Tegoroczna nagroda „Złotych Mostów Dialogu” honoruje format negocjacji, który przywrócił na polityczną agendę długo zaniedbywane zapisy polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przełożył je na konkretne rezultaty. W centrum uwagi znajdują się dwaj politycy, których wytrwały dialog umożliwił proces trwale wpływający na politykę mniejszościową obu krajów.
Gdy 2 czerwca Christoph Bergner i Tomasz Siemoniak zostali uhonorowani Złotymi Mostami Dialogu, jury uhonorowało jednocześnie podwójny jubileusz: 35-lecie polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i 15-lecie Wspólnej Deklaracji Polsko-Niemieckiego Okrągłego Stołu. Obie rocznice odnoszą się do procesu, który po raz pierwszy skonkretyzował długo zaniedbywane zapisy traktatu i przełożył je na praktyczną politykę.
Ten właśnie ostatni aspekt pozostawał długo w cieniu innych tematów. Traktat wprawdzie gwarantuje mniejszości niemieckiej w Polsce oraz Polakom i osobom polskiego pochodzenia w Niemczech prawo do swobodnego rozwijania swojej tożsamości językowej, kulturowej i religijnej. Jednak zapisy te przez lata czekały na konkretyzację.
Blisko dwie dekady po podpisaniu traktatu politycy obu krajów postanowili to zmienić. Z tego zrodził się proces negocjacyjny, który dziś może uchodzić za jedną z najbardziej udanych inicjatyw polsko-niemieckiej współpracy. Siłami napędowymi byli po stronie niemieckiej Christoph Bergner, a po polskiej Tomasz Siemoniak. Były premier Saksonii-Anhaltu, a następnie pełnomocnik rządu federalnego ds. przesiedleńców i mniejszości narodowych oraz obecny minister koordynujący służby specjalne w rządzie Donalda Tuska – w czasie negocjacji podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych – otrzymali to wyróżnienie szczególnie za swoją rolę w Polsko-Niemieckim Okrągłym Stole.
Niezwykły format negocjacji
Okrągły Stół był pod wieloma względami wyjątkowy. W rozmowach na równych prawach, obok rządów Niemiec i Polski, uczestniczyli także przedstawiciele mniejszości niemieckiej w Polsce i Polonii w Niemczech. „Rządy zwykle nie pracują w taki sposób, żeby zapraszać mniejszości, zapraszać Polonię, pracować w cztery strony, choć Okrągły Stół nie ma żadnych kantów”, powiedział Siemoniak w swoim przemówieniu dziękczynnym. Format ten przypomina nie tyle klasyczne negocjacje bilateralne, co raczej polityczne przełomy lat 1989 i 1990. Zarówno w Polsce, jak i w NRD Okrągłe Stoły służyły wówczas umożliwieniu dialogu między rządami komunistycznymi a opozycją.
„My zbudowaliśmy między sobą relację, to zdarza się niezwykle rzadko, zwłaszcza w polityce międzynarodowej.”
Tomasz Siemoniak
Pomysł polsko-niemieckiego Okrągłego Stołu zrodził się w 2009 roku podczas nieformalnej rozmowy w Brukseli. Wspomina to Bernard Gaida, były przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (VdG), który sam brał udział w negocjacjach, a później współpodpisał wspólną deklarację. W laudacji na cześć Bergnera i Siemoniaka Gaida nie tylko przedstawił polityczne życiorysy laureatów, lecz także z własnego doświadczenia opowiedział o negocjacjach. Szczególnie zaimponowała mu postawa obu polityków: „Mnie ujęła szczera chęć zrozumienia sytuacji mniejszości, która obydwu tych polityków cechowała.”

