Do redakcji wpłynęło sprostowanie Pawła Czyża, wiceprezesa Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin i radnego Rady Powiatu w Gołdapi, odnoszące się do artykułu „Gołdap. Manifestacja antyniemiecka. Zadyma w kurorcie”, opublikowanego na naszych łamach w związku z pikietą przed „Domem Ojczyzny” w Gołdapi 25 lipca.
Autor sprostowania odnosi się m.in. do kwestii organizacji wydarzenia, określenia manifestacji jako „antyniemieckiej”, przedstawienia działalności Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin oraz informacji dotyczących jego osoby i wypowiedzi na temat Stephana Grigata, wiceprezesa Związku Wypędzonych.
Publikujemy treść sprostowania w całości, zgodnie z zasadami prawa prasowego. Poniżej odpowiedź Redakcji.
Treść sprostowania:
„Po pierwsze, w Gołdapi nie odbyła się żadna „antyniemiecka” manifestacja. Wydarzenie dotyczyło wizyt w Gołdapi wiceprezesa Związku Wypędzonych Stephana Grigata.
W czasopiśmie organizacyjnym Landsmannschaft Ostpreußen (Ziomkostwa Prus Wschodnich) „Heimatbrücke” (numer 6/89) – wspomniany Stephan Grigat tak przedstawił się członkom swojej organizacji, cyt. „Jestem zaangażowany w społeczność powiatu gołdapskiego nie tylko ze względu na historię czy nieporównywalny charakter Prus Wschodnich, ale także dlatego, że uważam, iż nadszedł czas, aby powiedzieć „tak bez żadnego nie” niemieckim terytoriom wschodnim, naszym Prusom Wschodnim i naszej Gołdapi”.
Zgodnie z informacjami powstałego w roku 1947 Stowarzyszenia Ofiar Prześladowanych przez Reżim Nazistowski – Stowarzyszenia Antyfaszystów (VVN-BdA) z siedzibą w Berlinie, cyt. „W kolejnych latach Grigat zasłynął programowymi artykułami w gazecie „Heimatbrücke”. Na przykład w 1991 roku napisał: „Polska z drugiej strony nie zgodzi się dobrowolnie na oddanie Niemcom ani cala terytorium; jednak secesja do nowego państwa bez wizerunku wroga mogłaby zmienić sytuację. W każdym razie polski sektor Prus Wschodnich jest również regionem poważnie dotkniętym wojną i ciągłym kryzysem gospodarczym, dalekim od dobrobytu okresu przedwojennego” – podaje VVN-BdA.
„Od czasu uproszczenia podróży do Polski w latach 80. XX wieku, Rada Powiatu Gołdap (Kreisgemeinschaft Goldap Ostpreußen e.V.) wprowadziła systematyczną pracę w byłym powiecie gołdapskim. W 1989 roku Stephan Grigat opisał swoje wrażenia z podróży przez terytorium objęte roszczeniami dla gazety „Heimatbrücke”. Wieloczęściowy raport nosił przełomowy tytuł: „Podróż do okupowanego kraju” – przypomina Stowarzyszenie Ofiar Prześladowanych przez Reżim Nazistowski – Stowarzyszenia Antyfaszystów (VVN-BdA) z siedzibą w Berlinie.
W dniu 11 maja 2019 roku w czasie zjazdu Związku Wschodniopruskiego w Wolfsburgu herr Stephan Grigat ogłosił, cyt. „Chcę jednoznacznie odrzucić pogląd, że Niemcy sami są winni swojego wypędzenia poprzez swoje zbrodnie” i dodał, że „To wysiedlenie, ze względu na swój charakter, zakres i sposób przeprowadzenia było przerażającą, wyjątkową zbrodnią, ocierającą się o ludobójstwo”.
W sprawie działalności Związku Wypędzonych wypowiedział się na moją prośbę także wybitny znawca stosunków polsko-niemieckich, profesor zwyczajny w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk (ISP PAN) w Warszawie, gdzie pełni funkcję Kierownika Zakładu Studiów nad Niemcami, Piotr Madajczyk:
„Jako historyk zasiadający od wielu lat w radzie naukowej Fundacji Ucieczka – Wypędzenia – Pojednanie jestem od dłuższego czasu konfrontowany z działaniami Związku Wypędzonych, które na pewno nie są zgodne z celami i zasadami Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z dnia 17 czerwca 1991 r., zawartego między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec.
Związek Wypędzonych, którego wiceprzewodniczącym jest Stephan Grigat, powraca do narracji sprzed ponad pół wieku, w której eksponuje się cierpienia i ofiary Niemców w końcowym okresie wojny. Pomija się natomiast ich przyczynę, czyli narodowy socjalizm i rozpętaną przez Niemcy ludobójczą wojnę. Jest to perspektywa szczególnie, ale nie tylko, w Polsce nieakceptowalna.
Warto podkreślić, że nie jest to jedynie stanowisko polskie. O planach Związku Wypędzonych pisały krytycznie niemieckie media, a ostatnio zaprotestował Związek Historyków Niemieckich, pisząc, że „planowana restrukturyzacja oraz zmiana paradygmatu w zakresie polityki pamięci Fundacji „Ucieczka, Wysiedlenie, Pojednanie” zagraża zatem zarówno porozumieniu europejskiemu, jak i spójności społecznej Republiki Federalnej Niemiec”.
