Ile naprawdę zarabiają kobiety – i dlaczego nie chodzi tylko o pieniądze

12 września 2025 Kultura/Edukacja

Dlaczego Jennifer zarabia mniej niż John, mimo że ma takie samo CV? Dlaczego kobiety często otrzymują mniej uznania – nawet przy takim samym poziomie odpowiedzialności? I co to ma wspólnego z naszym mózgiem? Poszukiwanie odpowiedzi na pytania o lukę płacową między kobietami a mężczyznami, wzorce do naśladowania i wpływ socjalizacji – na podstawie faktów z książki „Die kleinste gemeinsame Wirklichkeit” dr Mai Thi Nguyen-Kim.

Równie wykwalifikowane – nierówno opłacane

W swojej drugiej książce dziennikarka naukowa dr Mai Thi Nguyen-Kim analizuje niektóre z najbardziej kontrowersyjnych kwestii społecznych – w tym lukę płacową między kobietami a mężczyznami. Jej wniosek: luka płacowa jest realna i nie da się jej podważyć argumentami naukowymi.

W 2020 roku nieskorygowana luka płacowa między kobietami a mężczyznami wyniosła 19%. Ten wskaźnik porównuje średnie wynagrodzenie wszystkich kobiet ze średnim wynagrodzeniem wszystkich mężczyzn – bez uwzględniania różnic w rodzaju i godzinach pracy czy stanowisku. Skorygowana luka płacowa, uwzględniająca te czynniki (np. te same zawody, te same godziny pracy, te same kwalifikacje), wynosi 6%. Oznacza to, że nawet w porównywalnych warunkach kobiety nadal zarabiają średnio mniej – „niewyjaśniona pozostałość”, która wskazuje na nierówności strukturalne.

Badanie przeprowadzone w USA, na które powołuje się Nguyen-Kim, w dziedzinach STEM (nauki ścisłe, technologia, inżynieria, matematyka) na Uniwersytecie Cornella, potwierdza to w dobitny sposób: profesorowie z identycznymi CV oceniali „Jennifer” jako mniej kompetentną niż „Johna”. Odzwierciedlało się to także w niższym wynagrodzeniu początkowym – Johnowi oferowano średnio 30 000 euro, podczas gdy Jennifer jedynie 26 500 euro.

„Die kleinste gemeinsame Wirklichkeit” von Dr. Mai Thi Nguyen-Kim

Równie inteligentne – ale nie tak samo cenione

Testy inteligencji pokazują, że mężczyźni i kobiety są średnio równie inteligentni. Na inteligencję wpływa wiele czynników, w tym warunki życiowe. Niemniej mężczyźni częściej wykazują większą pewność siebie. Ma to konsekwencje: chętniej negocjują, częściej awansują i pewniej rozmawiają o wynagrodzeniu.

Kobiety natomiast, według Nguyen-Kim, częściej wybierają kariery lub modele pracy umożliwiające łączenie ich z życiem rodzinnym – takie jak praca w niepełnym wymiarze godzin lub opieka. Są one niżej opłacane i mniej cenione społecznie.

Luka płacowa: problem, który narasta z czasem

W swojej książce Nguyen-Kim pokazuje, jak szybko luka płacowa powiększa się z czasem. Opiera się przy tym na długoterminowym badaniu przeprowadzonym przez Booth School of Business na Uniwersytecie Chicagowskim. Analizowano w nim rozwój wynagrodzeń mężczyzn i kobiet z porównywalnym wykształceniem menedżerskim. Po wejściu na rynek pracy absolwenci płci męskiej zarabiali średnio około 130 000 dolarów, a ich koleżanki 115 000 dolarów – różnica wynosiła 11,5%.

Dziewięć lat później ta przepaść drastycznie się pogłębiła: mężczyźni zarabiali średnio 400 000 dolarów, kobiety jedynie 250 000 dolarów. Luka wzrosła więc do 37,5%. Tego nie da się wytłumaczyć różnicami w wynikach czy poziomie wykształcenia – naukowcy wskazują na decydujące znaczenie czynników strukturalnych.

Około 40. roku życia różnica w dochodach zaczyna się nieco zmniejszać, np. gdy kobiety wracają do pracy w większym wymiarze po przerwach związanych z rodziną. Rzadko jednak udaje się ją całkowicie nadrobić – straty w wynagrodzeniu i możliwościach awansu z pierwszych lat pracy mają długofalowe skutki, aż do emerytury.

