To będą gorące miesiące
Reforma emerytur, migracja oraz służba wojskowa zdominują niemiecką politykę w 2026 roku. Należy w tym miejscu zauważyć, że jeden z największych problemów w polityce wewnętrznej niemieckiemu rządowi udało się już rozwiązać. Po wyczerpujących debatach na początku grudnia ubiegłego roku parlament przyjął rządowy pakiet reform dotyczących emerytur. Najważniejsze postanowienie brzmi: poziom niemieckich emerytur pozostanie stabilny do 2031 roku.
Specjalna komisja ma teraz opracować gruntowne zmiany systemu ubezpieczeń społecznych i przedstawić propozycje do połowy 2026 roku. Czy wiek emerytalny zostanie ponownie podwyższony z 67 do być może 70 lat? A może rząd niemiecki zrezygnuje z jednolitego wieku emerytalnego dla wszystkich, skoro taka propozycja już się pojawiła? Wysunął ją Jens Südekum, który chce, aby liczba przepracowanych lat miała większy wpływ na wysokość emerytury.
Głośno o reformie emerytalnej
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz nazwał ten pomysł „całkowicie wartym rozważenia”, dodał również, że chciałby przeprowadzić spójną reformę. Ta kwestia mogłaby odegrać w niej ważną rolę. Sprawa sprawiedliwego zabezpieczenia emerytalnego w społeczeństwie, w którym ludzie żyją coraz dłużej, a osoby starsze stanowią coraz większą grupę, pozostanie istotnym tematem w Niemczech. W budżecie na bieżący rok dotacja państwowa, rekompensująca straty w systemie emerytalnym, wynosi aż 128 miliardów euro – około jednej czwartej całkowitego budżetu.

Wszystko wskazuje na to, że Bundestag będzie w 2026 roku areną wielu napięć.
Foto: Berlinschneid/Wikipedia
Przede wszystkim młodzi konserwatywni posłowie byli i są niezadowoleni z reformy emerytalnej i domagają się zauważalnych zmian na lepsze po 2031 roku, zwłaszcza z myślą o przyszłych pokoleniach. Dlatego komisja ds. emerytur znajduje się pod presją, aby opracować naprawdę praktyczne propozycje dotyczące niezwykle złożonej materii.
Więcej żołnierzy
Ważne decyzje podjęto także w kwestii służby wojskowej. Na początku tego roku młodzi ludzie, którzy ukończyli 18 lat, otrzymają listy od niemieckiej armii. Mężczyźni będą musieli wypełnić załączony kwestionariusz, kobiety mogą to zrobić dobrowolnie. Następnie trzeba będzie stawić się przed komisją poborową, aby ustalić stan zdrowia i zdolność do służby, która na razie pozostaje dobrowolna.
Jednym z głównych tematów dla niemieckiego rządu będzie w tym roku także migracja.
Niemiecki rząd liczy na to, że uda się pozyskać wystarczającą liczbę ochotników, aby w ciągu najbliższej dekady zwiększyć liczbę żołnierzy z obecnych około 184 tysięcy do ok. 270 tysięcy – takie są plany ministra obrony Borisa Pistoriusa. Do tego ma dołączyć 200 tys. rezerwistów. Już w 2026 roku może się okazać, czy liczba ochotników jest wystarczająca, czy też rząd będzie musiał ponownie zwrócić się do Bundestagu i w kolejnych latach przywrócić obowiązek służby wojskowej, zawieszony od 2011 roku.
Zniesienie kontroli granicznych
Jednym z głównych tematów dla niemieckiego rządu będzie w tym roku także migracja. Od maja ubiegłego roku Niemcy zdecydowanie zaostrzyły politykę migracyjną, w wyniku czego na granicach ma być odsyłanych więcej osób. W połowie grudnia 2025 roku ministrowie spraw wewnętrznych Unii Europejskiej uzgodnili również znaczne zaostrzenie wspólnej polityki azylowej.

Der deutsche Bundeskanzler Friedrich Merz
Foto: Sandro Halank/Wikimedia Commons
Planowane jest ponowne utworzenie tzw. ośrodków repatriacyjnych w krajach poza Unią Europejską, a osoby przebywające w UE bez prawa pobytu i odmawiające opuszczenia Wspólnoty mają być surowiej karane. Dzięki wspólnej polityce azylowej – jak powiedział kanclerz Friedrich Merz – „uda nam się również przenieść kontrole graniczne na zewnętrzne granice Europy”. Innymi słowy, czasochłonne kontrole na niemieckich granicach mogą zostać zniesione w 2026 roku. Czy tak się stanie, okaże się w przyszłości. Inicjatywa ministrów spraw wewnętrznych UE musi jeszcze zostać zatwierdzona przez Parlament Europejski.
Polityka klimatyczna
Bieżący rok będzie również istotny dla ochrony klimatu. W grudniu 2025 roku UE sprecyzowała swoje cele klimatyczne na kolejne 15 lat – do 2050 roku chce osiągnąć neutralność klimatyczną. Niemiecki minister środowiska Carsten Schneider wyraził duże zadowolenie, mówiąc: „Nowy cel klimatyczny UE jest prawdopodobnie najważniejszą decyzją w zakresie polityki klimatycznej tej kadencji”. Co więcej, w marcu tego roku Schneider zamierza przedstawić nowy plan ochrony klimatu i wyjaśnić, w jaki sposób Niemcy mogą przyczynić się do osiągnięcia tego celu. Do początku 2025 roku Niemcy zredukowały emisję gazów cieplarnianych o 48 procent. Tymczasem minister gospodarki Katherina Reiche stawia na elektrownie gazowe, a Martin Kaiser, ekspert ds. klimatu z organizacji ekologicznej Greenpeace, stwierdził w rozmowie z DW: „W przeciwieństwie do koalicji SPD/Zieloni/FDP zaniedbania w sektorach transportu i budownictwa muszą zostać zrównoważone odpowiednimi i społecznie akceptowalnymi środkami natychmiastowymi. Nie można dopuścić do cofnięcia się w polityce przemysłowej i energetycznej w kierunku paliw kopalnych, jak planuje minister gospodarki Reiche”. Jak widać, w tym roku rządowi grozi poważny spór w sprawie polityki klimatycznej, ale podobne emocje czekają go również w wielu innych kwestiach – napięć z pewnością nie zabraknie.