Prawdopodobnie ostatnia aktywna grupa jadwiżańska na Górnym Śląsku pielęgnuje wyjątkową tradycję
„Boguszyce na Górnym Śląsku – miejsce, gdzie zapach kawy i świeżego ciasta łączy się z modlitwą do świętej Jadwigi, a czas zdaje się zwalniać.” Tu spotykają się kobiety w ramach Dzieła Świętej Jadwigi (Sankt Hedwigs-Werk). To grupa o wyjątkowej wartości: podczas gdy korzenie tego kręgu modlitewnego sięgają głęboko w czasy powojenne, tutaj tradycja ta jest żywa do dziś – być może to nawet ostatnia tego rodzaju grupa w całym regionie.
Historia Dzieła rozpoczęła się w Boże Narodzenie 1947 roku w westfalskim Paderborn. To wtedy arcybiskup Lorenz Jaeger założył Dzieło Świętej Jadwigi, aby dać „duchową ojczyznę” milionom wypędzonych z niemieckiego Wschodu. Pod patronatem świętej Jadwigi, patronki Śląska, powstała sieć kręgów modlitewnych i pielgrzymek, mająca na celu zachowanie wiary i śląskiej kultury na obczyźnie.

Der Gesang zur Heiligen Hedwig bildet das Herzstück der Gemeinschaft im Sankt Hedwigs-Werk.
Foto: Manuela Leibig
Po przełomie politycznym w latach 90. myśl przewodnia Dzieła powróciła ostatecznie do swoich źródeł na Śląsku. Powstały nowe grupy, które pielęgnowały więź między wiarą a pochodzeniem bezpośrednio na miejscu. Jedna z tych grup do dziś działa w Boguszycach.
Zmiana warty i aktywne wsparcie
Teresa Broy od czterech lat pełni funkcję przewodniczącej Dzieła w Boguszycach. Przejęła urząd po swojej 92-letniej poprzedniczce – zadanie to dokładnie przemyślała. „Kiedy moja poprzedniczka miała 88 lat, poprosiła mnie o przejęcie przewodnictwa, ponieważ dla niej stało się to zbyt uciążliwe. Inne panie również nalegały, bym to zrobiła, więc w końcu uległam” – opowiada Teresa Broy, która jest również członkinią DFK Boguszyce.

Ein Rosenkranz und das zweisprachige Gebetbuch „Weg zum Himmel / Droga do nieba“ sind ständige Begleiter bei den monatlichen Treffen.
Foto: Manuela Leibig
Spotkania odbywają się w salce parafialnej. Proboszcz Erwin Mateja wspiera inicjatywę, jak tylko może: „Przygotowuje drewno i już rano rozpala w kominku, żebyśmy miały ciepło. Bardzo się cieszy, że spotykamy się w imieniu świętej Jadwigi” – mówi przewodnicząca.
O cieście i legendarnej makreli
Już o 8 rano Teresa Broy spotyka się z dwiema lub trzema pomocnicami w salce. Ciasto na popołudnie musi być przecież świeże. „Jedna przesiewa mąkę, druga rozpuszcza masło. Ja zagniatam. Trzeba zaparzyć kawę i herbatę. Mamy zajęcie do południa” – mówi doświadczona kucharka, która przez lata piekła i gotowała na wesela, dożynki i inne duże uroczystości.
Do Dzieła Jadwiżańskiego dołączyła dopiero po przejściu na emeryturę: „W domu prowadziliśmy gospodarstwo rolne. Dopiero gdy pracy tam było mniej, bo przejął je mój syn, przyszłam do kręgu modlitewnego i od razu zgłosiłam się do pomocy w przygotowaniach”.

Ein gedeckter Tisch mit frisch gebackenem Kuchen und den legendären Fischbrötchen – das leibliche Wohl gehört fest zum Ritual.
Manuela Leibig
Oprócz ciasta stałym punktem programu są kanapki. „U nas zawsze musi być coś z rybą” – mówi Teresa Broy i zdradza swój przepis na pastę z makreli: „Na porcję rodzinną drobno kroję makrelę, do tego dodaję małe jabłko, dwa ogórki kiszone, majonez i trochę pieprzu. Jeśli smak nie jest dość wyrazisty, dodaję jeszcze łyżeczkę musztardy”.
Modlitwa i wspólnota
Raz w miesiącu, zawsze w środę po 14. dniu miesiąca, kobiety spotykają się razem. „Świadomie wybieramy środę, ponieważ w to popołudnie nie ma mszy świętej i nie musimy się spieszyć do domu” – wyjaśnia Teresa Broy.
Przebieg spotkania jest ściśle ustalony: najpierw śpiewana jest po niemiecku pieśń jadwiżańska z modlitewnika „Droga do nieba / Weg zum Himmel”, a następnie odmawiana jest po polsku Koronka do Miłosierdzia Bożego.

