Projekt „Deutsch – deine Zukunft und Erfolg” łączy szkoły z rynkiem pracy.

Czy język niemiecki otwiera drzwi?

4 września 2026, 05:00 Edukacja

Dla wielu uczniów język niemiecki jest po prostu kolejnym przedmiotem w planie lekcji – takim, który trzeba zaliczyć, napisać sprawdzian i mieć z głowy. Tymczasem jego znajomość może okazać się naprawdę przydatna dopiero kilka lat później: przy wyborze studiów, podczas szukania pierwszej pracy albo wyjazdu za granicę. Właśnie na tym opiera się projekt „Deutsch – deine Zukunft und Erfolg”, który ma pokazać młodym ludziom, że język niemiecki to nie tylko ocena na świadectwie, lecz także konkretna szansa na przyszłość.

Organizatorzy nie próbują przekonywać uczniów wyłącznie oklepanymi argumentami o czekających na nich możliwościach. Zamiast tego proponują im kontakt z ludźmi, którzy wykorzystują niemiecki na co dzień. Oferują spotkania z przedstawicielami firm, wizyty w przedsiębiorstwach i rozmowy o tym, jak język może pomagać w rozwoju zawodowym. Dzięki temu młodzież może zobaczyć z bliska, w jakich sytuacjach znajomość niemieckiego faktycznie daje przewagę.

Projekt realizują wspólnie Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej, Konsul Honorowy RFN w Gliwicach oraz katowicki oddział Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Języka Niemieckiego. Do udziału zaproszono szkoły podstawowe i ponadpodstawowe z województwa śląskiego. Tegoroczna edycja obejmuje spotkania online z biznesem, wizyty młodzieży w firmach oraz warsztaty prowadzone przez młodych ambasadorów języka niemieckiego.

Zamiast teorii: pytania do ludzi z biznesu

Jednym z pierwszych elementów projektu były internetowe spotkania uczniów z przedstawicielami przedsiębiorstw i instytucji wspierających gospodarkę. Młodzież nie była tam jednak tylko bierną publicznością. Przed wydarzeniami uczniowie przygotowywali pytania: o to, jak niemiecki przydaje się w pracy, czy liczy się podczas rekrutacji i jakie daje możliwości rozwoju. To właśnie ten bezpośredni kontakt wydaje się największą siłą całej inicjatywy. O znaczeniu języka nie mówi wyłącznie nauczyciel w szkolnej sali, ale także osoba, która używa go w kontaktach z klientami, współpracuje z zagranicznym oddziałem firmy albo prowadzi międzynarodowe projekty. Dla uczniów to zupełnie inna perspektywa – bardziej konkretna i bliższa realnemu życiu.

Uczniowie podczas wizyt w przedsiębiorstwach mogą poznać środowisko pracy i dowiedzieć się, jakie kompetencje są cenione przez pracodawców.
Foto: DWPN

Podczas spotkań można było dowiedzieć się między innymi, czy znajomość niemieckiego pomaga znaleźć pracę, na jakim poziomie warto nim władać i w których branżach jest szczególnie ceniona. Kolejnym krokiem było wyjście poza ekran komputera. Uczniowie odwiedzali firmy, poznawali ich codzienne funkcjonowanie i mogli zobaczyć środowisko pracy od środka.

W projekcie uczestniczyły szkoły między innymi z Gliwic, Kędzierzyna-Koźla, Rybnika, Bytomia i Wodzisławia Śląskiego. Po wizytach młodzież przygotowywała krótkie filmy, w których dzieliła się swoimi wrażeniami. W takich momentach język obcy zaczyna kojarzyć się z konkretnymi ludźmi, miejscami i możliwościami, które mogą pojawić się za kilka lat.

Czy niemiecki wciąż się opłaca?

Można oczywiście zapytać, czy w czasach, gdy znajomość angielskiego stała się właściwie podstawową kompetencją, inwestowanie akurat w język niemiecki nadal ma sens. Odpowiedzi warto szukać nie tylko w szkolnych programach nauczania, ale również w gospodarce.

