Refleksja nad tożsamością i pochodzeniem podczas warsztatów DAZ „Strony rodzinne. Ja. Przyszłość”

26 października 2025 Kultura/Edukacja

Trzy pojęcia, jedna wystawa, dwie lokalizacje

Grupa młodych ludzi spotkała się w weekend, by zastanowić się nad pochodzeniem i tożsamością. Warsztaty zatytułowane „Strony rodzinne. Ja. Przyszłość” zostały wspólnie zaplanowane i zorganizowane przez animatorki kultury z Opola i Olsztyna. Celem uczestników było stworzenie wystawy na ten temat w ciągu dwóch dni. Efekty ich pracy będzie można wkrótce zobaczyć najpierw w Olsztynie, a następnie w Opolu.

Co widzę, patrząc w lustro? Jak łączą się pochodzenie i tożsamość? Młodzież zastanawiała się nad tymi i podobnymi pytaniami w weekend w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce (DAZ) w Opolu. Warsztaty nosiły tytuł „Strony rodzinne. Ja. Przyszłość”. Te trzy pojęcia wyznaczały zarówno temat, jak i strukturę wydarzenia.

„Zależało nam na stworzeniu oferty dla młodzieży, a zwłaszcza młodych dorosłych. Instytucje kultury zazwyczaj mają trudności z dotarciem do tej grupy”.
Iga Nowicz, koordynatorka ds. kultury w DAZ

Spotkanie zorganizowały Iga Nowicz, koordynatorka ds. kultury w DAZ, oraz Chantal Stannik, koordynatorka ds. kultury w Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur. Jak wyjaśnia Iga Nowicz, wybór grupy docelowej był świadomy: „Zależało nam na stworzeniu oferty dla młodzieży, a zwłaszcza młodych dorosłych. Instytucje kultury zazwyczaj mają trudności z dotarciem do tej grupy”.

Uczestnicy spędzili łącznie półtora dnia na zgłębianiu tematu. Odbyło się kilka ożywionych dyskusji. Niektórzy przyjechali z Olsztyna – wśród nich Magdalena Białecka i Patrik Valouch. Magdalena, która prowadzi chór mniejszości niemieckiej w Olsztynie, opisuje warsztaty jako proces otwierający nowe perspektywy:

„Wiele nauczyłam się poprzez sztukę. Kiedy musiałam stworzyć własne dzieło, odkryłam, jak inspirują mnie różne artykuły prasowe i obrazy, które mam w głowie. I że to wcale nie jest takie proste. Chociaż żyjemy w Europie, na świecie, to nie jest wcale oczywiste, że mamy jedną narodowość, jedną tożsamość”.

Input i output

Warsztaty składały się z różnych modułów teoretycznych i praktycznych. Instruktorka dialogu międzykulturowego Zlata Savchenko rozpoczęła je od bloku „Tożsamość, pochodzenie i migracja”. Ta część była również okazją do wzajemnego poznania się uczestników.
Magdalena Białecka mówi, że wyniosła z tego etapu wiele nowego: „Odkryłam nowe perspektywy. Ciekawie było usłyszeć, co moi przyjaciele myślą o przyszłości”.

Jednym z rezultatów warsztatów było lepsze zrozumienie innych i samego siebie poprzez poznanie biografii i planów uczestników. Jak zauważa Chantal Stannik, zajęcia wzbudziły również zainteresowanie kulturą mniejszości niemieckiej w Polsce: „Wielu z nich było w Opolu po raz pierwszy i zadeklarowało, że chcą częściej uczestniczyć w projektach poświęconych mniejszościom niemieckim”.

Das Herzstück der Ausstellung bildet eine Reihe von Collagen. Jede Collage enthält mindestens ein Spiegel.
Foto: M.O.

Część teoretyczna obejmowała wspólne zwiedzanie wystawy stałej DAZ.

„Ważne było dla nas stworzenie powiązania z tutejszą ekspozycją” – podkreśla Iga Nowicz.