Stephan Grigat aktywnie uczestniczy w forsowaniu tych zmian, a takie próby podejmowane są nadal. Grigat znany jest także z powtarzania „Ostpreußen lebt! (Prusy Wschodnie żyją)”. Sądzę, że w kontaktach z niemieckimi partnerami należy uwzględniać także ich szerszą działalność, niezwiązaną z partnerstwem gmin czy polityką komunalną.”
Po drugie, nie byłem organizatorem wskazanego w tekście protestu. Został on zgłoszony jako zgromadzenie publiczne bez mojego udziału.
Po trzecie, Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin nie jest i nigdy nie było organizacją nacjonalistyczną. Prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, dr Bogusław Rogalski, był radnym Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego II kadencji oraz posłem do Parlamentu Europejskiego VI kadencji z Warmii i Mazur. Od 2009 roku jest stale doradcą ds. międzynarodowych w Parlamencie Europejskim.
Po czwarte, celowe wiązanie mnie z jakimikolwiek ruchami nacjonalistycznymi stanowi celowe przeinaczenie, narusza przy tym art. 226 ust. 1 Kodeksu karnego – stanowi znieważenie funkcjonariusza publicznego, a także narusza art. 224 ust. 1. kk.
W rzeczonym materiale zatajono, że mój dziadek Edward (Ewald) Cyrnal w roku 1940 został – jako mieszkaniec obecnej katowickiej dzielnicy Wełnowiec – osadzony w KL Auschwitz pod numerem 19974, był także więźniem KL Flossenbürg i ostatecznie został wyzwolony w KL Dachau w dniu 29 kwietnia 1945 roku.
To właśnie dokładnie 80 lat później, na sesji Rady Powiatu w Gołdapi, wypełniając mandat radnego, zabrałem publicznie głos w sprawie wizyt w naszym mieście wiceprezesa Związku Wypędzonych herr Stephana Grigata.
Te fakty zostały wyraźnie przedstawione w czasie konferencji prasowej przed opisywanym wydarzeniem.
Paweł CZYŻ
WICEPREZES ZJEDNOCZENIA CHRZEŚCIJAŃSKICH RODZIN, RADNY RADY POWIATU W GOŁDAPI
Naszym zdaniem
W artykule „Antyniemiecka manifestacja w Gołdapi” Pawła Czyża wskazano jako osobę zaangażowaną w organizację wydarzenia w Gołdapi. Stało się tak na podstawie informacji dostępnych redakcji przed publikacją. Jednak po otrzymaniu sprostowania przyjmujemy do wiadomości stanowisko Pawła Czyża, że nie był formalnym organizatorem zgromadzenia, a jedynie uczestniczył w działaniach związanych z jego przygotowaniem i nagłośnieniem sprawy.
Sprostowanie Pawła Czyża obszernie przywołuje też wypowiedzi Stephana Grigata z różnych okresów jego działalności oraz opinie dotyczące Związku Wypędzonych, ale… Opisany w artykule protest nie ograniczał się do krytyki tylko jednej osoby. Wystąpienia uczestników obejmowały znacznie szerszą narrację dotyczącą współczesnych Niemiec, relacji polsko-niemieckich oraz działalności środowisk mniejszości niemieckiej.
Podczas pikiety padały m.in. hasła i zarzuty dotyczące rzekomego niemieckiego rewizjonizmu i „regermanizacji”, co wyeksponowano na potężnym transparencie (widocznym na zdjęciu), a przy tym kierowano też negatywne określenia pod adresem osób współpracujących z przedstawicielami środowisk niemieckich. To chyba wystarczające dowody na to, aby ową demonstrację nazwać antyniemiecką. Należy też podkreślić, że określenie wydarzenia w Gołdapi jako manifestacji antyniemieckiej odnosiło się do charakteru haseł i wypowiedzi wygłaszanych podczas zgromadzenia, a nie do wszystkich osób biorących w nim udział ani do formalnego celu zgłoszonego zgromadzenia.

Motto der Demonstration lautete „Nein zur Regermanisierung”.
Foto: Lech Kryszałowicz
Odnosząc się do określenia Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, redakcja wyjaśnia, że użyte w tekście sformułowanie dotyczące charakteru tej organizacji odnosiło się do jej działalności politycznej i publicznej. Nie było natomiast oceną osoby Pawła Czyża ani przypisaniem mu indywidualnych poglądów wyłącznie na podstawie przynależności organizacyjnej. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że autor sprostowania kwestionuje określenie Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin jako ugrupowania nacjonalistycznego. Jednak klasyfikacja ugrupowań politycznych i społecznych bywa przedmiotem sporów oraz ocen formułowanych przez badaczy życia publicznego i media. Ponadto użyte w artykule określenie stanowiło ocenę publicystyczną odnoszącą się do działalności i retoryki środowiska politycznego, a nie do historii rodzinnej czy życiorysu Pawła Czyża.
Redakcja