Ein Rosenkranz und das zweisprachige Gebetbuch „Weg zum Himmel / Droga do nieba“ sind ständige Begleiter bei den monatlichen Treffen.
Foto: Manuela Leibig
Dawniej spotykano się w sali straży pożarnej, ale liczne schody do toalety stały się przeszkodą dla starszych członkiń. Gertrud Dobis, wieloletnia członkini, z nostalgią wspomina „wielkie czasy”: „Wtedy było nas pewnie z 60 osób, sala była pełna. Pewien pan grał na trąbce i wspólnie śpiewaliśmy. Niestety zmarł, więc teraz śpiewamy same”. Mimo to nie opuszcza spotkań: „Człowiek może wyjść z domu. Gdy mój samochód dzisiaj nie chciał odpalić, przywiozła mnie synowa”.

Erste von Rechts: Getrud Dobis.
Foto: Manuela Leibig
Również Monika Wittek z DFK Żelazna odwiedziła jedno ze spotkań Dzieła Świętej Jadwigi w Boguszycach i docenia atmosferę: „Poznałam te panie dwa lub trzy lata temu. Wiem, że jeszcze za czasów ks. Wolfganga Globischa istniał Hedwigs-Werk. Ale w jakich miejscowościach, tego nie wiem. Panie mówią, że jest ich coraz mniej, ale tak jak dzisiaj, tworzą miłą grupę. To coś pięknego, gdy można spotkać się zarówno na modlitwie, jak i na rozmowie”.

Mathilda Wicher
Foto: Manuela Leibig
Kotwica na starość
92-letnia Matylda Wicher również dołączyła do Dzieła dopiero na emeryturze. Dla niej przygotowania nie zaczynają się dopiero o 13:30, kiedy odbiera ją koleżanka z grupy: „Dzień wcześniej już się zastanawiam: w co się ubrać? W domu człowiek za dużo rozmyśla, a tutaj przychodzę między ludzi, śpiewamy i rozmawiamy o tym, co nowego słychać we wsi”. Kiedy dołączyła do kręgu modlitewnego, nie odmawiano jeszcze Koronki do Miłosierdzia Bożego: „Modliłyśmy się innymi modlitwami. Miałyśmy przecież w domach tyle niemieckich książek z modlitwami i pieśniami”.

Für die Frauen ist der Austausch im Kirchsaal eine wichtige soziale Stütze und ein „Anker im Alter“.
Foto: Manuela Leibig
Również 92-letnia Aniela Wójcik przez 23 lata przewodniczyła Dziełu Świętej Jadwigi: „Moja poprzedniczka na pewno też była przewodniczącą przez 20 lat”. Aniela Wójcik wspomina: „Pewna kobieta z Boguszyc była w Monachium, tam poznała Dzieło i przyniosła ten pomysł do nas. Od jednego czy dwóch krótkich spotkań modlitewnych w roku rozwinęło się to u nas w tym kierunku. Dawniej miałyśmy zeszyt z niemieckimi pieśniami, które śpiewałyśmy”. Aniela Wójcik najpierw aktywnie pomagała, zanim objęła przewodnictwo – dokładnie tak samo jak Teresa Broy.

Die 92-jährige Aniela Wójcik (hier im Bild) und die anderen Mitglieder pflegen die Liturgie mit großer Sorgfalt.
Foto: Manuela Leibig
Również dla Anieli Wójcik comiesięczne spotkania są czymś wyjątkowym: „Wspólne bycie razem jest ważne, nawet jeśli w codzienności często chodzimy własnymi drogami. Cieszymy się z każdego nowego członka; dopiero w styczniu dołączyła do nas kolejna osoba”.
Teresa Broy potwierdza duże zainteresowanie we wsi: „Kiedy spotykam kobiety w sklepie, pytają już: ‘Kiedy kolejne spotkanie Jadwigów?’. To sprawia mi wielką radość”.
Informacja o terminie:
Kolejne spotkanie Dzieła Świętej Jadwigi zaplanowano na 18 marca o godzinie 14:00 w salce przy ulicy Opolskiej (obok kościoła). Wszystkich zainteresowanych grupa serdecznie zaprasza do dołączenia.
- Der Gesang zur Heiligen Hedwig bildet das Herzstück der Andacht im Sankt Hedwigs-Werk. Foto: Manuela Leibig
- Ein Rosenkranz und das zweisprachige Gebetbuch „Weg zum Himmel / Droga do nieba“ sind ständige Begleiter bei den monatlichen Treffen. Foto: Manuela Leibig
- Der Gesang zur Heiligen Hedwig bildet das Herzstück der Gemeinschaft im Sankt Hedwigs-Werk. Foto: Manuela Leibig
- Ein gedeckter Tisch mit frisch gebackenem Kuchen und den legendären Fischbrötchen – das leibliche Wohl gehört fest zum Ritual. Manuela Leibig
- Mathilda Wicher Foto: Manuela Leibig
- Für die Frauen ist der Austausch im Kirchsaal eine wichtige soziale Stütze und ein „Anker im Alter“. Foto: Manuela Leibig
- Erste von Rechts: Getrud Dobis. Foto: Manuela Leibig
- Die 92-jährige Aniela Wójcik (hier im Bild) und die anderen Mitglieder pflegen die Liturgie mit großer Sorgfalt. Foto: Manuela Leibig
- Ein Rosenkranz und das zweisprachige Gebetbuch „Weg zum Himmel / Droga do nieba“ sind ständige Begleiter bei den monatlichen Treffen. Foto: Manuela Leibig