Już w piątek uczestnicy skupili się na przekształceniu refleksji w konkretne dzieła. Magda Wolnicka z Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu wspierała ich w tym procesie.
Chantal Stannik była pod wrażeniem zaangażowania grupy: „Kiedy przyszło do tworzenia kolaży i projektowania wystawy, właściwie nie byliśmy im już potrzebni”.

Uczestnicy docenili dużą swobodę twórczą, choć niosła ona ze sobą pewne wyzwania.
Patrik Valouch wspomina: „Na początku trudno było mi się przełamać i znaleźć ten artystyczny impuls. Ale potem poszło to naturalnie – i sam byłem zdumiony rezultatami”.

Das Herzstück der Ausstellung bildet eine Reihe von Collagen. Jede Collage enthält mindestens ein Spiegel.
Foto: M.O.

Magda Wolnicka służyła radą i pomocą, zwłaszcza przy łączeniu kolaży w spójną całość. Dyskusje o aranżacji prac były żywe i inspirujące. Jak podkreśla prowadząca, przygotowanie wystawy zwykle trwa miesiącami, a tu uczestnicy mieli na to zaledwie dwa dni. Mimo to, pod koniec warsztatów wszystkie prace znalazły swoje miejsce.

Wystawa w trzech częściach

Zgodnie z tytułem warsztatów, wystawa składa się z trzech części: „Strony rodzinne”, „Ja” i „Przyszłość”.
Pierwsza część została zrealizowana w formie serii fotografii ukazujących oczy, nosy, palce i ich fragmenty.

„Magda zinterpretowała strony rodzinne nie jako miejsce, lecz jako części ciała. Każdy z nas musiał opowiedzieć o tym, co odziedziczył – o pochodzeniu jako o dziedzictwie, które manifestuje się w ciele” – wyjaśnia Iga Nowicz.

Am Ende des Workshops besichtigten die Teilnehmerinnen und Teilnehmer ihre Ausstellung bei einer Probe-Vernissage.
Foto: M.O.

Centralny punkt wystawy stanowią kolaże, w których uczestnicy wyrazili siebie w indywidualny sposób. Obrazy, ilustracje, słowa i frazy umieszczone są na białych lub kolorowych tłach. W każdy kolaż wkomponowano lustro, które dodaje całości zmiennego, interaktywnego elementu – w zależności od kąta patrzenia widz może zobaczyć siebie, innych lub fragmenty pozostałych prac.

Eksploracja własnego „ja” odgrywa także kluczową rolę w trzeciej części, zatytułowanej „Przyszłość”. Lustro stanowi tu centralny motyw – jedno z nich zawiera grupowe zdjęcie uczestników warsztatów.

„Z jednej strony widzowie mogą zobaczyć siebie jako część grupy, z drugiej – zdjęcie nawiązuje do wystawy stałej DAZ, gdzie prezentowane są m.in. fotografie mniejszości niemieckiej z okresu międzywojennego” – tłumaczy Iga Nowicz.

Wystawa w trasie

W niedzielne przedpołudnie uczestnicy mogli obejrzeć swoją wystawę podczas próbnego wernisażu. Był to „wernisaż testowy”, ponieważ planowane są jeszcze dwa kolejne. Ze względów organizacyjnych ekspozycja nie zostanie pokazana w DAZ wcześniej niż w 2026 roku, jednak już w listopadzie będzie można ją zobaczyć w Olsztynie.
Magdalena Białecka i Patrik Valouch wezmą udział w jej ponownym przygotowaniu.

„Możemy jeszcze coś dodać” – mówi Magdalena. – „Teraz widzimy całość i wiemy, czego brakuje”.

Zaproszenie dla chórów i zespołów śpiewaczych do udziału w XXXIII Festiwalu w Walcach
Poprzedni post

Zaproszenie dla chórów i zespołów śpiewaczych do udziału w XXXIII Festiwalu w Walcach

Jedna z ostatnich mieszkanek zamku w Mosznej
Następny post

Jedna z ostatnich mieszkanek zamku w Mosznej

Reklama

Schlesien Journal