1. Bundesliga: 2. seria spotkań – Wyniki i Analiza

1 września 2025 Sport

Bayern, Eintracht i Köln bez strat – Liderzy po 2 kolejkach

Od zwycięstw bieżący sezon niemieckiej ekstraklasy rozpoczął Bayern Monachium. Mistrz Niemiec w premierze rozgrywek rozgromił u siebie RB Lipsk 6:0, a w drugiej kolejce w derbach Bawarii zwyciężył w Augsburgu 3:2.

Dramatyczny mecz w Augsburgu – Bayern pokonuje FCA

Początek spotkania w Augsburgu był niefortunny dla gości z Monachium, a przede wszystkim dla gwiazdy tego zespołu, Luisa Diaza, który nie trafił w piłkę, stojąc metr przed pustą bramką gospodarzy. Później jednak Bayern był już dokładniejszy i skuteczniejszy. Po raz pierwszy miejscowi przekonali się o tym w 28. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Kane’a, Gnabry strzałem głową wyprowadził FCB na prowadzenie 1:0, a w 45.+4 minucie po zagraniu Laimera, Luis Diaz podwyższył na 2:0.

Eintracht Frankfurt już na starcie sezonu uważany jest za najgroźniejszego rywala Bayernu Monachium w walce o mistrzostwo Niemiec. Na zdjęciu imponujący formą w ekipie z Frankfurtu nad Menem – Uzun (pierwszy z lewej) i Doan.
FOTO: www.bild.de

Ambitny Augsburg nie odpuszcza

Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się. Goście nadal dyktowali warunki gry, a swoją przewagę w 48. minucie przekuli w zdobycie trzeciej bramki, którą na swoim koncie zapisał Olise. Miejscowi, pomimo że przegrywali już 0:3, nie poddali się. Uparcie walczyli o jak najkorzystniejszy wynik, a ich ogromna ambicja została nagrodzona w 53. minucie, kiedy Jakic umieścił piłkę w siatce gości i dodał wiary swoim kolegom, że mogą jeszcze powalczyć z mistrzem Niemiec o korzystny wynik. Piłkarze Bayernu w taki scenariusz nie wierzyli i nadal grali z włączonym trybem ekonomicznym. Kiedy jednak w 75. minucie Kömür zdobył drugą bramkę dla FCA, w szeregach monachijczyków wdarło się zdenerwowanie i duża niepewność. Świadczy o tym fakt, że Bayern zaczął wyłącznie się bronić! Taki widok w meczach monachijczyków jest wyjątkowo rzadki. Co więcej, gra defensywna mistrzów Niemiec nie zachwycała, przez co regularnie gorąco robiło się w polu karnym ekipy Vincenta Kompany’ego. Tak jak w 84. minucie, kiedy Boey uratował gości przed utratą trzeciego gola, czy w 90. minucie, kiedy po strzale głową Kömüra piłka minimalnie minęła słupek bramki gości. Ostatecznie na więcej Bayern nie pozwolił gospodarzom, których pokonał w meczu o punkty 1. Bundesligi po raz szósty z rzędu. Ostatni raz FCA udało się ograć (1:0) monachijczyków – 17. września 2022 r.

„Orły” znów górą – Eintracht Frankfurt liderem

Podobnie jak Bayern Monachium, od dwóch pewnych ligowych wygranych sezon rozpoczął Eintracht Frankfurt. W inauguracji rozgrywek „Orły” 4:1 pokonały u siebie Werder Brema, a w drugiej kolejce w Sinsheim ograły miejscowe TSG 1899 Hoffenheim 3:1. Zespół znad Menu od pierwszych minut spotkania przejął inicjatywę, którą w 17. minucie potwierdził zdobyciem pierwszej bramki. Jej autorem był Japończyk Doan, który popisał się fantastycznym uderzeniem z 18 metrów. Dziesięć minut później było już 2:0, po kolejnym celnym strzale Doana. Frankfurczycy pomimo wyraźnego prowadzenia nadal nacierali i jeszcze przed przerwą mogli, a nawet powinni byli podwyższyć prowadzenie. Tak się jednak nie stało, ale za to już 6 minut od wznowienia gry Eintracht wygrywał 3:0, po trafieniu Uzuna, któremu znakomicie piłkę dograł bohater meczu Doan. Od tego momentu goście zaczęli oszczędzać siły i zdrowie, mimo to nadal dominowali na placu gry, ale więcej bramek nie zdobyli. Za to uczynili to gospodarze, konkretnie Prömel w ostatnich sekundach spotkania, strzelając honorowego gola dla „Hoffe”, które na pokonanie frankfurtczyków w niemieckiej ekstraklasie czeka od pięciu potyczek (w tym czterech porażek), dokładnie od 6. maja 2023 r.

