Z dr. Michałem Matheją, prezesem Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej (CBMN) w Opolu, rozmawia Krzysztof Świerc
W tym roku Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej obchodzi 10-lecie funkcjonowania. Proszę powiedzieć, z czyjej inicjatywy i kiedy powstała ta instytucja?
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Za punkt wyjścia należałoby uznać rozmowy polsko-niemieckiego Okrągłego Stołu w 2011 roku, podczas których strona mniejszościowa zgłosiła potrzebę podjęcia badań dotyczących mniejszości niemieckiej. Jednocześnie w protokole zapisano, że powstać ma komórka inicjująca tego typu badania. Efekt? Cztery lata później, dokładnie w marcu 2015 roku, w Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej rozpoczął się projekt pod nazwą Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej (CBMN). Natomiast rok później, w 2016 roku, powołana została organizacja – związek stowarzyszeń. Konkretnie pięć organizacji związanych z mniejszością powołało związek stowarzyszeń pod tą samą nazwą – CBMN z siedzibą w Opolu, aby mieć przygotowaną infrastrukturę na moment pozyskania środków na działalność tej komórki. Tym samym niemal równolegle istniały dwa centra – jedno jako związek stowarzyszeń, który był prawie nieaktywny, oraz projekt działający w ramach DWPN.
Jesienią 2019 roku CBMN znalazło się na liście tzw. nowych projektów dotowanych również ze środków niemieckich, a w marcu 2020 roku otrzymało zgodę na realizację projektu już z tych środków. Czy wówczas wspomniana dwutorowość przestała istnieć?
Wtedy nadal mieliśmy pewnego rodzaju dwutorowość, ponieważ w DWPN do końca 2020 roku funkcjonował projekt pod tym samym tytułem – był to rok bieżący, a umowy były już podpisane. Natomiast przy ulicy Szpitalnej w Opolu, w miejscu, w którym się obecnie znajdujemy, CBMN jako związek stowarzyszeń rozpoczęło samodzielną działalność. Reasumując – formalne założenie związku nastąpiło w 2016 roku, dlatego w tym roku obchodzimy 10-lecie. Należy jednak dodać, że właściwa działalność CBMN rozpoczęła się w kwietniu 2020 roku, a więc w trudnym momencie – na początku pandemii koronawirusa.

Dr Michał Matheja kieruje Centrum Badawczym Mniejszości Niemieckiej i towarzyszy jego dynamicznej fazie rozwoju.
Foto: Stefani Koprek
Czym dokładnie zajmuje się CBMN?
Na pewno nie jest „oknem wystawowym” na zewnątrz. Od pokazywania świata Niemców w Polsce jest znajdujące się po drugiej stronie ulicy Szpitalnej w Opolu Centrum Dokumentacyjno-Wystawiennicze Niemców w Polsce. My zajmujemy się wcześniejszym etapem – inicjowaniem badań naukowych poświęconych różnym aspektom funkcjonowania mniejszości niemieckiej w przeszłości, teraźniejszości, a nawet przyszłości. Przykładowo tematy związane z Opolem czy Wrocławiem w latach 20. ubiegłego wieku, po I wojnie światowej, z plebiscytem czy okresem powstań śląskich nie są dla nas przedmiotem badań – wówczas nie było tam mniejszości niemieckiej w dzisiejszym rozumieniu. Jeśli zajmujemy się okresem międzywojennym, to tylko na terenie ówczesnej Polski, gdzie Niemcy faktycznie stanowili mniejszość. To samo dotyczy okresu po II wojnie światowej.
Komu zlecacie badania?
Wyszukujemy partnerów na uczelniach i w instytutach oraz osoby specjalizujące się w interesujących nas tematach. Mają one różny charakter – od historycznych, związanych z dziedzictwem mniejszości niemieckiej, po socjologiczne, dotyczące demografii, ekonomii czy obecności języka niemieckiego. Większość naszych projektów ma charakter interdyscyplinarny, a zespoły badawcze składają się ze specjalistów z różnych dziedzin.
Dr Michał Matheja: „Dr Magdalena Wiśniewska-Drewniak (…) wybrała nasze archiwum!”
Badamy po to, by publikować wyniki i wprowadzać je do obiegu naukowego oraz popularnonaukowego. Organizujemy także spotkania autorskie wokół naszych publikacji. Do tej pory wydaliśmy około 30 publikacji. Ważnym elementem naszej działalności jest również popularyzacja wiedzy – organizujemy konferencje i seminaria, inicjując nowe obszary badań, które dotąd były rzadko podejmowane.
CBMN ma jeszcze inne zadanie, które pojawiło się w trakcie tworzenia koncepcji w 2020 roku…
Otrzymywaliśmy od „świadków czasu” wiele interesujących, często unikatowych dokumentów. Z czasem było ich na tyle dużo, że konieczne stało się utworzenie archiwum mniejszości niemieckiej. Zadanie to powierzono właśnie nam. Często są to działania o charakterze ratunkowym – przejmujemy zbiory zagrożone lub pozostające po likwidowanych organizacjach. Stopniowo je porządkujemy. Mamy też wielu darczyńców prywatnych i publicznych – m.in. byli posłowie MN przekazali swoje archiwa, a po śmierci Friedricha Schikory jego syn przekazał dokumentację dotyczącą działalności opozycyjnej w latach 80. Zbieramy wszystko, co związane jest z mniejszością niemiecką, szczególnie materiały z początku lat 90. i tworzenia jej struktur.

Dr Michał Matheja kieruje Centrum Badawczym Mniejszości Niemieckiej i towarzyszy jego dynamicznej fazie rozwoju.
Foto: Stefani Koprek
Jakie wydarzenia uważa Pan za najważniejsze?
Trudno wskazać jedno. Działamy w dwóch obszarach – naukowym i archiwistycznym. Ważnym wydarzeniem była konferencja organizowana wspólnie z Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym, z udziałem muzealników z różnych krajów europejskich. Dużym sukcesem było także współorganizowanie zeszłorocznego kongresu – to pokazuje, że wypracowaliśmy markę. Jeśli chodzi o archiwum – największą satysfakcję daje jego rozwój i rosnące zainteresowanie. Przykładem jest dr Magdalena Wiśniewska-Drewniak, która wybrała nasze archiwum do swoich badań.
To pokazuje, że CBMN jest czymś szczególnym…
Zdecydowanie. Jesteśmy dziś jedną z najbardziej rozpoznawalnych instytucji tego typu w Polsce.

Dr Michał Matheja przedstawia kulisy pracy Centrum Badawczego Mniejszości Niemieckiej.
Foto: Stefani Koprek
Proszę wymienić najważniejsze daty jubileuszu:
14 kwietnia – spotkanie z prof. Sebastianem Rosenbaumem.
21 maja – debata podsumowująca działalność.
6 czerwca – wernisaż wystawy archiwum.
23–24 września – konferencja międzynarodowa.
Jakie są Pana najbliższe plany?
Za dwa lata czekają nas wybory i chciałbym przygotować następcę. Jestem zwolennikiem zmian ewolucyjnych – chciałbym stopniowo przekazać doświadczenie i zapewnić ciągłość działania CBMN.