Na wyjazdowy szlagier tej kolejki z SC Freiburg Bayern München udał się bez swojego trenera Vincenta Kompany’ego, który ze względu na stan zdrowia musiał pozostać w szpitalu. Mistrzowie Niemiec w konfrontacji z Badeńczykami nie mogli też skorzystać z usług kapitana drużyny Kimmicha, któremu zmarł ojciec, oraz kontuzjowanych Luisa Díaza, Musiali, Kima, Pavlovicia i Neuera!
Brak tak wielu zawodników z podstawowego składu sprawiał, że Bawarczycy nie uchodzili w tym meczu za stuprocentowego faworyta. Tym bardziej że Freiburg na własnym stadionie jest bardzo groźny. Świadczy o tym fakt, że przed tym pojedynkiem wygrał wszystkie trzy dotychczasowe mecze domowe w bieżącym sezonie, zdobywając 11 bramek i tracąc zaledwie dwie. Trzeciego gola u siebie w tym sezonie Badeńczycy stracili już w 18. minucie meczu z Bayernem. Wówczas po podaniu Olise i samotnej szarży przez ponad połowę boiska Upamecano wyprowadził monachijczyków na prowadzenie 1:0. Natomiast w 43. minucie po zagraniu Browna Gnabry podwyższył na 2:0, zdobywając swoją setną bramkę w historii występów w niemieckiej ekstraklasie. Tak zakończyła się pierwsza połowa spotkania.
Zrobiło się nerwowo
Po zmianie stron w grze gości nie było już widać takiej pazerności w zdobywaniu kolejnych bramek. Co więcej, w bardzo dogodnych sytuacjach strzeleckich monachijczykom brakowało determinacji. Można też było odnieść wrażenie, że przyjezdni zaczęli lekceważyć gospodarzy. Do tego w 82. minucie, po akcji Makengo i wskutek braku koncentracji w defensywie, rozgrywający Bayernu Bischof skierował piłkę do własnej bramki, przez co monachijczycy prowadzili już tylko 2:1. Zrobiło się nerwowo, bo trafienie to zachęciło Freiburg do zdecydowanego natarcia. W efekcie pod bramką Bayernu raz po raz się kotłowało, a pewność siebie przyjezdnych wyraźnie malała z każdym kolejnym atakiem Badeńczyków. I w chwili, gdy wyrównujący gol wydawał się coraz bardziej prawdopodobny, daleko przed polem karnym gospodarzy piłkę stracił bramkarz SC Freiburg – Backhaus. Wykorzystał to Olise, ustalając wynik spotkania na 3:1 dla Bayernu. Freiburg przegrał zatem piąty mecz z rzędu z monachijczykami i od 21 spotkań czeka na zwycięstwo nad tym zespołem! Ostatni raz pokonał Bayern 16 maja 2015 roku.
Męczarnie BVB
Komplet punktów dopisała do swojego dorobku także druga w tabeli Borussia Dortmund, która przed własną publicznością pokonała Eintracht Frankfurt 1:0. Gospodarze przez większą część spotkania przeważali, ale mimo gry dwójką znakomitych napastników – Guirassym i Fabio Silvą – mieli olbrzymie problemy z umieszczeniem piłki w siatce „Orłów”, których defensywa spisywała się w tym spotkaniu bardzo dobrze. Z tego powodu szkoleniowiec BVB w 68. minucie wprowadził do gry Beiera, by zwiększyć siłę ofensywną swojego zespołu. Jak się okazało, była to słuszna decyzja, bo już 12 minut później Beier po podaniu Bellinghama zdobył, jak się okazało, zwycięskiego gola dla dortmundczyków, którzy od trzech ligowych spotkań nie dali się pokonać ekipie znad Menu.

Komplet punktów dopisała do swojego dorobku także druga w tabeli Borussia Dortmund, która przed własną publicznością pokonała Eintracht Frankfurt 1:0.
Foto: bundesliga.com
Ostatni raz w 1. Bundeslidze Eintracht pokonał Dortmund 17 stycznia 2025 roku.