Stuttgart wygrywa po sprzedaży gwiazdy

Pierwszy komplet punktów w tym sezonie wywalczył w minionej serii VfB Stuttgart, który dzień po sprzedaży do Newcastle United swojej największej gwiazdy – Nicka Woltemade (za 90 mln euro) zdołał pokonać u siebie Borussię Mönchengladbach 1:0. Łatwo jednak nie było. Po wyrównanym spotkaniu, w którym lepsze wrażenie sprawiali goście, zwycięską bramkę dla dumy Szwabii strzałem głową zdobył w 79. minucie sprowadzony z Realu Madryt – Chema. Dzięki temu Stuttgart wygrał ze „Źrebakami” trzecie ligowe spotkanie z minionych czterech.

Największą jak dotąd rewelacją rozgrywek 1. Bundesligi jest 1. FC Köln i trener tego zespołu, urodzony w Gliwicach – Lukas Kwaśniok (na zdjęciu).
FOTO: www.bild.de

Rewelacja sezonu – 1. FC Köln z kompletem punktów

Obok Bayernu Monachium i Eintrachtu Frankfurt komplet punktów po dwóch kolejkach ma na koncie także tegoroczny beniaminek rozgrywek – 1. FC Köln. Podopieczni Lukasa Kwaśnioka w premierze rozgrywek wygrali w Moguncji 1:0, a w minionej serii rozbili u siebie SC Freiburg 4:1. Optycznie przeważali goście, którzy w posiadaniu piłki byli przez ponad 60% gry, ale z ich ataków niewiele wynikało. „Kozły” natomiast były w swoich atakach zdecydowane i kreatywne, a przede wszystkim skuteczne. Po raz pierwszy przekonali się o tym goście z Badenii w 35. minucie, kiedy piłkę w siatce SCF „zapakował” Kamiński. W 47. minucie po uderzeniu głową Bültera było 2:0, a 10 minut później już 3:0, bo piłkę w siatce gości umieścił Thielmann. Ten, kto sądził, że kolończycy zwolnią, zaczną bronić korzystnego wyniku, pomylił się. Trener gospodarzy Lukas Kwaśniok w sposób bardzo energiczny zachęcał swoich piłkarzy do tego, by nadal dążyli do zdobywania bramek. Tak też postąpili i w 81. minucie było już 4:0! Tym razem fantastycznym uderzeniem pod poprzeczkę bramki przyjezdnych popisał się El Mala. Po tym trafieniu nastąpiło duże rozprężenie w ekipie gospodarzy, za co zapłacili w 84. minucie stratą bramki autorstwa M. Eggesteina. Na więcej jednak 1. FC Köln nie pozwoliło rywalowi, pokonując go w meczu o punkty 1. Bundesligi po raz pierwszy od 5. lutego 2022 r.

Hamburg w kryzysie – Porażka w derbach z St. Pauli

Mniej efektownie od kolończyków sezon rozpoczął drugi z tegorocznych nowicjuszy w niemieckiej ekstraklasie – Hamburger SV, który po dwóch kolejkach ma na swoim koncie tylko jeden punkt. W pierwszej serii HSV bezbramkowo zremisował w Mönchengladbach z Borussią, a w drugiej kolejce przed własną publicznością w derbach miasta zasłużenie uległ FC St. Pauli 0:2. Oznacza to, że HSV na pokonanie lokalnego rywala w meczu o punkty 1. Bundesligi czeka już od 19. kwietnia 2002 roku, a zatem ponad 23 lata.

