Gustav Becker i czas, który przetrwał wieki

13 kwietnia 2026, 17:00 Historia 16

Ślązak na ścianie

Niedawno przechodziliśmy, odbywającą się dwa razy w roku operację przestawiania zegarów. Taka dziś nikomu niepotrzebna, uciążliwa zmiana, z którą najtęższe europejskie mózgi nie potrafią sobie poradzić. Jako wnuk zegarmistrza wiem z autopsji, jak uciążliwe jest jednoczesne przestawienie godziny na wielu mechanizmach. Na szczęście dziś wiele zegarów jest sterowanych z zewnątrz poprzez sieć internetową, ale jednak nie wszystkie – są jeszcze muzea, skanseny i zbiory prywatne zegarów mechanicznych. Tam te działania do dziś przeprowadza się tradycyjnie, czyli ręcznie.

Jak szczęśliwi byli użytkownicy zegarów słonecznych, gdzie cyklem dnia i nocy sterowało słońce i nikt nie przejmował się zmianą czasu, podobnie jak w czasach zegarów piaskowych czy na świecę.
Także wiele zegarów na wieżach ratuszów czy kościołów wymaga ręcznego zasterowania.

Historia mechanicznych zegarów

Za twórców zegara mechanicznego uznawani są Chińczycy, a w Europie jego ojcem jest podobno poddany Ottona II, Gerbert z Aurillac – ten, który rozpowszechnił w chrześcijańskiej Europie cyfry arabskie oraz system dziesiętny.
Około roku 1000 w Magdeburgu Gerbert z Aurillac, późniejszy papież Sylwester II, zbudował pierwszy zegar z obciążnikiem i mechanizmem bicia. Zegar pozbawiony tarczy i wskazówek wskazywał godziny za pomocą dźwięku dzwonów.
W połowie XIV wieku prawie wszystkie europejskie miasta korzystały już z zegarów mechanicznych.

Etapem rozwoju sztuki zegarmistrzowskiej stało się też przedstawienie przez Galileusza zależności pomiędzy czasem a długością wahadła. W konstruowaniu jednak zegara mechanicznego wynalazek Galileusza wyprzedził niemiecki ślusarz Peter Henlein, który w 1510 roku skonstruował pierwszy przenośny zegarek, stosując przy jego mechanizmie małą sprężynę do napędu. Ten rodzaj zegarka stał się wzorem dla zegarmistrzów w całej Europie.

W tym okresie Europa była polem walki i prześladowań religijnych. Ścierał się obóz reformatorów z kontrreformacją. Oazą spokoju na mapie kontynentu europejskiego stały się Wolne Miasta, w tym Genewa. To właśnie tam wiódł szlak dla ludzi, którzy szukali azylu przed prześladowaniami religijnymi. Było wśród nich wielu konstruktorów zegarków. Przed rokiem 1670 r. w Genewie pracowało niespełna kilkaset zegarmistrzów, a w końcu XVIII w. już ponad 6 tys. rzemieślników branży zegarmistrzowskiej. Wkrótce wyrób zegarów stał się jednym z potężniejszych działów przemysłowych na terenie całej Europy.

Gustav Becker.
Zródło: Wikipedia

Gustaw Becker i zegary Śląska

Rozwój przemysłu, szczególnie w XIX wieku, objął niemal wszystkie gałęzie produkcji, w tym zegarmistrzostwo. Dotychczasowa wytwórczość, powstająca przeważnie na zamówienie indywidualnego odbiorcy, została zastąpiona fabrykami z seryjnymi wyrobami. Zegarki i zegary stały się popularne i powszechnie użytkowane jak obecnie smartfony.

Tej tendencji nie oparł się także Śląsk, gdzie tę nową gałąź przemysłu reprezentowała firma założona przez Gustawa Beckera w Freiburgu/Świebodzicach.

Pochodzący z Oleśnicy Edward Gustaw Becker (1819–1885) stworzył w nieodległych Świebodzicach, dzięki swoim zdolnościom menedżerskim i wiedzy zegarmistrzowskiej, wielką fabrykę zegarów. Wiedzę o mechanizmach zegarowych nabył w trakcie licznych podróży po Europie, praktykując w znanych z jakości i nowoczesności warsztatach zegarmistrzowskich w Wiedniu, Frankfurcie n/M, Dreźnie, Monachium i Berlinie.