Niemcy pozostają największym partnerem handlowym Polski. W pierwszych miesiącach 2026 roku odpowiadały za ponad jedną czwartą polskiego eksportu. Za takimi liczbami stoją tysiące przedsiębiorstw, dostawców, klientów i pracowników po obu stronach granicy. W praktyce oznacza to, że niemiecki jest potrzebny nie tylko tłumaczom czy nauczycielom, ale również osobom pracującym w logistyce, handlu, finansach, administracji, IT, obsłudze klienta czy przemyśle. W ofertach pracy regularnie pojawiają się stanowiska, na których znajomość języka niemieckiego jest jednym z ważnych kryteriów rekrutacyjnych.

Spotkania z przedstawicielami biznesu pokazują uczniom, jak znajomość języka niemieckiego może być wykorzystywana w pracy.
Foto: DWPN

Czasem jest dodatkowym atutem, a czasem jednym z głównych wymagań. Szczególnie widoczne jest to w firmach współpracujących z niemieckimi klientami, centrach usług wspólnych czy przedsiębiorstwach posiadających oddziały w kilku krajach. Nie oznacza to oczywiście, że samo wpisanie „niemiecki B2” do CV automatycznie zapewnia dobrą pracę. Rynek aż tak hojny nie jest. Znajomość języka staje się jednak dodatkową kompetencją, która w połączeniu z wiedzą techniczną, ekonomiczną, informatyczną czy administracyjną może realnie zwiększać możliwości zawodowe. Właśnie dlatego tak ważne jest pokazanie uczniom tej zależności odpowiednio wcześnie. Nie po to, by już w wieku kilkunastu lat dokładnie planowali swoją przyszłą karierę, ale by wiedzieli, że nauka języka może być inwestycją, której efekty pojawią się dopiero kilka lat później.

Język to także ludzie i kultura

Organizatorzy projektu chcą jednak pokazać niemiecki nie tylko jako kolejną pozycję w CV. Jesienią do uczestniczących szkół ruszą młodzi ambasadorzy języka niemieckiego związani z inicjatywą „Bilingua – łatwiej z niemieckim”. Do tej roli zaangażowani zostali Weronika Koston oraz Florian Kerner – aktywni i doświadczeni działacze mniejszości niemieckiej, zaangażowani m.in. w działalność Związku Młodzieży Mniejszości Niemieckiej w RP. We wrześniu i październiku mają prowadzić interaktywne warsztaty poświęcone obecności języka niemieckiego w codziennym życiu, regionie i pracy.

Istotne jest przy tym właśnie to, kto będzie o nim opowiadał. Ambasadorzy sami wychowali się w środowisku dwujęzycznym i mogą mówić o niemieckim z własnej perspektywy. Mogą opowiedzieć o wymianach młodzieżowych, praktykach zagranicznych, studiach, pierwszej pracy czy kontaktach międzynarodowych. Pokazują też, że dwujęzyczność nie sprowadza się wyłącznie do umiejętności swobodnego posługiwania się dwoma językami. Może oznaczać również lepsze rozumienie dwóch kultur, większą swobodę poruszania się w międzynarodowym środowisku i poczucie większej pewności w kontaktach z ludźmi z innych krajów.

„Nie chodzi o przekonywanie każdego ucznia, że swoją przyszłość musi związać z Niemcami. Chodzi raczej o pokazanie, że umiejętność, którą już posiada albo którą może rozwinąć, nie warto pochopnie odrzucać”.

– Lucjan Dzumla, dyrektor generalny Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej

Ma to szczególne znaczenie właśnie na Górnym Śląsku, gdzie język niemiecki od wielu lat pozostaje częścią regionalnej rzeczywistości, rodzinnych historii i lokalnej tożsamości. Dyrektor generalny Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej Lucjan Dzumla od lat zwraca uwagę na znaczenie wielojęzyczności. „Generalnie dwujęzyczność czy wielojęzyczność jest czymś naturalnym na świecie” – mówi. – „Nasz projekt przekłada tę ideę na bardzo praktyczny język. Nie chodzi o przekonywanie każdego ucznia, że swoją przyszłość musi związać z Niemcami. Chodzi raczej o pokazanie, że umiejętność, którą już posiada albo którą może rozwinąć, nie warto pochopnie odrzucać”.

