grupy Volkswagen, po przedstawieniu Planu na przyszłość.

Zakłady Volkswagena w Wolfsburgu
Foto: wikipedia

Nie każdy jednak wierzy w takie zapewnienia. Na przykład gazeta „Süddeutsche Zeitung” ocenia, że plany oszczędnościowe, które kierownictwo przedstawiło radzie nadzorczej, są radykalne, a krążące wcześniej scenariusze — ekstremalne.

Oderwani od rzeczywistości

Gazeta „Süddeutsche Zeitung” przypomina też o tym, że mówiono o zagrożeniu nawet 100 tysiącom miejsc pracy i jednocześnie pyta, jak doszło do takiej sytuacji. Ekonomiści twierdzą, że w przeciwieństwie do tego, co niektórzy obecnie sugerują, winni nie byli jedynie niekompetentni, przepłacani i oderwani od rzeczywistości menedżerowie.

Foto: Wikipedia

 

Uważają oni również, że nie jest tak, iż ludzie w Volkswagenie nie przewidzieli nadejścia samochodów elektrycznych lub nie zrobili nic, by utrzymać się na rynku. W ubiegłym roku Volkswagen sprzedał prawie milion samochodów elektrycznych, co stanowiło co dziesiąty samochód.

Błąd niezmienienia kursu

Jednak to nie wystarcza, by naprawdę dotrzymać kroku konkurencji, a „Süddeutsche Zeitung” tak komentuje zaistniałą sytuację: „Koncern przez długi czas odnosił ogromne sukcesy dzięki silnikom spalinowym. Co absurdalne, dotyczyło to w szczególności okresu, w którym należało już zmienić kurs i, co równie absurdalne, przede wszystkim w Chinach, gdzie dziś występują zdecydowanie największe problemy. A te sukcesy nie pozwoliły w ogóle rozwinąć się nowym rozwiązaniom. Podczas gdy koncern Volkswagena czerpał zyski, nie był przygotowany na to, że konkurencja w dziedzinie pojazdów elektrycznych szybko zdobyła własne pole działania i dzisiaj mamy to, co mamy”.

Należy jednak pamiętać, że koncern z Wolfsburga już wielokrotnie był w poważnych tarapatach — wspomnę w tym miejscu choćby aferę spalinową — i niemal zawsze spadał na przysłowiowe cztery łapy. Oby tym razem było podobnie.

Udostępnij:
Rudnicka epopeja tablicowa
Poprzedni artykuł

Rudnicka epopeja tablicowa

Jedna flaga, wiele emocji. O sporze wokół Marszu Autonomii
Następny artykuł

Jedna flaga, wiele emocji. O sporze wokół Marszu Autonomii

Reklama

Punkt Widzenia

Wochenblatt - Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.