Pierwsza wygrana „Źrebaków”
Po serii sześciu porażek z rzędu pierwsze punkty w bieżącym sezonie 1. Bundesligi wywalczyła Borussia Mönchengladbach, która nieoczekiwanie pokonała w Stuttgarcie VfB 3:2. Mecz rozpoczął się zgodnie z planem, od ataków gospodarzy, którzy już w 5. minucie objęli prowadzenie 1:0. Stało się to po strzale z dystansu Demirovicia i błędzie bramkarza „Źrebaków” – Nicolasa. Po zdobyciu bramki gospodarze byli bliscy strzelenia kolejnych goli, ale zabrakło im precyzji. W 38. minucie niewykorzystane okazje VfB się zemściły, bo po jednym z kontrataków gości Scally wyrównał na 1:1. Był to moment, w którym zespół z Nadrenii uwierzył we własne możliwości. Efekt? Odważna gra, a w 51. minucie Machino wyprowadził gości na prowadzenie 2:1. W 66. minucie Mohya podwyższył na 3:1. Stuttgart nie poddał się i ruszył do ataku, ale zdołał zdobyć już tylko drugą bramkę (83. minuta, Demirović). Sensacja na oczach 60 tysięcy widzów stała się faktem.
„Hoffe” złapało formę
Po wyjazdowym zwycięstwie 2:1 nad Borussią Mönchengladbach w poprzedniej kolejce oraz pokonaniu Olympique Lyon 3:0 w Lidze Europy TSG 1899 Hoffenheim wygrało w tej kolejce również z Bayerem 04 Leverkusen, pokonując go u siebie 3:0. „Hoffe” od pierwszych sekund spotkania ruszyło do ataku, ale „Aptekarze” długo skutecznie się bronili. Im bliżej było jednak końca meczu, tym groźniejsza stawała się ofensywa TSG 1899, a Bayerowi ubywało sił, co doprowadziło do utraty aż trzech bramek w końcówce spotkania. W 79. minucie Kramarić wykorzystał rzut karny i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Dziesięć minut później Prass podwyższył na 2:0 i wydawało się, że to koniec emocji. Tak jednak nie było. Zaledwie 120 sekund później Prass ujrzał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Mimo to gospodarze nadal groźnie atakowali i w siódmej minucie doliczonego czasu gry (90.+7) Moerstedt zdobył trzecią bramkę dla „Hoffe”. Tym samym stało się faktem pierwsze od ośmiu spotkań – w tym siedmiu zwycięstw – niepowodzenie Leverkusen, licząc mecze w 1. Bundeslidze i Lidze Europy.
Freiburg przegrał z Bayernem piąty mecz z rzędu i od 21 spotkań czeka na zwycięstwo nad tym zespołem! Ostatni raz pokonał Bayern 16 maja 2015 roku.
Dokumentacja kolejki:
Stuttgart – M’gladbach 2:3 (1:1)
Leipzig – Elversberg 4:0 (0:0)
Augsburg – Berlin 1:1 (0:0)
Mainz – Bremen 2:3 (1:2)
Köln – Schalke 0:0
Paderborn – Hamburg 1:0
Dortmund – Frankfurt 1:0 (0:0)
Hoffenheim – Leverkusen 3:0 (0:0)
Freiburg – München 1:3 (0:2)
Tabela:
|
|
Drużyna |
Mecze |
Punkty |
Bramki |
|---|---|---|---|---|
|
1. |
München |
7 |
17 |
25:6 |
|
2. |
Dortmund |
7 |
17 |
12:4 |
|
3. |
Freiburg |
7 |
13 |
16:9 |
|
4. |
Leverkusen |
7 |
13 |
16:12 |
|
5. |
Leipzig |
7 |
12 |
20:11 |
|
6. |
Bremen |
7 |
12 |
15:14 |
|
7. |
Mainz |
7 |
10 |
16:13 |
|
8. |
Elversberg |
7 |
10 |
12:15 |
|
9. |
Augsburg |
7 |
9 |
17:13 |
|
10. |
Hoffenheim |
7 |
9 |
14:14 |
|
11. |
Hamburg |
7 |
9 |
6:16 |
|
12. |
Köln |
7 |
8 |
8:11 |
|
13. |
Paderborn |
7 |
8 |
6:9 |
|
14. |
Frankfurt |
7 |
8 |
10:17 |
|
15. |
Stuttgart |
7 |
6 |
10:13 |
|
16. |
Schalke |
7 |
6 |
4:7 |
|
17. |
Berlin |
7 |
6 |
6:18 |
|
18. |
M’gladbach |
7 |
3 |
11:2 |