Muzeum w dawnym domu Gerharta Hauptmanna

Kolumna: Miejsce warte odkrycia

4 sierpnia 2026, 17:00 Kolumne , Kultura

Kilka tygodni temu byłem w okolicach Jeleniej Góry, fajnie tam, polecam. Po kilku kilometrach na świeżym powietrzu zachciało mi się kultury. Impuls bardzo mocny, nie wiadomo skąd się biorący. Odczułem taki pozytywny niepokój. Cóż można robić w takim wypadku? Pójść za głosem! Starówka miasta z jelonkiem w herbie była bliżej, ale zdecydowałem się pojechać kilkanaście kilometrów dalej, do Agnetendorffu, do Jagniątkowa. Sporo ludzi stało na pętli autobusowej, wracali z gór albo od rodziny, a naprzeciw muzeum.

Widok na góry już przesłoniły drzewa, przed wejściem rzeźba Hannele bez ramion, jak Nike z Samotraki. Odnaleziona została na terenie kąpieliska. Poza nami i panią bileterką było może jeszcze z pięć osób. Malatury Avenariusa, sprzęty pamiętające Budowniczego, ale tylko te, które były przymocowane do ścian i sufitów. Kopie dyplomów, w tym i tego noblowskiego, pierwsze wydania utworów, kilkanaście fotografii, odlew ręki i maska pośmiertna, jakiś kapelusz. Piękne widoki malowane przez Friedricha Iwana i jego kolegów. To jeden z trzech obiektów ważnych dla niemieckiej kultury i relacji polsko-niemieckich, które miały zostać odbudowane i zadbane po podpisaniu układu o dobrym sąsiedztwie i wzajemnej współpracy pomiędzy Polską i Republiką Federalną Niemiec przed 35 laty, a którego rocznicę teraz obchodzimy.

To był dzień śmierci Gerharda Hauptmanna – osiemdziesiąta rocznica i… Żadnej imprezy, portretu z czarną wstążką przy wejściu. Nic. NIC! Instytucja kultury, która lekceważy główny powód swego istnienia.

Poza Agnetendorfem i Hauptmannem na tej krótkiej liście znalazły się pałac w Kreisau rodziny von Moltke i nasze Lubowitz, miejsce urodzenia Josepha v. Eichendorffa. Wychodząc, widzieliśmy panią bileterkę, która obierała truskawki w koszyku. Sielsko, niespiesznie. Dopiero przy aucie sprawdziłem coś w necie. To był dzień śmierci Gerharta Hauptmanna – osiemdziesiąta rocznica i… Żadnej imprezy, portretu z czarną wstążką przy wejściu. Nic. NIC! Instytucja kultury, która lekceważy główny powód swego istnienia. Niedaleko żyje Olga Tokarczuk, noblistka, koleżanka po fachu. Festiwal Góry Literatury też niedaleko. I zero zainteresowania.

15 sierpnia 1844 w prasie pojawiły się obszerne relacje z powstania tkaczy śląskich w okolicy Langenbielau i Peterswaldau (Bielawa i Pieszyce). Ludzie, którym pomimo ciężkiej codziennej pracy całych rodzin nie udawało się zarobić na życie, zobaczyli w skupujących ich wyroby przyczynę swego nieszczęścia, wyszli na ulice, niszczyli biura hurtowników i w efekcie rząd wysłał wojsko, żeby siłą przerwać ten tumult. Polała się krew, byli zabici i ranni.

Kolumna: Poeta, minister i badacz natury
Goethe w Tarnowskich Górach

Kolumna: Poeta, minister i badacz natury

Czytaj więcej →
Czy ostanie się Ostaszów? Nie wszystko, co nasze, należy tylko do nas
Komentarz

Czy ostanie się Ostaszów? Nie wszystko, co nasze, należy tylko do nas

Czytaj więcej →

Gerhart Hauptmann napisał w języku dolnośląskim niemieckim o tym sztukę „De Waber”, później przetłumaczoną na niemiecki i wiele innych języków. To chyba najsłynniejsze dzieło Hauptmanna i powód przyznania mu Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Utwór żyje do dziś i wzbudza emocje, może i katharsis, na wielu scenach świata. Ostatnio możemy to przeżyć, oglądając los tkaczy i spotkanie różnych sił społecznych w Katowicach. Dyrektor Robert Talarczyk zastosował coś, co powoduje, że do teatru trafiają ludzie, którzy kiedyś by tego nie zrobili. Jak kilkadziesiąt lat temu na „Cholonka” wg Janoscha szły tłumy, bo mogły się w nim odnaleźć, tak i teraz po śląsku mówią robotnicy, a dyrekcja, księża i nadzór – czystą polszczyzną. Prosty sposób przełożenia starego, prawie dwustuletniego tekstu na nasze czasy; pomagają w tym również stroje z naszych ulic. Polecam oba miejsca: dom noblisty pod Jelenią Górą i „Tkoczy” w katowickim teatrze. Może pora, żeby teatr z Katowic wystąpił w Jeleniej Górze?

Udostępnij:
Górnoślązacy po raz 72. pielgrzymowali do Altötting
Poprzedni artykuł

Górnoślązacy po raz 72. pielgrzymowali do Altötting

Apetyt rośnie: Ujazd na trzecim miejscu najzamożniejszych gmin województwa opolskiego
Następny artykuł

Apetyt rośnie: Ujazd na trzecim miejscu najzamożniejszych gmin województwa opolskiego

Reklama

Punkt Widzenia

Neues Wochenblatt - Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.