Piłka nożna: 23. mistrzostwa świata

Ekwador skarcił „Die Adler”

26 czerwca 2026, 10:00 Sport

Po wygranych 7:1 z Curacao i 2:1 z Wybrzeżem Kości Słoniowej, w ostatnim spotkaniu grupowym mistrzostw świata w USA, Meksyku i Kanadzie Niemcy ulegli w Nowym Jorku Ekwadorowi 1:2. Mimo to „Die Adler” z pierwszego miejsca w grupie E zameldowali się w 1/16 finału.

Do spotkania z Ekwadorem selekcjoner reprezentacji Niemiec dokonał dwóch zmian w wyjściowym składzie. Konkretnie na lewej obronie, w miejsce znakomicie prezentującego się dotąd Browna (lekki uraz), desygnował do gry Rauma. Natomiast w środku defensywy kontuzjowanego Schlotterbecka zastąpił Rüdiger.

Undav znów w rezerwie

Niemiecki selekcjoner nie zdecydował się natomiast na przesunięcie na ławkę rezerwowych bardzo słabo dotąd prezentujących się Pavlovicia, Musiali i Sane. A zatem tych zawodników, przy których obecności na placu gry w meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej Niemcy przegrywali 0:1. Po ich zejściu z murawy nasz zespół odżył i wygrał 2:1. Julian Julian Nagelsmann nie zdecydował się także na wpuszczenie od pierwszej minuty meczu najskuteczniejszego niemieckiego piłkarza Undava, który znów rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, choć we wspomnianym meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej zdobył dwa gole, zapewniające „Die Adler” zwycięstwo.

Od lewej przewodniczący VdG Rafał Bartek w towarzystwie pełnomocnika zarządu województwa opolskiego ds. wielokulturowości Norberta Rascha i przewodniczącego Zarządu Powiatowego TSKN w powiecie opolskim Christopha Warzechy w strefie kibica reprezentacji Niemiec w Chrząstowicach podczas meczu „Die Adler” z Ekwadorem.
Foto: CHW

Woltemade wciąż czeka

Wreszcie niemiecki selekcjoner nie zdecydował się również na przesunięcie do drugiej linii obok Nmechy Kimmicha (na tej pozycji gra w Bayernie), który na prawej obronie wygląda słabo. W jego miejsce, zdaniem ekspertów, miał zagrać Anton. Poza tym Julian Nagelsmann znów nie widział w wyjściowej jedenastce swojego najskuteczniejszego strzelca w eliminacjach do mistrzostw świata – Woltemadego, który do tego meczu na trwającym mundialu nie zagrał nawet minuty! W pierwszym składzie nie znalazło się też kilku innych zawodników, którzy, kiedy tylko pojawiają się na placu gry, dynamizują akcje „Die Mannschaft”, jak Amiri, Goretzka czy Leweling.

Porażka z Ekwadorem nie przekreśla ich szans, ale wyraźnie pokazuje, że droga do końcowego triumfu będzie znacznie trudniejsza, niż zakładano.

Burzliwy początek

Wspomniane zmiany, i nie tylko, na podstawie ostatnich występów niemieckiego zespołu sugerowali Julianowi Nagelsmannowi wybitni eksperci, w tym 150-krotny reprezentant Niemiec Lothar Matthäus, ale… finalnie niewiele z tego wynikło. Ego selekcjonera na to nie pozwoliło. A czy tym razem jego wybory się sprawdziły? Początek spotkania był obiecujący, bo już w 2. minucie po zagraniu Wirtza, Sane wyprowadził Niemcy na prowadzenie. Nasza radość trwała jednak tylko 7 minut, bo w 9. minucie po fatalnym błędzie Nmechy Angulo uderzeniem z 22 metrów wyrównał na 1:1. Od tego momentu Ekwadorczycy zaczęli zdobywać coraz większą pewność siebie, a w grze Niemców nie było widać spokoju i pewności siebie. Do tego postawa Pavlovicia, Sane i Musiali była słabiutka, przez co do przerwy zagrożenie ze strony „Die Adler” było znikome.

Największy (?) mundial
Piłka nożna: 23. mistrzostwa świata

Największy (?) mundial

Czytaj więcej →
W Chrząstowicach strefa kibica czeka na Ciebie!
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej

W Chrząstowicach strefa kibica czeka na Ciebie!

Czytaj więcej →

Co wyprawia Nagelsmann?

Po przerwie Julian Nagelsmann Pavlovicia zamienił na Stillera, w 60. minucie wprowadził do gry Thiawa i Undava, rezygnując z Kimmicha i Havertza. W 64. minucie za Nmechę desygnował do gry Beiera, a w 73. minucie Gross zastąpił Wirtza. Zmiany te były absolutnie niezrozumiałe, także taktycznie, tym bardziej że na murawie pozostali mizerni Sane i Musiala. Efekt? W 79. minucie Plata po błędzie Neuera wyprowadził Ekwador na prowadzenie 2:1! Po stracie gola podopieczni Juliana Nagelsmanna próbowali odwrócić losy potyczki, ale w ich grze brakowało dynamiki i zdecydowania, a w przypadku Sane także skuteczności. Widać też było niewłaściwe zmiany dokonane przez selekcjonera, co ostatecznie przełożyło się na pierwszą porażkę Niemców od dziewięciu miesięcy i kolejny mecz, w którym nie przekonują. Oby w 1/16 finału było lepiej.

Dokumentacja spotkania:

Ekwador – Niemcy 2:1 (1:1)
Angulo (9.), Plata (79.) – Sane (2.).

Ekwador: Galindez – Hincapie (71. Estupinan), Pacho, Ordonez, Franco (64. Preciado) – Vite, M. Caicedo – Angulo, Plata, Yeboah, E. Valencia (64. Rodriguez).

Niemcy: Neuer – Raum, Rüdiger, Tah, Kimmich (60. Thiaw) – Pavlovic (46. Stiller), Nmecha (64. Beier) – Wirtz (73. Gross), Musiala, Sane – Havertz (60. Undav).

Sędzia: Tori Penso (USA).
Żółte kartki: Hincapie, Pacho, Plata (Ekwador) – Pavlovic (Niemcy).
Widzów: 80 663 (komplet).

Udostępnij:
Niesmak i wstyd
Poprzedni artykuł

Niesmak i wstyd

Mural na 35-lecie polsko-niemieckiego traktatu
Następny artykuł

Mural na 35-lecie polsko-niemieckiego traktatu

Reklama

Punkt Widzenia