Kętrzyn. Wieczór autorski Sylwii Koźluk

10 września 2025 Kultura/Edukacja

I ty jesteś Walecznikiem

Sylwia Koźluk – przewodnicząca Kętrzyńskiego Stowarzyszenia Mniejszości Niemieckiej w latach 2014–2018 – dała się poznać jako kobieta z talentem. Nie tylko sama śpiewała na festynach, ale dzieci ze stowarzyszenia, którymi się opiekowała, również śpiewały. Teraz ujawniła swój kolejny talent.

Niedawno Sylwia, na zaproszenie kętrzyńskiego Stowarzyszenia im. Arno-Holza dla Porozumienia Polsko-Niemieckiego, zaprzyjaźnionego z Kętrzyńskim Stowarzyszeniem Mniejszości Niemieckiej, poprowadziła wieczór autorski. Pokazała się na nim jako autorka książki pt. „Serce Walecznika. Dla poszukiwaczy szczęścia”.

Sylwia Koźluk
Foto: Archiv von Sylwia Koźluk

O czym jest książka?

– Ta książka składa się z dwóch części. Część pierwsza to opowieść o Waleczniku – fikcyjnym, małym chłopcu, który wyrusza w świat, aby odkryć swoje przeznaczenie. Wyrusza z domu rodzinnego, w którym rodzice nie są w stanie go wesprzeć, ukierunkować i zmotywować. Po drodze napotyka różne przeszkody, takie jak zwątpienie, zmęczenie czy niewiara. Przybierają one osobowe postaci, które bezpośrednio lub w sposób zakamuflowany starają się zniechęcić go do dalszej drogi. Spotyka jednak także przyjaciół, którzy go do niej zachęcają. Jest to więc przypowieść o poszukiwaniu swego miejsca i o tym, co może nas spotkać w czasie tego poszukiwania, ze szczególnym uwzględnieniem przeszkód tkwiących w nas samych i utrudniających życie – ujawnia Sylwia Koźluk.

Sylwia, aby pokazać, że jednym ze źródeł życiowych niepowodzeń są nasze własne ułomności, wybrała formę opowieści. Uznała, że w ten sposób najlepiej przekaże czytelnikom, o jaki rodzaj przeszkód życiowych jej chodzi.

– Bo naszą największą twierdzą do pokonania jest nasz własny, zdesperowany, chory i negatywny sposób myślenia – broń umysłowa, nie fizyczna – zapewnia autorka.

Skąd ona to wie?

– Stąd, że sama przeszłam to wszystko, co w mojej książce przechodzi jej bohater – Walecznik, i stąd, że jestem terapeutką. Pomagam kobietom radzić sobie z ich tożsamością, brakiem miłości, w tym miłości rodziców, niewiarą w możliwość osiągania celów, brakiem wytrwałości itd. Książka jest sumą moich doświadczeń od 2020 r., kiedy to poważnie zaczęłam myśleć o ich zapisaniu – tłumaczy autorka.

Foto: Archiwum Sylwii Koźluk

Dla kogo jest ta książka?

Przede wszystkim dla młodych ludzi, którzy stają przed życiowymi wyborami i nie potrafią wybrać swojej drogi albo w ogóle nie wiedzą, co dalej – na przykład dla licealistów kończących szkołę. Ale generalnie książka jest dla tych, którzy po przeczytaniu części pierwszej utożsamią się z Walecznikiem. Już wiele osób z tych, które ją czytały, mówiło mi: „to jest właśnie książka o mnie”. Dlatego ćwiczenia z drugiej części mają pokazać czytelnikom, co mają ze sobą zrobić.

Dla kogo jest ta książka? Przede wszystkim dla młodych ludzi, którzy stają przed życiowymi wyborami i nie potrafią wybrać swojej drogi albo w ogóle nie wiedzą, co dalej – na przykład dla licealistów kończących szkołę

Sylwia wydała „Walecznika” własnym nakładem w liczbie 160 egzemplarzy. Dodruk możliwy w każdej chwili. Można ją kupić bezpośrednio u autorki, kontakt przez Facebooka lub w eduksięgarni.pl.

Czy będzie ciąg dalszy przygód Walecznika?

– Raczej tak, bo co powinien zrobić Walecznik, kiedy już osiągnie swój cel? Przecież życie się nie kończy, stale w nim pojawia się coś nowego – zapewnia Sylwia Koźluk.

Tczew. Wyprawa do Dawnej Wozowni
Poprzedni post

Tczew. Wyprawa do Dawnej Wozowni

Tydzień w DFK
Następny post

Tydzień w DFK

Reklama

Ostatnie wpisy autorów

Schlesien Journal