Słowo na niedzielę wikariusza biskupiego dr Petera Tarlinskiego

15 lutego 2026 Kościół

6. Niedziela zwykła – A

Czytanie: Sir 15,15–20 (16–21)
Czytanie: 1 Kor 2,6–10
Ewangelia: Mt 5,17–37

W Ewangeliach na rok liturgiczny A w Kościele katolickim pojawiają się słowa Jezusa z tzw. Kazania na Górze. Apostoł Mateusz w swojej Ewangelii zapisał przemowę Jezusa. Jest ona obszerna. W naszej refleksji skupimy się na czterech frazach z Kazania na Górze.

1. Mt 5,13 – Wy jesteście solą ziemi

Za pomocą obrazu soli Chrystus opisuje misję swoich uczniów w świecie: mają oni chronić, oczyszczać i nadawać smak. Sól wydaje się niepozorna, ale bez niej potrawy się psują. Zgodnie z rozumieniem Ojców Kościoła świat bez świadectwa chrześcijan popadłby w rozkład moralny.

Święty Hilary z Poitiers (315–367) interpretuje sól jako mądrość Boskiej nauki, która chroni serca przed zepsuciem grzechem. Kto przyjął Ewangelię, nie może zatrzymać jej dla siebie, ale powinien ją przekazywać dalej, aby świat stał się lepiej przyprawiony.

Papież Grzegorz Wielki (540–604) postrzega nauczycieli Kościoła i wszystkich wiernych, którzy żyją zgodnie z Ewangelią, jako tę sól. Poprzez swoje słowa i przykład chronią oni innych przed odstępstwem. Jeśli jednak sól „straci swój smak”, to znaczy jeśli chrześcijanin zaniedba swoje powołanie, jego świadectwo traci swoją moc.

Tak więc słowo to wzywa do wierności własnej misji: poprzez życie w świętości, poprzez jasne wyznanie wiary i poprzez miłość, która przemienia świat.

2. Mt 5,21–22 – Nie zabijaj

Jezus pogłębia piąte przykazanie i pokazuje, że źródłem przemocy jest serce. Gniew, nienawiść i pogarda niszczą wspólnotę i są sprzeczne z miłością, do której powołany jest chrześcijanin. Zgodnie z biblijnym rozumieniem dbanie o wewnętrzną postawę jest zatem również częścią ochrony życia. Pojednanie nie jest jedną z opcji, ale warunkiem prawdziwego oddawania czci Bogu. Kto przystępuje do ołtarza, powinien – o ile to od niego zależy – być w pokoju ze swoim bratem i siostrą. Jezus sprowadza piąte przykazanie do jego źródła: nie tylko czyn, ale już sam gniew w sercu jest sprzeczny z przykazaniem miłości.

Św. Augustyn (354–430) podkreśla, że gniew zabija człowieka wewnętrznie, zanim wywoła przemoc na zewnątrz. Dla niego pogarda wobec brata bądź siostry jest naruszeniem jedności Ciała Chrystusa.

Wyraźne „tak” i „nie” jest znakiem życia w prawdzie i chroni przed oszustwem, hipokryzją i dwulicowością.

Święty Jan Chryzostom (350–407) postrzega wezwanie do pojednania jako pilny priorytet: zanim człowiek złoży ofiarę, powinien szukać pokoju, ponieważ Bóg nie przyjmuje ofiary, która pochodzi z niepojednanego serca. Staje się więc jasne, że miłość bliźniego jest nierozerwalnie związana z miłością Boga.

3. Mt 5,27–28 – Nie cudzołóż

Również w tym przypadku Jezus prowadzi od zewnętrznego zachowania do wewnętrznego nastawienia. Cudzołóstwo nie zaczyna się od czynu, ale od pożądliwego spojrzenia, które czyni drugą osobę przedmiotem. Nauka katolicka postrzega czystość serca jako warunek prawdziwej miłości i wierności w sakramencie małżeństwa. Czystość nie oznacza jedynie wyrzeczenia, ale uporządkowaną zdolność do kochania – zgodnie z własnym stanem życia i z poszanowaniem godności drugiej osoby.

Ojcowie Kościoła widzą w tych słowach Jezusa wezwanie do czystości życia. Augustyn wyjaśnia, że nieuporządkowane pożądanie zaciemnia spojrzenie i uniemożliwia prawdziwą miłość, ponieważ nie szuka drugiej osoby dla niej samej. Czystość oznacza dla niego właściwy porządek miłości („ordo amoris”).

Chryzostom podkreśla, że Chrystus nie ogranicza małżeństwa, ale je chroni: potępiając pożądliwe spojrzenie, zachowuje godność kobiety i świętość związku małżeńskiego. Czystość jest zatem nie tylko cnotą osobistą, ale także służbą Kościołowi i społeczeństwu.

4. Mt 5,37: Wasza mowa niech będzie: tak – tak, nie – nie

Jezus wzywa do prawdomówności i wewnętrznej szczerości. Chrześcijanin powinien żyć tak, aby jego słowo było wiarygodne i nie wymagało dodatkowych przysięg. Według chrześcijańskiego rozumienia prawdomówność ma swoje źródło w samym Bogu, który jest prawdą. Każda forma kłamstwa, oszustwa lub dwuznacznej wypowiedzi jest sprzeczna z tym powołaniem. Wyraźne „tak” i „nie” jest wyrazem sumienia, które kieruje się Chrystusem i daje wiarygodne świadectwo w codziennym życiu.

Ojcowie widzą w tych słowach Jezusa wezwanie do prawdomówności serca. Augustyn naucza, że człowiek powinien żyć tak, aby jego słowo było wiarygodne, ponieważ pochodzi z prawdy, którą jest sam Bóg. Kto musi nieustannie przysięgać, pokazuje tym samym, że same jego słowa nie wydają się godne zaufania.

Święty Bazyli Wielki (330–379) podkreśla, że prostota mowy jest wyrazem czystego sumienia. Wyraźne „tak” i „nie” jest znakiem życia w prawdzie i chroni przed oszustwem, hipokryzją i dwulicowością.

W ten sposób chrześcijańska prawdomówność staje się świadectwem Chrystusa, który sam o sobie mówi: „Ja jestem drogą i prawdą”.

Wikariusz biskup Peter Tarlinski

Rzeka mojego dzieciństwa
Poprzedni post

Rzeka mojego dzieciństwa

Kolumna: Żywe reparacje
Następny post

Kolumna: Żywe reparacje