Dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze?

23 września 2025, 15:23 Polityka 9

Kongres o Mniejszościach

We wtorek rozpoczął się w Opolu Kongres o Mniejszościach. Pytanie postawione w tytule – o współczesną realizację praw mniejszości w Europie – zadał uczestnikom panelu otwierającego sympozjum prowadzący dyskusję prof. Grzegorz Janusz.

Otwarcie kongresu i głosy gospodarzy

Zanim w mocno wypełnionej publicznością Sali Orła Białego rozpoczęła się merytoryczna dyskusja o wielokulturowości w Europie oraz sytuacji mieszkających na Starym Kontynencie mniejszości narodowych i etnicznych, przemawiali gospodarze kongresu – rektor UO Jacek Lipok oraz wojewoda opolska Monika Jurek, a także goście, m.in. Wanda Nowicka, przewodnicząca Sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, Zuzanna Donath-Kasiura, reprezentująca marszałka, poseł Ryszard Galla oraz Rafał Bartek.

– Rzeczpospolita historycznie była krajem tolerancyjnym, wielonarodowym i wieloreligijnym. I to jest dziedzictwo, do którego chętnie się odwołujemy – mówił Andrzej Szeptycki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – Ale przeszłość to jedno. A drugie to współczesność Europy, która także jest wielonarodowa i wielokulturowa. I zarówno na płaszczyźnie regulacji międzynarodowych, unijnych, jak i krajowych tę wielokulturowość stara się chronić.

Mimo 35 lat istnienia legalnych struktur mniejszość niemiecka wciąż nie doczekała się choćby jednej szkoły z wykładowym językiem niemieckim – podkreślił Rafał Bartek, przewodniczący VdG.

Wiceminister przypomniał niektóre dokumenty chroniące prawa mniejszości: Konwencję ramową o ochronie mniejszości narodowych, Europejską kartę języków regionalnych i mniejszościowych, dokumenty Rady Europy. – Mamy instytucję wysokiego komisarza ds. mniejszości narodowych OBWE, zapisy Karty praw podstawowych Unii Europejskiej – dodał. – Mamy wreszcie zapisy naszej konstytucji. Definiuje ona naród polski w sposób polityczny – jako wszystkich obywateli, niezależnie od wyznania i domyślnie niezależnie od etnicznego pochodzenia.

Nadzieje mniejszości i znaczenie kongresu

Kongres o Mniejszościach odbywa się w naszym regionie po raz pierwszy. Zapytaliśmy przedstawicieli mniejszości niemieckiej o nadzieje, jakie z tym wydarzeniem wiążą.

– Kongres jest wydarzeniem naukowym – mówi dyrektor generalny Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej Lucjan Dzumla. – Takie było założenie organizatorów, by o sytuacji mniejszości debatowali badacze – znawcy tematu w Europie. To okazja do refleksji, do pokazania stanu faktycznego na dziś. Ale też do świętowania 20-lecia ustawy o mniejszościach narodowych.

Der Kongress über Minderheiten findet von 23. bis 24. September 2025 in Oppeln statt.
Foto: Stefani Koprek-Golomb

– Takie wydarzenie być może dla przeciętnego mieszkańca województwa nie będzie szczególnie odczuwalne – przyznaje lider VdG Rafał Bartek. – Ale buduje ono poczucie tożsamości i dumę z regionu. Jeśli odbywa się tutaj, jest czymś autentycznym. Tu – dla nas. Gdybyśmy dyskutowali w Łodzi czy Warszawie, nie miałoby to już takiego charakteru. Jak mówimy tutaj o europejskich przykładach, to możemy je odnieść do tego, co dzieje się w regionie. To, o czym mówią naukowcy, będziemy mogli zderzyć z losem mieszkańców Opolszczyzny.

– To jest spełnienie moich marzeń – deklaruje Ryszard Galla, wieloletni poseł MN. – Od kilku lat o kongres w Opolu zabiegałem. Pierwsze dwa odbyły się w Lublinie. Tamto miasto i region też są wielonarodowym tyglem, ale w pewnym momencie zabrakło klimatu. Zabiegałem o odnowienie kongresu już pod koniec rządów Zjednoczonej Prawicy. Było dla mnie jasne, że jest potrzeba dyskutowania o tym, jaki jest – po 20 latach – stan ustawy o mniejszościach i jak to wszystko ma funkcjonować. A strona mniejszościowa zaczęła się coraz mocniej integrować – aż po solidaryzm z nami, gdy nas dotknęło obcięcie lekcji języka mniejszości.

– Mam nadzieję, że uda się tu wypracować rekomendacje, które posłużą tym, którzy będą tworzyć prawo. Byśmy mogli jeszcze lepiej – nie tylko jako mniejszości narodowe, ale i jako społeczeństwo wielokulturowe – żyć i rozwijać się. Bardzo tego potrzebujemy – powiedziała wicemarszałkini województwa opolskiego Zuzanna Donath-Kasiura.