Równe kwalifikacje, niższe wynagrodzenie: różnica jest realna – i mierzalna.

Kobiety częściej przerywają karierę, skracają godziny pracy lub przejmują większość obowiązków opiekuńczych. Mają też mniejsze szanse na awans, m.in. dlatego, że mężczyźni zarabiają więcej już na początku kariery – co w przypadku planowania rodziny skłania pary do wyboru wyższego wynagrodzenia z „racjonalnych” powodów finansowych.

To, co na pierwszy rzut oka wydaje się wolnym wyborem, w rzeczywistości często jest decyzją podjętą w nierównych warunkach.

Nasze zachowanie kształtuje mózg – i odwrotnie

Szczególnie ciekawy rozdział książki „Die kleinste gemeinsame Wirklichkeit” wyjaśnia, jak mózg reaguje na wychowanie i role społeczne. Kluczowe pojęcie to neuroplastyczność – mózg zmienia się pod wpływem doświadczeń i bodźców zewnętrznych. Geny odgrywają pewną rolę, ale to, jak się rozwija, zależy głównie od tego, czego doświadczamy i czego się uczymy.

Gdy dziewczynki uczą się być ciche, ładne i pomocne, a chłopcy – silni i asertywni, wpływa to nie tylko na ich zachowanie, ale i na fizjologię mózgu. Nie dlatego, że są biologicznie „zaprogramowani”, lecz dlatego, że oczekiwania społeczne zostają w nich fizycznie utrwalone. Nguyen-Kim obrazowo tłumaczy: nasz „dysk twardy” nie jest stały – mózg, jak biologiczny komputer, stale się zmienia, przechowuje, usuwa i tworzy nowe połączenia w zależności od naszych doświadczeń i stylu życia.

Nowe komórki mózgowe mogą powstawać także w dorosłości, szczególnie w odpowiedzi na intensywne bodźce, takie jak stres, izolacja czy silne emocje. Mózg reaguje na nasze zachowanie, a zachowanie wynika z działania mózgu.

W zabawny sposób przedstawia naukę: dr Mai Thi Nguyen-Kim jest doktorem chemii, autorką bestsellerów i znaną dziennikarką naukową.
Foto: Wikipedia/Steffen Prößdorf

Co możemy – i musimy – zmienić

Aby osiągnąć równość w społeczeństwie, trzeba jasno wskazywać nierówności strukturalne i aktywnie je eliminować. Nierówne płace za taką samą pracę i niewidoczne mechanizmy, które długofalowo hamują rozwój kobiet, nie są prawami natury – lecz skutkiem warunków społecznych i świadomych decyzji.

Polityka, biznes i społeczeństwo wspólnie odpowiadają za tworzenie elastycznych modeli czasu pracy, które pozwolą rodzicom – zarówno matkom, jak i ojcom – na prawdziwą równowagę między pracą a życiem rodzinnym. Równie istotne jest godne wynagradzanie zawodów opiekuńczych i społecznych. Badania nad mózgiem potwierdzają: społeczeństwo kształtuje nasze zachowania, a one – nasz mózg. Każdy, kto sądzi, że wzorce do naśladowania są „takie, jakie są”, nie docenia potęgi socjalizacji, kultury i polityki.

Zmiana jest możliwa. Jak podkreśla dr Mai Thi Nguyen-Kim – zaczyna się od gotowości do krytycznego spojrzenia na struktury, które utrwalają nierówności.


Książka „Die kleinste gemeinsame Wirklichkeit – Wahr, falsch, plausibel?” autorstwa dr Mai Thi Nguyen-Kim została wydana w 2021 roku przez Droemer Verlag i znalazła się na pierwszym miejscu listy bestsellerów niemieckiego magazynu Spiegel.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej i poczytać o innych problemach społecznych – od narkotyków, przez przemoc i gry wideo, po koronawirusa – książka jest dostępna w twardej oprawie, jako e-book lub audiobook, także na Amazonie:

https://www.amazon.de/Die-kleinste-gemeinsame-Wirklichkeit-wissenschaftlich/dp/3426278227

Giżycko. Warsztaty językowe
Poprzedni post

Giżycko. Warsztaty językowe

Książka, która łączy Bielsko-Białą
Następny post

Książka, która łączy Bielsko-Białą

Reklama

Schlesien Journal