Zyskują uczniowie, szkoły i firmy

Mocną stroną projektu jest to, że korzystają na nim właściwie wszyscy uczestnicy. Najwięcej oczywiście zyskują uczniowie. Zamiast słuchać ogólnych informacji o rynku pracy, mogą porozmawiać z przedstawicielami firm, zadawać pytania i przekonać się, jakie kompetencje mogą mieć znaczenie w przyszłości. Dla szkół i nauczycieli to z kolei dobre uzupełnienie tradycyjnej nauki języka. Nawet najbardziej zaangażowany nauczyciel nie zawsze jest w stanie pokazać na lekcji, jak wygląda praca w międzynarodowej firmie. Spotkanie z pracownikiem albo wizyta w przedsiębiorstwie potrafią natomiast przekonać uczniów szybciej niż niejeden podręcznik.

Firmy także mają w tym swój interes. Dzisiejszy uczeń szkoły podstawowej albo licealista za kilka lat może zostać studentem, stażystą czy kandydatem do pracy. Przedsiębiorstwa mają więc okazję pokazać młodym ludziom swoją branżę, opowiedzieć o potrzebnych kompetencjach i zainteresować ich konkretnymi ścieżkami zawodowymi. W dłuższej perspektywie to po prostu inwestycja w przyszłych pracowników.

Młodzi ambasadorzy języka niemieckiego podczas warsztatów pokazują, że dwujęzyczność może być atutem zarówno w życiu zawodowym, jak i codziennym.
Foto: DWPN

Organizatorzy zyskują natomiast możliwość połączenia promocji języka niemieckiego z realiami społecznymi i gospodarczymi. Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej od lat działa na rzecz dwujęzyczności i edukacji młodzieży, a współpraca z nauczycielami, konsulem honorowym i biznesem pozwala mocniej skierować te działania w stronę przyszłości zawodowej młodego pokolenia.

W tym przypadku określenie „win-win” naprawdę nie jest pustym hasłem. Uczeń zdobywa wiedzę i doświadczenie, szkoła dostaje nowe narzędzie edukacyjne, firma może dotrzeć do przyszłych pracowników, a organizatorzy pokazują, że nauka języka ma sens także poza murami szkoły.

To dopiero początek

Warsztaty zaplanowane na wrzesień i październik będą ostatnią częścią tegorocznej odsłony projektu, ale na tym inicjatywa się nie kończy. Organizatorzy zapowiadają drugą edycję w kolejnym roku kalendarzowym i projektowym. Pierwsze informacje oraz możliwość zgłoszenia się mają pojawić się na przełomie grudnia i stycznia. Kolejne spotkania online z przedstawicielami biznesu i wizyty w firmach przewidziano na wiosnę 2027 roku, najprawdopodobniej w marcu i kwietniu. To dobra wiadomość dla kolejnych uczniów, którzy będą mogli nie tylko posłuchać o pracy w różnych branżach, ale przede wszystkim samodzielnie sprawdzić, gdzie może zaprowadzić ich znajomość niemieckiego.

Niemiecki nie musi być celem samym w sobie. Może być dodatkowym narzędziem: drogą do studiów, wymiany, pierwszej pracy, międzynarodowego środowiska albo po prostu większej swobody w wybieraniu własnej przyszłości. A większy wybór to chyba jeden z najlepszych powodów, by nie traktować języka wyłącznie jako kolejnego szkolnego obowiązku.

Udostępnij:
Tworkauer Eiche na wyjeździe
Poprzedni artykuł

Tworkauer Eiche na wyjeździe

Cukrowy podatek, telewizji publicznej i problemy kolei
Następny artykuł

Cukrowy podatek, telewizji publicznej i problemy kolei

Reklama

Punkt Widzenia

Neues Wochenblatt - Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.