Karuzela obietnic
W Chorzowie od ostatnich wyborów samorządowych trwa karuzela stanowisk. Po odrzuceniu przez Radę Miasta projektu budżetu na 2026 rok w mieście zapanowała atmosfera niepewności. Kolorytu nadaje fakt, że budżet odrzucono głosami radnych PiS. Po miesiącu, na zwołanej w trybie nadzwyczajnym sesji Rady Miasta, radni – po przemyśleniu decyzji – zagłosowali za projektem budżetu. Podobno w zamian za stanowisko zastępcy prezydenta.
I tu niespodzianka: Chorzów ma nowego wiceprezydenta, oczywiście z PiS
A cała rozgrywka budżetowa ma w tle obiecany w kampanii prezydenckiej – w zamian za głosy kibiców Ruchu – nowy stadion dla klubu.
Stadion ten to już taka stała karta wyborcza. Poprzedni prezydent również w swojej kampanii położył akcent na obietnicę budowy stadionu – obietnicę niezrealizowaną. Już wtedy przeciwnicy tego projektu wskazywali na fakt, że w mieście istnieje duży obiekt piłkarski – Stadion Śląski. Sugerowali możliwość rozgrywania meczów ligowych na tym obiekcie.

Poprzedni prezydent również w swojej kampanii położył akcent na obietnicę budowy stadionu. Foto: Wikimedia Commons
W międzyczasie nastąpiły fakty, które praktycznie uniemożliwiły rozgrywanie meczów na stadionie przy Cichej 6. Zlikwidowano tzw. świeczki, czyli oświetlenie stadionowe, zagrażające – na skutek korozji – katastrofą budowlaną. Niedawno rozebrano także historyczną, zadaszoną trybunę.
Stadion Ruchu Chorzów w zasadzie przestał istnieć
Jakby tego było mało, w czerwcu ubiegłego roku zamknięta została w Chorzowie droga krajowa w rejonie chorzowskiego rynku – tzw. estakada. Droga ta praktycznie od zawsze była aortą łączącą Zabrze i Bytom z Katowicami. Przywrócenie drożności miasta w tym rejonie pociągnie za sobą duże nakłady finansowe w perspektywie wielu lat – pieniędzy tych w chorzowskim budżecie brakuje.
To także sprawia, że wizja nowego stadionu dla wielokrotnego mistrza kraju w piłce nożnej oddala się w czasie, a wszystko to ma wpływ na kalkulację finansową projektu.
Nie oglądając się na te problemy, spółka miejska AMD Chorzów rozpisała wieloetapowy konkurs na budowę nowego obiektu.
Teraz następuje okres oczekiwania na oferty.
Stadion ten to już taka stała karta wyborcza. Poprzedni prezydent również w swojej kampanii położył akcent na obietnicę budowy stadionu – obietnicę niezrealizowaną.
W pierwszym etapie wybudowana ma być nowa trybuna, parkingi, oświetlenie i budynek klubowy. W kolejnych – dalsze obiekty. Całość ma zostać ukończona do lat 2033–2034.

Stadion Ruchu Chorzów. Foto: Wikipedia
Czy są to realne terminy, czy raczej optymistyczne plany, które zweryfikuje rzeczywistość?
Jakie środki ma pochłonąć ta inwestycja? Niektórzy mówią o 400 mln złotych. Wydłużający się czas realizacji sprawia, że założone plany finansowe mogą ulec znacznemu zwiększeniu.
Pytanie, czy miasto – w świetle swojej sytuacji finansowej – będzie na to stać.
Historia Ruchu zatacza koło. Klub powstał w 1920 roku bez własnego stadionu. Po ponad 100 latach znów go nie ma.
Czy na długo?
Eugeniusz Nagel
Jako uzupełnienie relacji Eugeniusza Nagla, przeczytaj analizę Krzysztofa Świerca.