Słowo na niedzielę wikariusza biskupiego dr Petera Tarlinskiego

24 sierpnia 2025 Kościół

21. Niedziela zwykła, rok liturgiczny – C

1. Czytanie: Iz 66, 18–21

2. Czytanie: Hbr 12, 5–7.11–13

Ewangelia: Łk 13,22-30

Zawczasu

Słowo „zawczasu” reguluje nasze życie. Bycie punktualnym, przybywanie na czas to nie tylko kwestia dobrego wychowania, ale także ważna sprawa życiowa. „Kto się spóźni, tego ukarze życie” – głosi jedna z popularnych przestróg. Wyruszyć w drogę odpowiednio wcześnie, aby się nie spóźnić, zrobić zakupy przed zamknięciem sklepów, w wyznaczonym terminie złożyć dokumenty – to czynności, które ułatwiają życie i chronią przed trudnościami i kłopotami. „Zawczasu” oznacza, że coś powinno się wydarzyć w odpowiednim lub właściwym czasie. W każdym razie – o czymś, co jest konieczne, należy zdecydować odpowiednio wcześnie, aby nie znaleźć się w sytuacji bez wyjścia. Taki przypadek opisuje niedzielna Ewangelia według św. Łukasza (zobacz: sygnatura powyżej).

Otwarte drzwi – które zostaną zamknięte

Gdy Jezus podczas swej drogi do Jerozolimy przechodził przez miasta i wioski, ktoś Go zapytał: „«Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?» On odrzekł: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”; lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości!” Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».”

Niewykorzystane pierwszeństwo

Ta krytyka Jezusa była skierowana do Żydów. Naród izraelski miał jako pierwszy możliwość rozpoznania Jezusa jako swojego Mesjasza i wejścia do Królestwa Bożego, które ON im pokazał swoim życiem. Mieli pierwszeństwo, a nie wykorzystali szansy, drzwi, chociaż wąskie, były dla nich otwarte. Przyglądać się Jezusowi, wiedzieć, że jest wyjątkowy, bawić się na parafialnych festynach odpustowych i dożynkowych, interesować się życiem Kościoła od strony wydarzeń sensacyjnych – to za mało. Istotne dla budowania więzi z Bogiem jest rozpoznanie tego, co Bóg dla człowieka zdziałał i nadal czyni. Każda i każdy, którzy dostrzegają, że Bóg wyregulował bieg rzeczy dla dobra człowieka, zaczynają w Niego wierzyć. Jest to wszechświat godny odkrywania, w którym człowiek jest zarządcą w imieniu Boga, jak ogrodnik w sadzie albo rolnik na polu. Również w dziejach Izraela, jako Narodu Wybranego, Bóg dał się poznać jako wspomożyciel i obrońca. W Mesjaszu, którym okazał się być Jezus z Nazaretu, nie wszyscy rozpoznali swojego Boga i Zbawiciela. Do swego ludu Izraela Syn Boży przyszedł najpierw. Gdy Go nie przyjęli, skierował swe kroki do pogan. Jest to zgodne z Bożym zamysłem, aby wszyscy ludzie doszli do poznania Prawdy i zostali przez Chrystusa ocaleni.

O bramie i drodze

Podobne słowa, jak u Łukasza znajdujemy w Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 7,13). Brzmią one jak ostrzeżenie: „Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” Bramą i drogą jest Jezus. Za Nim podążać, nawet gdy jest to wymagające, i z Nim przechodzić przez trudne (ciasne, niewygodne) sytuacje, jest właściwym podejściem do życia. Niektórym wydaje się współcześnie, że biblijna wizja określająca ludzkie postawy jest za wąska i za ciasna. Proponuje się rozwiązania wygodniejsze, pozornie przyjemniejsze, z rozluźnionymi relacjami międzyosobowymi, z korzyścią własną na pierwszym miejscu. Cóż Pan Bóg nie zmusza – ale z miłością ostrzega. Wybór należy do każdej i każdego z nas – dokąd i jak będzie podążać.

 

Nowe areny, stare tradycje: Stadiony piłkarskie Górnego Śląska w procesie transformacji – część 3: Gliwice
Poprzedni post

Nowe areny, stare tradycje: Stadiony piłkarskie Górnego Śląska w procesie transformacji – część 3: Gliwice

Unikatowa perła śląskiego renesansu
Następny post

Unikatowa perła śląskiego renesansu

Reklama

Ostatnie wpisy autorów

Schlesien Journal