Nasz format Vaterland podsumowuje dla Państwa wszystkie najważniejsze wiadomości z Niemiec. Niemiecka polityka, gospodarka, społeczeństwo i kultura w pigułce.
Problemy w budownictwie mieszkaniowym
Niemiecki sektor budowlany ponownie notuje słabe wyniki. W ciągu ostatnich trzech lat liczba nowych projektów budowlanych spadła o prawie 90%. W porównaniu z popytem oznacza to, że w samych zachodnich Niemczech brakuje około 1,2 miliona mieszkań. Przyczyny tego stanu rzeczy są wielorakie – i w większości przypadków wynikają z własnych przyczyn. Eksperci mówią o fatalnym połączeniu rosnących kosztów budowy, skomplikowanych procedur uzyskiwania pozwoleń i niedoboru dostępnych gruntów budowlanych. Specjaliści przewidują, że do 2026 roku powstanie jedynie około 200 000 nowych mieszkań, podczas gdy potrzebnych jest 350 000. Nawet uproszczone projekty budowlane, takie jak budynek typu E, który podlega mniejszej liczbie regulacji, są rzadko stosowane. Rząd federalny stara się temu przeciwdziałać: dzięki tzw. „turbo budowlanemu” gminy mają szybciej wyznaczać nowe grunty budowlane. Jednak wiele miast osiąga swoje granice finansowe – lub napotyka opór społeczny, gdy planowane są nowe osiedla mieszkaniowe. Minister budownictwa Verena Hubertz (SPD) dostrzega jednak promyki nadziei. Liczba pozwoleń na budowę powoli rośnie, zwłaszcza w budownictwie socjalnym. Z kolei przedstawiciele branży pozostają sceptyczni: bez realnych zachęt trudno będzie odwrócić ten negatywny trend.

Minister Budownictwa Verena Hubertz.
Foto: Sandro Halank/Wikimedia Commons
Leki mogą podrożeć
Byłby to cios dla osób, które muszą przyjmować leki. Według planów niektórych polityków leki mają w przyszłości stać się droższe. Raport wskazuje, że minister zdrowia Nina Warken (CDU) rozważa znaczne zwiększenie dopłat do leków na receptę. Plan zakłada najwyraźniej podniesienie obecnej dopłaty z 10 do 15 procent ceny. Minimalna dopłata również ma wzrosnąć – z obecnych 5 do 7,50 euro. Maksymalna kwota, jaką pacjenci będą musieli zapłacić za lek, mogłaby w przyszłości wynieść 15 euro. Zmiany dotknęłyby również pobyt w szpitalu: zamiast 10 euro dziennie, w przyszłości pobierana byłaby opłata w wysokości 15 euro. Według RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND) reforma wygenerowałaby dodatkowe dochody dla firm ubezpieczeniowych. Już teraz roczne dopłaty wynoszą około pięciu miliardów euro, z czego połowa przypada na leki. Obecny system został ostatnio zmodyfikowany w 2004 roku – i od tego czasu zasady pozostały niezmienione. Krytycy ostrzegają jednak przed poważnymi konsekwencjami społecznymi. Ekspert Partii Zielonych ds. zdrowia, Janosch Dahmen, mówił o „społecznym dynamicie” i domagał się rozwiązania problemów strukturalnych w systemie opieki zdrowotnej zamiast dalszego obciążania pacjentów.
Źródło: stern.de
Optymistyczne prognozy wzrostu
Politycy pozostają optymistycznie nastawieni w kwestii wzrostu gospodarczego Niemiec. W 2026 roku spodziewany jest silniejszy wzrost niż w latach ubiegłych. Minister gospodarki Katherina Reiche (CDU) przewiduje jedynie niewielki wzrost o 0,2% w bieżącym roku, ale oczekuje, że produkt krajowy brutto wzrośnie o 1,3% w 2026 roku. Ta tendencja wzrostowa może utrzymać się na poziomie 1,4% w roku następnym. Po okresie kurczenia się gospodarki w ostatnich latach, oczekuje się, że tym razem głównym motorem wzrostu będą konsumenci krajowi. Rosnące płace, stabilne ceny i różnorodne rządowe środki pomocowe powinny zwiększyć dochody rozporządzalne – a tym samym konsumpcję. Rząd spodziewa się również wyższego wskaźnika zatrudnienia, co może dodatkowo pobudzić popyt. Oczekuje się, że ogromne inwestycje w infrastrukturę, ochronę klimatu i obronność zapewnią dodatkowy impuls dla wzrostu. Te wielomiliardowe wydatki mają na celu dalsze stymulowanie gospodarki.
