Laband i Herrmann to też mistrzowie
Miroslava Klose i Lukasa Podolskiego zna cały piłkarski świat. To dwaj górnośląscy napastnicy, którzy w barwach piłkarskiej reprezentacji Niemiec sięgali po najwyższe laury, w tym po mistrzostwo świata zdobyte w 2014 roku w Brazylii. Kiedy jednak głębiej przyjrzymy się historii futbolowych talentów pochodzących z Górnego Śląska, którzy z niemiecką drużyną narodową walczyli o medale mistrzostw świata czy mistrzostw Europy, okazuje się, że było ich znacznie więcej.
Niestety wielu z nich odeszło w zapomnienie. Mowa m.in. o snajperze Richardzie Herrmannie i obrońcy Fritzu Labandzie, którzy dekady temu byli tak samo ważni dla niemieckiej reprezentacji jak do niedawna Klose i Podolski. Warto zatem w kilku zdaniach przypomnieć ich historię. Otóż obaj wspólnie grali w reprezentacji Niemiec, choć żaden z nich nie zagrzał w niej miejsca na długo. Richard Herrmann wystąpił osiem razy i zdobył jednego gola, a Fritz Laband zagrał zaledwie w czterech meczach, ale… szczęśliwie się złożyło, że obaj pojechali na legendarne mistrzostwa świata w 1954 roku w Szwajcarii, gdzie Richard Herrmann strzelił jedynego gola w niemieckich barwach. Z kolei Fritz Laband na tym turnieju zaliczył aż trzy z czterech meczów w kadrze. To wystarczyło, aby obaj cieszyli się z wywalczonego mistrzostwa świata. Na taki sukces górnośląskich piłkarzy, jak się okazało, musieliśmy czekać 60 lat, czyli do wspomnianego brazylijskiego mundialu w 2014 roku.
Richard Herrmann urodził się i dorastał w Katowicach, które były już wówczas polskie. Jego rodzina używała spolszczonej wersji nazwiska – Herman. Zaczynał przygodę z piłką w Dębie Katowice. W czasie II wojny światowej grał dla wskrzeszonego przez Niemców FC Kattowitz. Jako żołnierz Wehrmachtu trafił do niewoli. Później rozegrał 320 spotkań i strzelił 100 goli dla FSV Frankfurt. Zmarł w wieku niespełna 40 lat z powodu choroby alkoholowej.
Richard Herrmann i Fritz Laband na mistrzostwach świata w 1954 roku cieszyli się z wywalczonego mistrzostwa świata. Jak się okazało, na taki sukces górnośląskich piłkarzy musieliśmy czekać 60 lat, czyli do brazylijskiego mundialu w 2014 roku.
Z kolei Fritz Laband urodził się w dzisiejszym Zabrzu, gdzie grał w kilku lokalnych klubach: Reichsbahn SV Hindenburg, Hindenburg 09 oraz SC Preußen Zaborze. Po 1945 roku musiał przenieść się na terytorium Niemiec, gdzie szybko dostrzegli go łowcy talentów z HSV Hamburg. Rozegrał w swojej karierze także kilka meczów dla Werderu Brema. Wpadł w finansowe tarapaty, więc później musiał pracować jako elektryk oraz kierowca. Zmarł w wieku 56 lat z powodu nowotworu krtani – nałogowo palił papierosy.
Na mistrzostwach świata w 1962 roku w Chile do finału doszła reprezentacja Czechosłowacji, która musiała jednak uznać wyższość obrońców tytułu, czyli Brazylijczyków. Srebrny medal zawisł wówczas na szyi Tomáša Pospíchala z Bogumina na Śląsku Cieszyńskim. Ten napastnik rozegrał w sumie 28 meczów dla reprezentacji swojego kraju, w których zdobył osiem goli. Grał dla Baníka Ostrawa, Sparty Praga, a nawet francuskiego FC Rouen. Później był trenerem piłkarskim.
Krzysztof Świerc