W laudacji na cześć Bergnera i Siemoniaka Bernard Gaida nie tylko przedstawił polityczne życiorysy laureatów, lecz także z własnego doświadczenia opowiedział o negocjacjach. Szczególnie zaimponowała mu postawa obu polityków: „Mnie ujęła szczera chęć zrozumienia sytuacji mniejszości, która obydwu tych polityków cechowała.” Foto: S. Koprek-Golomb
Trudna droga do kompromisu
Gdy rozmowy rozpoczęły się w 2010 roku, wiele celów traktatu o dobrym sąsiedztwie zostało już osiągniętych. Polska stała się członkiem Unii Europejskiej i NATO. Prawa mniejszości pozostawały natomiast wciąż na politycznej agendzie. „Wokół artykułów 20 i 21 traktatu, które dotyczą mniejszości niemieckiej w Polsce i Polonii w Niemczech, przez długi czas robiono unik”, wspomina Bergner w rozmowie z Neues Wochenblatt.
Podstawę negocjacji stanowił między innymi ośmiostronicowy raport, który Bernard Gaida przedstawił na temat sytuacji mniejszości niemieckiej w Polsce. Na tej bazie rozpoczęły się intensywne rozmowy, które trwały niemal półtora roku. Negocjacje cechowały się różnymi interesami i stanowiskami, a poszukiwanie kompromisów było szczególnie trudne. Bergner wspomina liczne rozmowy ze swoim polskim partnerem negocjacyjnym: „Pamiętam rozmowy telefoniczne, które ciągnęły się do północy. Przedyskutowywaliśmy poszczególne kwestie i udawało nam się dojść do porozumienia. Zawsze dobrze sprawdzało się też to, że mówiliśmy, iż musimy najpierw skonsultować się z naszymi rządami.”
Gaida również podkreśla znaczenie tych rozmów. Nawet jeśli nie wszystkie postulaty zostały spełnione, zawsze miał wrażenie, że był traktowany poważnie. „Chcieliśmy tę listę wydłużyć i bardziej skonkretyzować. Coś nam się udało, coś nie, ale właśnie tam najbardziej odczułem, że nawet jeśli musieliśmy ustąpić, to traktowano nas jako polskich obywateli, którzy mają prawo w Polsce domagać się więcej, niż państwo chce czy może im dać.”
Deklaracja z 2011 roku
Cel był ambitny: na 20. rocznicę traktatu o dobrym sąsiedztwie miała zostać przyjęta wspólna deklaracja. To przedsięwzięcie się udało. 12 czerwca 2011 roku – zaledwie pięć dni przed jubileuszem – delegacje podpisały w Warszawie „Wspólną Deklarację Okrągłego Stołu w sprawie wspierania mniejszości niemieckiej w Polsce oraz obywateli polskiego pochodzenia i Polaków w Niemczech”. Wśród sygnatariuszy, obok Bergnera, Siemoniaka i Gaidy, znaleźli się również Wiesław Lewicki i Marek Wójcicki jako przedstawiciele Polonii w Niemczech.
„Możemy więc obaj wyznać, że ważne impulsy dla tego dialogu płynęły z tego regionu.”
Christoph Bergner
Deklaracja miała konkretne skutki. Na jej podstawie powstały m.in. Centrum Dokumentacyjno-Wystawiennicze Niemców w Polsce oraz Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej. Jednocześnie proces negocjacyjny stworzył osobiste więzi, które wykraczały poza współpracę polityczną. „My zbudowaliśmy między sobą relację, to zdarza się niezwykle rzadko, zwłaszcza w polityce międzynarodowej, bo tych kontaktów jest zwykle za mało, żeby zbudować przyjaźń, a nam się to udało”, powiedział Siemoniak podczas ceremonii wręczenia nagrody.
Wysoka poprzeczka dla następców
Wiele z uzgodnionych działań zostało wdrożonych. Niemniej jednak bilans pozostał niepełny. Niektóre z uzgodnionych w 2011 roku zobowiązań wobec mniejszości niemieckiej w Polsce nie zostały do dziś w pełni zrealizowane. Ponadto udany format dialogu z biegiem lat stracił dynamikę. Od 2019 roku Polsko-Niemiecki Okrągły Stół nie zebrał się ponownie. Co prawda na polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych w 2024 roku ogłoszono jego ożywienie, ale jak dotąd pozostało to jedynie przy deklaracjach intencji. Dlatego też w 2024 roku Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (VdG) w rezolucji wezwał do wznowienia rozmów w formacie Okrągłego Stołu.
