Od wielu tygodni na naszych łamach prezentujemy serię opowiadającą o najbardziej znanych górnośląskich piłkarzach, którzy zrobili karierę w 1. Bundeslidze, a niektórzy grali nawet w reprezentacji Niemiec. Oczywiście do najbardziej znanych należą mistrzowie świata – Mirosław Klose i Lukas Podolski, którzy z niemiecką reprezentacją wygrali mundial w 2014 roku, a także urodzony w Katowicach Richard Herrmann, który w barwach „Die Adler” triumfował na mundialu w 1954 roku.
Jednak w blasku wymienionej trójki kryje się wielu innych Górnoślązaków, którzy w niemieckim futbolu odegrali znaczącą rolę i których historię warto poznać. We wcześniejszych odcinkach przedstawiliśmy historię urodzonego w Tarnowskich Górach Martina Maxa, chłopaka rodem z Piekar Śląskich – Dariusza Wosza, urodzonego w Krapkowicach Sebastiana Schindzielorza, pochodzącego z Walc gliwiczanina Sebastiana Boenischa, a także urodzonego w Tychach Marcela Witeczka. Bohaterem dzisiejszego odcinka jest natomiast urodzony 21 września 1959 roku w Gliwicach wybitny rozgrywający – Andrzej Buncol.
Atut – śląskie pochodzenie
Zawodnik ten grał nie w reprezentacji Niemiec, lecz w polskiej kadrze prowadzonej przez innego Górnoślązaka, Antoniego Piechniczka, z którą w 1982 roku wywalczył trzecie miejsce na mistrzostwach świata w Hiszpanii. Mimo to związki popularnego „Krupnioka” z niemieckim futbolem są bardzo silne, co przedstawimy w tym materiale. Co więcej, Andrzej Buncol w 1986 roku wyemigrował do Niemiec, gdzie w 1987 roku otrzymał niemieckie obywatelstwo. W tym czasie grał już w FC Homburg, a niedługo później przeszedł do Bayeru 04 Leverkusen, z którym w 1988 roku sięgnął po prestiżowy Puchar UEFA. Władze niemieckiego klubu poprosiły go o przyjęcie niemieckiego obywatelstwa ze względu na obowiązujące w 1. Bundeslidze limity dotyczące obcokrajowców. Procedurę ułatwiło jego śląskie pochodzenie, które w tamtym czasie okazało się wielkim atutem. Jednak reakcja władz ówczesnego PRL-u na decyzję Andrzeja Buncola była radykalna. Pomimo że piłkarz nie zrzekł się polskiego obywatelstwa, komunistyczna propaganda uznała go za zdrajcę! Bzdura i głupota, jakich w tamtych czasach nie brakowało, podobnie jak ofiar PRL-owskich „twardogłowych”.

Andrzej Buncol w polskiej reprezentacji narodowej
Foto: PZPN
Objęty cenzurą
Tym samym Andrzej Buncol został objęty cenzurą medialną – państwowe media całkowicie milczały o jego sukcesach. Nie wspomniano nawet o zdobyciu przez niego z Bayerem 04 Leverkusen Pucharu UEFA w 1988 roku, co było wówczas największym sukcesem w historii tego klubu. Czy po latach atmosfera wokół „Krupnioka” stała się bardziej przyjazna? Na pewno nie jest już tak wroga jak wcześniej. Jednak trudno usłyszeć w polskich mediach coś pozytywnego o tym piłkarzu, nawet w sytuacjach, gdy nadarza się ku temu znakomita okazja, na przykład podczas mundialu czy mistrzostw Europy. Należy w tym miejscu dodać również, że Andrzej Buncol do dziś posiada dwa obywatelstwa – polskie i niemieckie – choć od około 40 lat mieszka na stałe w Niemczech. Tam przez lata zajmował się szkoleniem młodzieży w akademii Bayeru 04 Leverkusen, jednej z najbardziej renomowanych akademii piłkarskich w Niemczech.
Jak to się zaczęło
Andrzej Buncol rozpoczynał piłkarską karierę w Piaście Gliwice, w którym grał do 1979 roku. Wówczas zdecydował się przenieść do znacznie bardziej znanego klubu – Ruchu Chorzów. W barwach „Niebieskich” występował przez dwa sezony. Grał na tyle dobrze, że stał się podstawowym zawodnikiem mocnej w tamtym okresie reprezentacji Polski. Zadebiutował w niej 17 lutego 1980 roku w Marrakeszu, w meczu z Marokiem. Zimą 1981 roku zmienił barwy klubowe i został zawodnikiem warszawskiej Legii. Kilka miesięcy później, w czerwcu 1982 roku, pojechał z reprezentacją Polski na mundial do Hiszpanii, gdzie rozegrał wszystkie mecze w pełnym wymiarze czasowym. Zdobył również gola w meczu grupowym z Peru, wygranym przez Polskę 5:1. Wystąpił także w meczu o trzecie miejsce z Francją, który podopieczni Antoniego Piechniczka wygrali 3:2, zapewniając sobie brązowy medal.

Andrzej Buncol w barwach Bayeru 04 Leverkusen.
Foto: www.sport.fakt.pl
Bogata kariera klubowa
Mundial w Hiszpanii nie zakończył reprezentacyjnej kariery Andrzeja Buncola, który z polską kadrą pojechał jeszcze na mistrzostwa świata w 1986 roku do Meksyku, gdzie dotarł do 1/8 finału. Po tym turnieju wyemigrował do Niemiec Zachodnich, gdzie przyjął niemieckie obywatelstwo i kontynuował karierę klubową, rezygnując z gry w polskiej reprezentacji. Występował w FC Homburg (1986–1987), Bayerze 04 Leverkusen (1987–1992), z którym w 1988 roku zdobył Puchar UEFA, oraz w Fortunie Düsseldorf, gdzie zakończył karierę piłkarską w 1997 roku. Występując w 1. Bundeslidze, zdobył 17 bramek. Ostatniego gola na tym poziomie rozgrywek strzelił 11 listopada 1995 roku w meczu przeciwko Borussii Mönchengladbach, w derbach Nadrenii Północnej-Westfalii. Wcześniej Andrzej Buncol odnosił sukcesy także w polskiej ekstraklasie. W 1985 i 1986 roku zdobywał z Legią Warszawa tytuł wicemistrza Polski. Po zakończeniu kariery piłkarskiej zajął się szkoleniem młodszych roczników w akademii Bayeru 04 Leverkusen.