Źródło: welt.de
Koniec z Dniem Reformacji?
Wielu Niemców nie wyobraża sobie roku bez tego święta, ale teraz pewien polityk chce je znieść. Chodzi o Dzień Reformacji, a powody są motywowane gospodarczo. Pomysł pochodzi od członkini CDU Gitty Connemann. W obecnej sytuacji: w dziewięciu krajach związkowych 31 października jest stałą datą w kalendarzu – dniem upamiętniającym Marcina Lutra i Reformację. Przewodnicząca Unii MŚP i Gospodarczej uważa jednak, że ten dzień „nie ma już znaczenia” i wskazuje na puste ławki w kościołach nawet w tradycyjnie protestanckich regionach, takich jak Dolna Saksonia. Jej żądanie jest szczególnie kontrowersyjne, ponieważ CDU jest uważana za partię chrześcijańską – a Dzień Reformacji jest ściśle związany z wiarą protestancką. Według Connemann dodatkowy dzień roboczy mógłby przyczynić się do wzrostu gospodarczego. W 2025 roku spodziewany jest jedynie minimalny wzrost na poziomie 0,1–0,2%. Podczas gdy Partia Lewicy apeluje o nowe święta – takie jak europejski „Światowy Dzień Pokoju” – przedstawiciele biznesu chcą dokładnie odwrotnego rozwiązania: mniejszej liczby dni wolnych w celu zwiększenia produktywności.
Źródło: bild.de

Posąg Marcina Lutra.
Foto: Viktoria Kühne/Wikimedia Commons
SPD chce znieść monety
Debata na temat gotówki toczy się na całym świecie. Jednak SPD w Hamburgu najwyraźniej chce podjąć bezpośrednie działania w Niemczech. Zgodnie z ich propozycją, niektóre monety mają zostać zniesione. W szczególności, zgodnie z wnioskiem hamburskiej SPD, mogłyby zniknąć monety jedno- i dwucentowe. Stanowiłoby to znaczącą zmianę w codziennych płatnościach, ponieważ te miedziane monety są najbardziej rozpowszechnione w strefie euro. Według Bundesbanku, pod koniec 2022 roku w obiegu znajdowało się ponad 38 miliardów monet jednocentowych – rekordowy poziom. Wniosek okręgowego oddziału w Eimsbüttel wzywa nie tylko do zniesienia drobnych monet, lecz także do automatycznego zaokrąglania płatności gotówkowych do najbliższych pięciu centów. Krytycy postrzegają to jako ryzyko utraty nawet czterech centów przy każdym zakupie, podczas gdy zwolennicy mówią o dawno oczekiwanym uproszczeniu. Powodów tej inicjatywy jest wiele: po pierwsze, koszty produkcji, wynoszące 1,65 centa za monetę jednocentową, przekraczają jej rzeczywistą wartość. Z drugiej strony, produkcja i transport są uważane za szkodliwe dla środowiska ze względu na miedź. SPD zwraca również uwagę na ogromny nakład logistyczny związany z sortowaniem i przechowywaniem drobnych monet. Spojrzenie za granicę pokazuje, że kraje takie jak Finlandia, Belgia, Irlandia, Holandia i Włochy już teraz bez większych problemów zaokrąglają w górę lub w dół. Płatności elektroniczne w Niemczech mają jednak nadal być rozliczane w centach. Hamburska SPD chce teraz, aby jej partia federalna postulowała odpowiednie zmiany na szczeblu krajowym i europejskim.
Źródło: derwesten.de