Bernard Gaida wyraził również ubolewanie z powodu potencjalnie straconych szans: „Z realizacją byłoby lepiej, gdyby obaj laureaci dłużej pozostali odpowiedzialnymi za mniejszości narodowe w swoich krajach”, powiedział. Siemoniak został mianowany ministrem obrony narodowej zaledwie dwa miesiące po podpisaniu Wspólnej Deklaracji. Tym samym rozmowy Polsko-Niemieckiego Okrągłego Stołu nie należały już do jego zakresu obowiązków. Natomiast Christoph Bergner został odwołany ze stanowiska pełnomocnika niemieckiego rządu federalnego ds. mniejszości narodowych i etnicznych w styczniu 2014 roku.
Patrząc na rozwój klimatu politycznego, Siemoniak w swoim przemówieniu wygłosił jednocześnie dość trzeźwą ocenę: „To jest dla mnie rzadki przypadek w życiu polityka, kiedy polityka jest coraz gorsza – rozmawialiśmy o tym trochę z Krzysztofem – że kiedyś była lepsza, teraz jest gorsza, ale takie momenty wzruszenia, takie momenty dotknięcia prawdziwych wartości, które nie są ulotne, bo zostają w waszych sercach i głowach, są czymś naprawdę poruszającym.” To stwierdzenie wskazuje również na załamania ciągłości dialogu i trudniejsze ramy polityki mniejszościowej w stosunkach bilateralnych.

Patrząc na rozwój klimatu politycznego, Tomasz Siemoniak w swoim przemówieniu wygłosił jednocześnie dość trzeźwą ocenę: „To jest dla mnie rzadki przypadek w życiu polityka, kiedy polityka jest coraz gorsza.” Foto: S. Koprek-Golomb
Region o funkcji pomostu
Christoph Bergner w swoim przemówieniupodkreślił najpierw regionalny charakter nagrody. W toku negocjacji Polsko-Niemieckiego Okrągłego Stołu okazało się jednak, że region opolski odgrywa rolę wykraczającą daleko poza lokalne ramy. Słowa Bergnera pokazują, że region opolski podczas negocjacji był czymś znacznie więcej niż tylko miejscem obrad. Stąd płynęły impulsy, które nadawały dialogowi dodatkową dynamikę i zapewniały mu ważne regionalne zakotwiczenie. „Możemy więc obaj wyznać, że ważne impulsy dla tego dialogu płynęły z tego regionu”, powiedział Bergner, mając na myśli posiedzenia w Urzędzie Marszałkowskim i lokalne otoczenie polityczne. Właśnie te impulsy wskazują, że dialog nie toczył się wyłącznie między stolicami, lecz był w istotnej mierze kształtowany także w regionie.
Odnosząc się do obecnej sytuacji międzynarodowej, Bergner wskazał ponadto na znaczenie miejsc i instytucji, które podtrzymują polsko-niemiecką wymianę: „Mam nadzieję, że to właśnie globalne kryzysy pokażą nam, jak ważne jest nasze partnerstwo. I że tym bardziej będziemy potrafili docenić i pielęgnować miejsca będące pomostami.” W tym sensie regionom takim jak Opolszczyzna przypada ważna rola zwłaszcza w czasach narastających globalnych napięć.

Christoph Bergner w swoim przemówieniupodkreślił najpierw regionalny charakter nagrody. W toku negocjacji Polsko-Niemieckiego Okrągłego Stołu okazało się jednak, że region opolski odgrywa rolę wykraczającą daleko poza lokalne ramy. Foto: S. Koprek-Golomb
Piętnaście lat po Wspólnej Deklaracji spojrzenie wstecz pokazuje, że postęp polityczny nie rodzi się wyłącznie z traktatów. Często potrzebuje ludzi, którzy są gotowi budować zaufanie, znosić sprzeczności interesów i długoterminowo pracować nad wspólnymi rozwiązaniami. Właśnie za tym stoją tegoroczni laureaci Złotych Mostów Dialogu – i dziedzictwo Polsko-Niemieckiego Okrągłego Stołu.