„Aptekarze” w przebudowie – Leverkusen bez formy

Po minionym sezonie szeregi Bayeru 04 Leverkusen opuścili kluczowi piłkarze, m.in. Wirtz, Xhaka, Tah, Frimpong, Adli czy Hradecky. W związku z tym do ekipy „Aptekarzy” sprowadzono ich zastępców. Ci jednak, jak na razie, ich zawodzą. Zawodzą poważnie, bo wicemistrz Niemiec w dwóch pierwszych kolejkach bieżącego sezonu zdobył tylko punkt! W premierze sezonu zespół Erika ten Haga uległ 1:2 przeciętnemu TSG 1899 Hoffenheim, a w minionej serii tylko zremisował na wyjeździe z niżej notowanym Werderem 3:3. W Bremie, Bayer 04 chciał zmazać plamę z inauguracji i od początku spotkania ruszył do natarcia. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo w 5. minucie Schick wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie, a pół godziny później Tillman podwyższył na 2:0 i wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, bo miejscowi prezentowali się fatalnie. Werder jednak pokazał charakter, rzucił się do ataku i na dwie minuty przed przerwą wywalczył rzut karny, którego na kontaktowego gola zamienił Schmid. Po zmianie stron przewaga miejscowych rosła w oczach, a kiedy w 63. minucie czerwoną kartkę otrzymał obrońca gospodarzy Stark, a chwilę później z rzutu karnego Schick podwyższył na 3:1 dla Bayeru 04, sądzono, że tym razem jest już po emocjach. Tymczasem nie mający nic do stracenia „zielono-biali” rzucili się na rywala jak wygłodniałe lwy i w 77. minucie Schmidt zdobył drugą bramkę dla ekipy znad Wesery, a w 90.+4 minucie Coulibaly ustalił wynik zawodów na 3:3! Dla Werderu remis z wicemistrzem Niemiec, zdobyty grając ponad pół godziny w dziesiątkę, jest na pewno sukcesem i szansą na progresję. Bayer z kolei jest w głębokiej przebudowie.

„Obok Bayernu Monachium i Eintrachtu Frankfurt komplet punktów po dwóch kolejkach ma na koncie także tegoroczny beniaminek rozgrywek – 1. FC Köln. Podopieczni Lukasa Kwaśnioka w premierze rozgrywek wygrali w Moguncji 1:0, a w minionej serii rozbili u siebie SC Freiburg 4:1.”

Union poległ w Dortmundzie – Borussia odnosi pierwsze zwycięstwo

Nie było wątpliwości, kto jest lepszy w potyczce Borussii Dortmund z 1. FC Union Berlin. Gospodarze pewnie i bez szczególnego wysiłku pokonali stołeczną ekipę 3:0, ale przysłowiową kropkę nad „i” Westfalczycy postawili dopiero w drugiej połowie. Po pierwszej odsłonie BVB prowadziło 1:0 po celnym trafieniu Guirassy’ego w 44. minucie. Należy jednak dodać, że do tego momentu dortmundczycy zmarnowali co najmniej trzy wyborne okazje do umieszczenia futbolówki w siatce „Żelaznych”. Po przerwie Borussia poprawiła koncentrację pod bramką przyjezdnych i co za tym idzie – skuteczność. Efekt? W 58. minucie po zagraniu Beiera, Guirassy podwyższył na 2:0, a w 81. minucie F. Nmecha dobił berlińczyków, zdobywając dla zespołu Niko Kovača trzecią bramkę. W ten sposób „żółto-czarni” odnieśli pierwsze zwycięstwo w bieżącym sezonie niemieckiej ekstraklasy. Jednocześnie wygrali z 1. FC Union po raz piąty w sześciu minionych meczach. Berlińczycy natomiast zapisali na swoim koncie pierwszą porażkę w rozgrywkach 2025/2026.