Dyskusja ekspertów i przykłady z Europy

Otwierający kongres panel „Mniejszości narodowe i etniczne w Europie – wartość wielokulturowości” poprowadził prof. Grzegorz Janusz z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, ekspert w zakresie praw człowieka, w tym praw mniejszości.

Der Kongress über Minderheiten findet von 23. bis 24. September 2025 in Oppeln statt.
Foto: Stefani Koprek-Golomb

W dyskusji wzięli udział: Vello Petai, dyrektor Europejskiego Centrum Badań nad Mniejszościami we Flensburgu; David Hicks, sekretarz generalny Europejskiej Sieci Równości Językowej; Nicolas Levrat, specjalny sprawozdawca ds. mniejszości w Komisji Praw Człowieka ONZ; a także lider VdG Rafał Bartek i Grzegorz Kuprianowicz z Towarzystwa Ukraińskiego, współprzewodniczący Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych.

Moderator pytał m.in. o praktyczną realizację praw mniejszości. Skoro w prawie jest tak dobrze, to dlaczego w praktyce bywa często tak źle?

Vello Petai zwrócił uwagę na trudność w zdefiniowaniu wielokulturowości – w zależności od tego, czy będziemy brać pod uwagę wielorakość pochodzenia, politykę i prawa stosowane w celu poradzenia sobie z wielokulturowością, czy też poziom etyczny i społeczny zmierzający do sprawiedliwości. – Debaty w różnych krajach się różnią – przyznał – ale prawie wszędzie są trudne. Są jednak państwa, które mogłyby być dla innych przykładem, np. Kanada, Szwecja czy Holandia.

Davyth Hicks do sukcesów zaliczył stabilizację sytuacji niektórych języków mniejszościowych, m.in. baskijskiego. – Społeczeństwa obywatelskie już wiedzą, że mogą pomóc w odzyskiwaniu języków, nawet jeśli trwa to 50–100 lat – mówił. – Aż 84 procent ludzi w Europie jest gotowych wesprzeć ochronę języków mniejszości.

Nicolas Levrat podkreślił, że przywracanie języków nie jest zadaniem ONZ, lecz krajów członkowskich. Prawa mniejszości są w myśl agendy ONZ traktowane jako część praw ludzkich, a nie jako coś odrębnego. – Musimy wyprowadzić sprawy mniejszościowe spośród kwestii humanitarnych – stwierdził.

Wyzwania i postulaty na przyszłość

Rafał Bartek wskazał na konkretne deficyty dotykające mniejszość niemiecką. Mimo 35 lat istnienia legalnych struktur mniejszość ta wciąż nie doczekała się choćby jednej szkoły z wykładowym językiem niemieckim. Ustawowy zapis o języku pomocniczym w gminach w wielu miejscach pozostaje martwy. Zwrócił też uwagę na trudności wynikające z procesów globalizacji – młodzież mniejszościowa korzysta z tych samych światowych mediów i dóbr kultury co ich rówieśnicy w Polsce i na świecie. To nie sprzyja utrzymaniu regionalizmu i unicestwia wiele wartości mniejszościowych.

Der Kongress über Minderheiten findet von 23. bis 24. September 2025 in Oppeln statt.
Foto: Stefani Koprek-Golomb

– Potrzebujemy więcej kulturowej swobody na poziomie regionalnym – mówił. – Choćby decyzje dotyczące edukacji nie muszą wszystkie zapadać w Warszawie. Niektóre mogłyby i powinny być podejmowane tutaj, w sali, gdzie obraduje sejmik.

Grzegorz Kuprianowicz uważa, że ustawa promuje duże mniejszości, które na swoim terenie bywają większością, kosztem mniejszych. Postulował zmianę finansowania i organizacji działalności kulturalnej mniejszości. Zwrócił też uwagę, że działalność mniejszościową utrudniają lęki z przeszłości, prowadzące do życia w ukryciu.

We wtorek po południu rozpoczęło się zaplanowane na wtorek i środę forum naukowe. Jego uczestnicy rozmawiają m.in. o mniejszościach jako podmiocie i przedmiocie działania państwa, mniejszościach na europejskich pograniczach, roli języków regionalnych w zachowaniu tożsamości, edukacji mniejszościowej, udziale mniejszości w życiu politycznym i społecznym oraz reprezentacji mniejszości w mediach.

Obrady odbywają się w języku polskim, niemieckim i angielskim.

Krzysztof Ogiolda
O!POLSKA

Nowe areny, stare tradycje: Górnośląskie stadiony piłkarskie w procesie transformacji
Poprzedni artykuł

Nowe areny, stare tradycje: Górnośląskie stadiony piłkarskie w procesie transformacji

Historia: Czy Ślązacy są dupowaci?
Następny artykuł

Historia: Czy Ślązacy są dupowaci?