Pochodzący z Oleśnicy Edward Gustaw Becker (1819–1885) stworzył w nieodległych Świebodzicach, dzięki swoim zdolnościom menedżerskim i wiedzy zegarmistrzowskiej, wielką fabrykę zegarów.

Koleje losu rzuciły go wraz z małżonką do Freiburgu, gdzie powstał pierwszy zakład zegarmistrzowski, który wkrótce stał się fabryką zegarów. Fabryka formalnie została zarejestrowana 2 maja 1850 roku. Początkowo funkcjonowała w skromnych warunkach, w małym pomieszczeniu 2-izbowym, w którym obok mistrza pracował 1 pomocnik i 6 uczniów. Już jednak po 2 latach ilość zatrudnionych podwoiła się dzięki wsparciu finansowemu rządu i króla Friedricha Wilhelma IV.

Już po kilkunastu latach od założenia produkowano 10 tysięcy zegarów, natomiast w okresie następnych pięciu lat dalsze 15 tysięcy, a w jubileuszowym 1875 roku wyprodukowany został stutysięczny zegar systemu Gustawa Beckera. Na 35. rocznicę powstania zakładu wyprodukowano 500-tysięczny egzemplarz, który został przekazany w prezencie kanclerzowi Otto von Bismarckowi z okazji jego 70. Urodzin.

Dziedzictwo i kolekcjonerska wartość

Co prawda fabryka Beckera dziś nie istnieje – została przejęta po 1945 roku przez władze PRL i produkuje piece gazowe – ale do dziś w zakładach Termet w Świebodzicach przechowywany jest milionowy egzemplarz zegara Gustawa Beckera. Z okazji wyprodukowania 100-tys. zegara, jesienią 1875 roku, z rąk cesarza Wilhelma I Gustav Becker otrzymał Królewski Pruski Order Korony IV klasy za wkład w rozwój przemysłowy Śląska i działalność społeczną.

Zegary Beckera.
Zródło: Wikipedia

Zawierając w 1863 roku umowę z Królewskim Głównym Urzędem Pocztowym na dostawy tych zegarów do pomieszczeń biurowych, przyczynił się do ich rozpowszechnienia w Niemczech. Zegary Gustawa Beckera pojawiły się w placówkach pocztowych, bankach i na dworcach kolejowych.

W chwili śmierci Gustaw Becker pozostawił po sobie nowoczesną fabrykę zatrudniającą ponad 700 pracowników.
Jednym z bardziej znanych i rozpowszechnionych modeli był tzw. „Ślązak”, do dziś obiekt pożądania wśród kolekcjonerów i zwykłych użytkowników. Zegary typu Ślązak charakteryzowały się wiszącą konstrukcją drewnianej skrzyni z bogatymi ornamentami i rzeźbieniami. Mechanizmy wahadłowe zapewniały precyzyjny chód i dokładny pomiar czasu w systemach wybijania godzin, a często i kwadransów.

Do dziś są trwałe, niezawodne i dekoracyjne. Są świadkiem historii Śląska – możemy się nimi szczycić, podobnie jak osobą Gustawa Beckera, dzięki któremu powstawały.

W Świebodzicach odsłonięto niedawno mural pamięci Gustava Beckera.
Foto: UM Świebodzice

W 2025 roku odbyła się V edycja Święta Świebodzickich Zegarów Gustava Beckera. Na uroczystość zaproszono spadkobierczynię Gustava Beckera, panią Teresę Musialik, której Burmistrz Miasta uroczyście przekazał informację o nadaniu Gustavowi Beckerowi tytułu Honorowego Obywatela Miasta Świebodzice.

Król śląskiego zegara zmarł 14 września 1885 roku w Berchtesgaden. Jego grób znajduje się na cmentarzu komunalnym w Świebodzicach. Co ciekawe, jego produkty stały się kultowe i ponadczasowe. Dzieła zakładu Beckerów są znane kolekcjonerom antyków.

Eugeniusz Nagel

Gdynia. 81. rocznica tragedii statków „Wilhelm Gustloff”, „Steuben” i „Goya”
Poprzedni artykuł

Gdynia. 81. rocznica tragedii statków „Wilhelm Gustloff”, „Steuben” i „Goya”

Dwa języki relacji polsko-niemieckich
Następny artykuł

Dwa języki relacji polsko-niemieckich