„Byki” z kompletem – RB Lipsk wraca na zwycięską ścieżkę

Po klęsce 0:6 w inauguracji sezonu z Bayernem Monachium, RB Lipsk w drugiej serii zdołało w pewnym stopniu zrehabilitować się w oczach swoich fanów, pokonując u siebie 1. FC Heidenheim 2:0. Saksończycy podchodzili do tej potyczki w roli faworytów i widać to było na murawie, ale pomimo przewagi, pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem. Po zmianie stron przewaga „Byków” drastycznie wzrosła, co w 48. minucie zaowocowało golem Baumgartnera, który w ten sposób wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Zdobyty gol zachęcił zespół Ole Wernera do jeszcze bardziej zdecydowanej gry, ale skuteczność nie była w tym meczu atutem RBL. Czasami brakowało też szczęścia, jak w 65. minucie, kiedy futbolówka zatrzymała się na poprzeczce bramki Heidenheim. Finalnie jednak miejscowi zdobyli drugiego gola, którego w 78. minucie w swoim CV zapisał kupiony tego lata – Romulo, i „Byki” cieszą się z pierwszego wywalczonego w tym sezonie kompletu punktów. Heidenheim z kolei czeka na pierwsze zwycięstwo z Lipskiem w meczu o punkty 1. Bundesligi. Dotychczas oba zespoły w tej klasie rozgrywkowej spotykały się pięciokrotnie i cztery razy górą byli Saksończycy przy jednym remisie.

VfL Wolfsburg remisuje z Mainz 05

Atutu własnego stadionu nie wykorzystał VfL Wolfsburg, który na własnym stadionie zremisował z 1. FSV Mainz 05 1:1. Gospodarze szczęśliwie rozpoczęli to spotkanie, bo już ich pierwsza groźna akcja przeprowadzona w 9. minucie przyniosła im powodzenie, kiedy celnym strzałem popisał się Zehnter. Jednak po objęciu prowadzenia miejscowi zaczęli grać dość pasywnie. Natomiast goście z Moguncji raz po raz gościli pod bramką „Wilków”. Długo jednak brakowało im precyzji i szczęścia, żeby doprowadzić do wyrównania, choć byli wyraźnie lepszym zespołem. Ostatecznie jednak swój cel ekipa 1. FSV osiągnęła. Stało się tak w 89. minucie, kiedy Amiri strzałem z rzutu karnego (za zagranie ręką) wyrównał na 1:1 i, jak się okazało, ustalił wynik rywalizacji. Należy dodać, że w doliczonym czasie gry Mainz było bliskie przechylenia szali na swoją stronę. Tak się nie stało i w meczach o ligowe punkty Wolfsburg nie przegrał z ulubieńcami Nadrenii-Palatynatu trzeciego spotkania z rzędu.

Dokumentacja Kolejki:

  • Hamburg – St. Pauli 0:2 (0:1)
  • Lipsk – Heidenheim 2:0 (0:0)
  • Brema – Leverkusen 3:3 (1:2)
  • Stuttgart – M’gladbach 1:0 (0:0)
  • Hoffenheim – Frankfurt 1:3 (0:2)
  • Augsburg – Monachium 2:3 (0:2)
  • Wolfsburg – Mainz 05 1:1 (1:0)
  • Dortmund – Berlin 3:0 (1:0)
  • Kolonia – Freiburg 4:1 (1:0)

Tabela 1. Bundesligi po 2 kolejkach:

  1. Monachium 2 6 9:2
  2. Frankfurt 2 6 7:2
  3. Kolonia 2 6 5:1
  4. Dortmund 2 4 6:3
  5. St. Pauli 2 4 5:3
  6. Wolfsburg 2 4 4:2
  7. Augsburg 2 3 5:4
  8. Stuttgart 2 3 2:2
  9. Hoffenheim 2 3 3:4
  10. Berlin 2 3 2:4
  11. Lipsk 2 3 2:6
  12. Leverkusen 2 1 4:5
  13. Mainz 2 1 1:2
  14. M’gladbach 2 1 0:1
  15. Hamburg 2 1 0:2
  16. Brema 2 1 4:7
  17. Heidenheim 2 0 1:5
  18. Freiburg 2 0 2:7

Program trzeciej kolejki 1. Bundesligi:

  • Leverkusen – Frankfurt
  • Freiburg – Stuttgart
  • Mainz – Lipsk
  • Wolfsburg – Kolonia
  • Berlin – Hoffenheim
  • Heidenheim – Dortmund
  • Monachium – Hamburg
  • St. Pauli – Augsburg
  • M’gladbach – Brema
Komentarz
Poprzedni post

Komentarz

„Kupskie Echo” zachwyciło publiczność na Dniu Ojczyzny w Anklam
Następny post

„Kupskie Echo” zachwyciło publiczność na Dniu Ojczyzny w Anklam

Reklama

Schlesien Journal