Przedwojenne lato nad wodą

5 lipca 2025 Historia

Złote lata kąpielisk na Górnym Śląsku i Dolnym Śląsku

Letnie dni przedwojennego Śląska i Dolnego Śląska miały swój niepowtarzalny klimat – gwar dzieci, plusk wody, zapachy z pobliskich budek z lemoniadą, a czasem elegancja miejskich łaźni i basenów sportowych. Choć niewiele z tych miejsc przetrwało do dziś, w swojej epoce były prawdziwymi oazami wypoczynku.

Od Opola, przez Gliwice, po Wrocław, Wałbrzych, Zabrze i Kluczbork – każde z miast miało swoje kąpieliskowe historie, które dziś brzmią jak nostalgiczna opowieść o świecie, który odszedł.

Opole – rzeka, basen i społeczna przynależność

Opolanie jeszcze na długo przed wybudowaniem profesjonalnych basenów tłumnie odwiedzali miejskie kąpielisko na Pasiece, usytuowane przy Browarze Zamkowym. Tu można było nie tylko zażyć kąpieli w Odrze, ale również wypożyczyć łódkę i popływać z dala od brzegu. Szczególną renomą cieszyło się darmowe kąpielisko miejskie, otwarte uroczyście w 1902 roku w dzisiejszym Parku Nadodrzańskim – z regulaminem określającym m.in. stosowny strój kąpielowy.

Basen odkryty Świerzawa

Odra jednak nie zawsze była sprzymierzeńcem miasta – zmienność poziomu wód i nurt utrudniały rozwój sportów wodnych. W odpowiedzi, w 1930 roku powstał nowoczesny kompleks sportowy z basenami nieopodal stacji Opole-Wschodnie. Bilet kosztował 30 fenigów – trzykrotnie więcej niż nad Odrą – co z czasem podzieliło kąpiących się wedle klas społecznych. Biedniejsi pozostali wierni rzece, podczas gdy bardziej zamożni opolanie korzystali z luksusu basenów miejskich.

Gliwice – od dzikich kąpieli do miejskich inwestycji

W Gliwicach wszystko zaczęło się nad Kłodnicą. Już w XIX wieku mieszkańcy spędzali tam upalne dni, kąpiąc się w naturalnych rozlewiskach. Pierwsze oficjalne kąpielisko powstało w starym korycie rzeki, niedaleko dzisiejszego placu Krakowskiego i ul. Zimnej Wody. Obok znajdowało się także miejsce do kąpania koni – niecodzienny dziś widok, a kiedyś integralna część miejskiej codzienności.

Choć obiekt był czynny od świtu do zmroku, ceny były na tyle wysokie, że wielu mieszkańców korzystało z nielegalnych kąpielisk. Niestety, kończyło się to licznymi wypadkami i utonięciami, co skłoniło władze do tworzenia kolejnych kąpielisk – m.in. w Wójtowej Wsi i Parku Chrobrego.

Wrocław – stolica basenów i łaźni publicznych

W przedwojennym Breslau kąpieliska i łaźnie były nie tylko miejscem relaksu, ale też higieny i społecznej integracji. Pierwsze rzeczne kąpieliska istniały tu już w 1804 roku – zlokalizowane przy wyspach Tamka, Piasek, Bielarskiej i Słodowej, oferowały pomosty, strefy kąpielowe, a niekiedy możliwość wypożyczenia łódki.

„Choć większość przedwojennych kąpielisk i łaźni zniknęła z miejskiego krajobrazu, wciąż żyją one w opowieściach, zdjęciach i starych pocztówkach.”

Kultowym miejscem była Łaźnia Berga przy dzisiejszej ul. Skłodowskiej-Curie – zaprojektowana przez Maksa Berga, z rzeźbionym portalem Alfreda Vockego. Funkcjonowała do lat 80. XX wieku. Inna, przy ul. ks. Witolda, powstała już w 1894 roku, będąc pierwszą miejską łaźnią Wrocławia. W 1920 roku powstały baseny niedaleko Stadionu Olimpijskiego – jeden z nich miał aż 7 metrów głębokości i skocznię, co czyniło go jednym z najbardziej nowoczesnych w regionie.

Baseny funkcjonowały również na Brochowie i Oporowie – ten ostatni, utworzony w dawnej gliniance, przed wojną należał do Hitlerjugend, a po wojnie był uwielbianym przez mieszkańców południowego Wrocławia kąpieliskiem.

Kluczbork – pionier kąpielisk miejskich

8 czerwca 1918 roku Kluczbork otworzył swoje kąpielisko w parku miejskim. Drewniana przegroda dzieliła zbiornik na brodzik i basen główny, a cały kompleks oferował trampoliny, zjeżdżalnie i szatnie. W 1938 roku obiekt mógł gościć nawet 4000 osób dziennie. Co ciekawe, kobiety uzyskały pełny dostęp do kąpieliska dopiero dziesięć lat po jego otwarciu.

Zabrze – od cegielni do kąpieliska

W Maciejowie w miejscu dawnej cegielni powstało w 1936 roku leśne kąpielisko „Waldbad”. Staw, powstały w wyniku eksploatacji gliny, przekształcono w rekreacyjny kompleks z brodzikiem, gastronomią i przystanią z łódkami. Obiekt ten – w przeciwieństwie do wielu innych – przetrwał do dziś.

Wałbrzych – kąpiel w cieniu fabryk i gór

Wałbrzyskie kąpieliska miały często przemysłowy rodowód. Najstarsze zlokalizowane było przy stawie Härtelteich, a jego popularność wśród młodzieży rosła z roku na rok. W Podgórzu, w ramach walki z gruźlicą, w 1926 roku powstał nowoczesny kompleks basenowy u stóp Zamkowej Góry – z brodzikiem, skocznią, tarasami do opalania i wymienną wodą. Basen działał jeszcze w latach 60., a później, jak wiele podobnych obiektów, popadł w ruinę.

Dittersbach in Waldenburg – dziś Wójtowa Wieś

Nieco mniejsze, ale równie cenione kąpielisko działało w Dolnym Szczawnie. Choć niewielkie, z drewnianym pomostem i plażą, cieszyło się powodzeniem aż do lat 70. XX wieku.

Pamięć zanurzona w wodzie

Choć większość przedwojennych kąpielisk i łaźni zniknęła z miejskiego krajobrazu, wciąż żyją one w opowieściach i zdjęciach. Ich historia to nie tylko opowieść o letnich przyjemnościach, ale też o społecznych przemianach, rozwoju infrastruktury i lokalnej tożsamości. Warto o nich pamiętać – być może w przyszłości powrócą jako inspiracja dla współczesnych przestrzeni rekreacji i wypoczynku.

 

Ciepło, zimno, czyli letnie orzeźwienie
Poprzedni post

Ciepło, zimno, czyli letnie orzeźwienie

Słowo na Niedzielę Biskupa Ewangelickiego Wojciecha Prackiego
Następny post

Słowo na Niedzielę Biskupa Ewangelickiego Wojciecha Prackiego

Reklama

Ostatnie wpisy autorów

Schlesien Journal