Śląsk w cieniu wstrząsów: Wojna to zawsze krew, pot i łzy

23 marca 2026, 17:00 Historia 71

Jakże opisać ten kawałek ziemi w Europie, daleki od Rzymu i kolebek cywilizacji, trochę na uboczu wielkich wydarzeń opisywanych w podręcznikach. Ziemię, która przypomina liść dębowy, gdzie rolę żyłek pełni Odra z jej dopływami? W życiu zdarzają się momenty przełomowe, które stanowią kulminację dotychczasowych działań albo początek czegoś całkiem nowego. Mogą to być wydarzenia tragiczne albo niesłychanie radosne. Ich wspólną cechą jest to, że życie później już jest całkiem inne, odmienione.

Takie momenty zdarzają się również w historii grup społecznych i regionów. Nie inaczej było i z naszym regionem. Pierwsze wzmianki o mieszkańcach możemy znaleźć w opisie świata Geografa Bawarskiego z połowy IX wieku. Na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu odnaleziono krzyżyki podobne do tych, jakie nosili chrześcijanie z Państwa Wielkomorawskiego, co wskazuje na kontakty, ale nie stanowi jednoznacznego dowodu zależności politycznej. W X wieku Śląsk przechodził kilkakrotnie z rąk czeskich w ręce Polan i na odwrót. W czasie panowania Piastów miała miejsce pierwsza wielka tragedia, przemarsz wojsk mongolskich i wyludnienie nie tylko naszej okolicy. Skutek? Wielka fala osadnictwa na zaproszenie książąt śląskich. Nowe technologie, nowe nasiona i rasy zwierząt, nowy ustrój polityczny i gospodarczy, na przykład sposób tworzenia i zarządzania miastem.

Prawie czterysta lat później, w 1618 roku, niedaleko Pragi, wybuchła wojna religijna, która przeorała kraje niemieckojęzyczne. W niektórych regionach w wyniku działań wojennych oraz głodu wywołanego niszczeniem upraw i zabieraniem żywności przez wojska wszystkich stron wyginęło nawet dwie trzecie mieszkańców, między innymi na Dolnym Śląsku. Jak którejś ze stron kończyły się zapasy broni, żołnierzy lub pieniędzy, zawsze znalazł się ktoś, kto pożyczył środki lub zainwestował. Na przykład król Polski nie tylko wyłożył sporo grosza pod zastaw księstwa opolsko-raciborskiego, ale także posłał szczególnie okrutnych lisowczyków, by wspomogli cesarza w Wiedniu. Potem dołączali jeszcze Duńczycy, Szwedzi, katoliccy Francuzi z kasą dla wojsk protestanckich, a mediowali Holendrzy, którzy po tej wojnie uniezależnili się od Hiszpanów. Francja zablokowała szanse Habsburgów na hegemonię w Europie i przyłączyła Alzację, Szwecja otrzymała północno-wschodnie części Niemiec, a Dania ani nie zyskała, ani nie straciła. Na Śląsku mogła zacząć się odbudowa, której wiele elementów zachwyca nas do dziś, pisałem o tym w poprzednich felietonach.

Mapa Górnego Śląska z 1905 roku.
Źródło: Wikipedia

Kolejnym wielkim wstrząsem w naszych dziejach był rok 1945, trzysta lat po wojnie katolicko-protestanckiej. Pomimo wielu przemian politycznych w Europie w XVII, XVIII i XIX wieku życie na Śląsku niewiele się zmieniało. Struktury polityczne i sposób życia zmieniały się ciągle, ale płynnie. I tu nagle nadchodzi niespotykana dotąd, choć od kilku lat praktykowana wojna totalna, z wykorzystaniem maszyn i brutalności dotychczas nie widzianej, po obu stronach. Po wojnie mamy niespotykane dotychczas przemieszczenie nie tylko granic i ułożenie Europy na nowo, ale także przesiedlenie milionów ludzi na wielkie odległości. Najpierw miało to formę ucieczki przed działaniami wojennymi, a następnie stało się planową akcją wysiedleńczą. Przeprowadzono planowe wywózki nie tylko majątku firm i mieszkańców, ale także samych ludzi na wschód, do pracy przymusowej w Związku Radzieckim.

Największe i najcięższe zmiany na naszej ziemi spowodowane były wojnami i znacznym ubytkiem mieszkańców. Po tych tragediach życie jakoś się układa, jednak to już nie to samo życie jak przed nimi. Daleki jestem od postrzegania wojen jako szansy, pomimo wielu zmian i postępów technologicznych, które ze sobą niosą. Wojna to zawsze krew, pot i łzy. I śmierć wielu ludzi, którzy mogli by twórczo i pozytywnie zmieniać świat. Mam nadzieję, że nasz region ma przed sobą kolejne lata rozwoju w pokoju i zgodzie.

Krzysztof Wysdak

26. Wiosna Austriacka w Opolu przyciąga miłośników kultury
Poprzedni artykuł

26. Wiosna Austriacka w Opolu przyciąga miłośników kultury

Nowe niepokoje w Fundacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”?
Następny artykuł

Nowe niepokoje w Fundacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”?