Herbstfest w DFK Rzymkowice

Jesień po bawarsku, ale przede wszystkim razem

15 września 2026, 17:00 Kultura

Muzyka, taniec, dzieci na scenie, domowe ciasta, wspólna zabawa i pełny namiot – 13 września w Rzymkowicach odbył się Herbstfest. Impreza nawiązuje do tradycji Oktoberfestu, ale jej znaczenie jest znacznie szersze. To okazja, by spotkać sąsiadów, zatańczyć, pośmiać się i po prostu spędzić razem czas. Tegoroczną gwiazdą wydarzenia była Andrea Rischka, która wystąpiła w rodzinnych stronach.

Była muzyka, były bawarskie stroje, ozdoby, domowe wypieki i oczywiście taniec. Najważniejsza była jednak atmosfera – ta, której nie da się przygotować ani zamówić. Tworzą ją ludzie. – Chodzi o to, żeby coś było, żeby się coś działo. Żeby ludzie nie siedzieli w domu przed telewizorem, tylko przyszli, posiedzieli i wspólnie ze sobą porozmawiali. Żeby była integracja – mówi Joachim Thoma, członek zarządu DFK Rzymkowice.

Taniec zamiast siedzenia w domu – uczestnicy bawią się przy ławkach w rytm piosenek i wskazówek prezentowanych przez artystkę.
Foto: Manuela Leibig

Herbstfest, czyli okazja do wspólnej zabawy

W programie tegorocznego wydarzenia znalazły się występy dzieci. Szczególnym elementem była grupa taneczna przygotowana przez mieszkańców. Próby trwały około pół roku. – Prawie pół roku ćwiczyłyśmy, zanim wyszłyśmy z tym przed publiczność – mówi Krysia Suchy, przewodnicząca DFK Rzymkowice.

Występ dzieci pokazał, że Herbstfest jest imprezą nie tylko dla dorosłych. Dzieci, rodzice, seniorzy i młodsi mieszkańcy spotykają się tutaj przy jednej okazji. – Mamy dzieci przygotowane przez panią przedszkolankę. Już w trakcie wakacji ćwiczyły swój układ– opowiada Krysia Suchy.

To właśnie ten międzypokoleniowy charakter sprawia, że Herbstfest nie jest wyłącznie kolejną imprezą taneczną. Dla jednych jest okazją do występu, dla innych do spotkania ze znajomymi, a dla jeszcze innych – po prostu do dobrej zabawy.

Jeden z kulminacyjnych punktów Święta Jesieni: grupa przygotowana przez przedszkolankę prezentuje swój taniec, który ćwiczyła podczas wakacji.
Foto: Manuela Leibig

Taniec zamiast siedzenia w domu

Herbstfest ma oczywiście swój charakter. Bawarskie stroje, muzyka, ozdoby i taniec budują wyjątkową atmosferę. Ważniejsze od stroju jest uczestnictwo. – Można przyjść posłuchać muzyki, można zatańczyć, można usiąść przy stole i porozmawiać. Można też wejść na parkiet i zatańczyć lub wejść na scenę, jeśli ma się ochotę coś zaprezentować. Cieszę się po prostu, że ludzie przychodzą, namiot jest pełny – mówi Joachim Thoma.

„Jest wyjątkowa atmosfera, jak się jest u siebie.”
Andrea Rischka

Jednym z najważniejszych momentów tegorocznego Herbstfestu był koncert Andrei Rischki. Dla wokalistki był to szczególny występ, ponieważ pochodzi z Rzymkowic. Po koncercie artystka nie kryła emocji. – Pięknie jest spotkać dawnych znajomych i praktycznie przy każdym stoliku ktoś siedzi, kogo znam. To naprawdę wyjątkowa atmosfera, jak się jest u siebie i śpiewa do swoich – mówi Andrea Rischka.

Na potrzeby Herbstfestu przygotowała repertuar łączący niemieckie szlagiery, polskie piosenki oraz własne utwory. Pojawiła się między innymi jedna z jej najnowszych piosenek – „Das ist unsere Zeit”. Było więc muzycznie, ale także bardzo osobiście. Publiczność reagowała na utwory, śpiewała, klaskała i uczestniczyła w koncercie. – Jak jest pełny namiot, to napawa mnie dumą i raduje serce, że ludzie są, że chcą posłuchać – przyznaje Andrea Rischka.

Tegoroczna gwiazda Święta Jesieni w Rzymkowicach, pochodząca z tej miejscowości Andrea Rischka, podczas swojego występu w rodzinnych stronach (m.in. z piosenką „Das ist unsere Zeit”).
Foto: Manuela Leibig

Przy jednym stole

Herbstfest to jednak nie tylko scena. Ważną częścią wydarzenia jest to, co dzieje się wokół niej. Przy stołach spotykają się mieszkańcy i goście, a gastronomia przygotowana przez lokalnych społeczników jest szczególną częścią całego wydarzenia. Domowe ciasta znikały bardzo szybko.

Po co jest Herbstfest?

Można zaryzykować stwierdzenie, że Herbstfest jest poniekąd inspirowany tradycją Oktoberfestu. Wspólne działanie daje mieszkańcom poczucie, że mogą zrobić coś razem.        – Pracowaliśmy przy organizacji Herbstfestu, żeby zintegrować mieszkańców, żeby pokazać, że razem można wiele zdziałać – mówi Krysia Suchy, wskazując na pomoc ze strony rady sołeckiej, Koła Gospodyń Wiejskich i ochotniczej straży pożarnej.

Silesian Tyrol Band na scenie w Ringwicach.
Foto: Manuela Leibig

Finansowanie przedsięwzięcia wsparło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ojczyzny za pośrednictwem Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.

Udostępnij:
Niezwykły koncert w Olsztynie
Poprzedni artykuł

Niezwykły koncert w Olsztynie

Poziom rośnie, ale na efekty trzeba poczekać
Następny artykuł

Poziom rośnie, ale na efekty trzeba poczekać

Reklama

Punkt Widzenia

Neues Wochenblatt - Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.