Recepty dr. Kolka

30 stycznia 2026, 05:00 Polityka 27

Szpitale samorządowe w Polsce w 2026 rok wchodzą w nie najlepszych nastrojach

W minionym tygodniu w polskim parlamencie odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Szpitali Samorządowych. Jednym z ważniejszych tematów posiedzenia była kondycja finansowa i organizacyjna szpitali samorządowych oraz ich zdolność do świadczenia usług z początkiem br. Ocenę obecnej sytuacji ze wskazaniem na możliwe kierunki zmian w 2026 roku przedstawił przewodniczący Komisji ds. Ochrony Zdrowia Związku Województw RP, dr Roman Kolek (Mniejszość Niemiecka). W jego opinii szpitale samorządowe w nowy rok wchodzą w nie najlepszych nastrojach, co spowodowane jest narastającymi zagrożeniami finansowymi, kadrowymi i organizacyjnymi.

dr Roman Kolek podkreślił też problem rozdrobnienia sieci szpitalnej i wskazał na oddziały położnicze, zwracając uwagę na fakt, że ich rentowność opiera się na wykonaniu ponad tysiąca porodów rocznie, ale… malejąca liczba porodów, procesy depopulacyjne oraz brak kadr sprawiają, że utrzymywanie pełnoprofilowych, całodobowych oddziałów w każdym szpitalu staje się w jego ocenie ekonomicznie i organizacyjnie nierealne. Jak zatem uzdrowić zaistniałą sytuację? Dr Roman Kolek ma na to receptę. Między innymi opowiedział się za reorganizacją sieci świadczeń, przede wszystkim w obszarze położnictwa i chirurgii. Wskazał również, że realną drogą obniżenia kosztów jest przekształcanie części oddziałów całodobowych w oddziały jednodniowe i planowe, z ograniczeniem pracy bloków operacyjnych w trybie całodobowym.

Konieczna reorganizacja

Jednocześnie podkreślił, że jeśli należy cokolwiek zreorganizować, to w taki sposób, aby skoncentrować pełne zabezpieczenie całodobowe tam, gdzie jest to faktycznie uzasadnione. W innym wypadku koszty rosną, a potencjał medyczny jest marnowany. Przewodniczący Komisji ds. Ochrony Zdrowia Związku Województw RP zwrócił też uwagę na to, że szpitale, szczególnie wojewódzkie, posiadające SOR-y, ponoszą nieproporcjonalnie wysokie koszty hospitalizacji pacjentów przyjmowanych w trybie nagłym. Jak podkreślił, czas pobytu takiego pacjenta jest nawet trzykrotnie dłuższy niż pacjenta planowanego, zaś koszty diagnostyki wykonanej już na SOR obciążają następnie oddziały internistyczne. Fakt ten powinien, zdaniem dr. Romana Kolka, znaleźć odzwierciedlenie w mechanizmach finansowania. Podczas posiedzenia poruszono też kwestię dostępności do diagnostyki.

„Nie da się wszystkiego uporządkować na poziomie krajowym, ustalając jedynie normy i minima. Niezbędna jest racjonalna wizja. Wizja oparta na realiach demograficznych, kadrowych i finansowych”.

Niezbędna racjonalna wizja

dr Roman Kolek ostrzegał przed zrywaniem umów przez prywatnych dostawców usług diagnostycznych bez zapewnienia szpitalom alternatywy, bo może to uderzyć zwłaszcza w placówki z SOR-ami. Równocześnie zwrócił uwagę na duże różnice regionalne w finansowaniu nadwykonań, w tym świadczeń nielimitowanych, oraz na opóźnienia w ich rozliczaniu. Należy dodać, że samorządy muszą pokrywać je z własnych środków, nie mając możliwości opóźniania płatności za leki czy terapie onkologiczne. Reasumując, jak wynika ze słów dr. Romana Kolka, bez odważnych decyzji restrukturyzacyjnych system nie będzie w stanie utrzymać obecnej sieci świadczeń. Istnieje też potrzeba konsolidacji i koordynacji zmian na poziomie regionalnym z istotną rolą wojewodów i NFZ, zamiast niekontrolowanych likwidacji oddziałów. Nie da się wszystkiego uporządkować na poziomie krajowym. Niezbędna jest racjonalna wizja. Wizja oparta na realiach demograficznych, kadrowych i finansowych.

Komentarz:

Dr. Roman Kolek.
Foto: www.kk.24.pl

Dr Roman Kolek (przewodniczący Komisji ds. Ochrony Zdrowia ZWRP):
„Wierzę w sprawczość pani minister zdrowia wynikającą z jej olbrzymiej wiedzy i doświadczenia. Uważam, że doświadczenie to da pożądane owoce i sukcesy. Pozwoli lepiej zreorganizować pracę zarówno oddziałów szpitalnych, jak i kadry. Dodam, że w tym systemie musimy szukać oszczędności, wykorzystując zaangażowanie niezbyt szerokiej kadry. A zatem należy dać tej kadrze możliwość dobrego zarobienia, a z drugiej strony zapewnić jej, aby nie musiała niepotrzebnie zbyt wiele czasu spędzać w szpitalach. Oczywiście są w Polsce duże, silne regiony, które nie borykają się z wąską kadrą. Mają szeroką kadrę lekarską, a co więcej młoda kadra w tych regionach równie chętnie podejmuje zatrudnienie. A dlaczego tak się dzieje? Między innymi dlatego, że obciążenie pracą w tych regionach jest mniejsze niż na przykład w takich, jak choćby województwo opolskie”.

100 lat Zielonego Tygodnia
Poprzedni artykuł

100 lat Zielonego Tygodnia

Śląsk kolejowy i kulinarny: stacja Moszna
Następny artykuł

Śląsk kolejowy i kulinarny: stacja Moszna