Polityka: Echa skandalicznych słów biskupa Wiesława Meringa

29 lipca 2025 Polityka

Nacjonalizm popłynął z ołtarza

„Jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem”. To słowa, które wypowiedział biskup Wiesław Mering w swoim kazaniu na Jasnej Górze. Słowom tym towarzyszy szok i niedowierzanie, bo wypowiedziane zostały nie przez polityka o skrajnych poglądach, lecz chrześcijańskiego biskupa! Przewodniczący AGDM Bernard Gaida w swojej cotygodniowej rubryce napisał m.in., że nie jest to jeszcze nawoływaniem do nienawiści, ale na pewno jest odrzuceniem takich wartości, jak przebaczenie i pojednanie.

Wiesław Alojzy Mering (ur. 10 grudnia 1945 w Żukowie) – polski biskup rzymskokatolicki, biskup diecezjalny włocławski od 2003.
Foto: Kolanin/Wikipedia.pl

 

Bernard Gaida w swojej kolumnie stwierdził również, że po takich słowach, jakie padły z ust biskupa Wiesława Meringa, nie powinien on kalać pamięci Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego, których wymienił jako tych, którzy uczyli miłości do ojczyzny:

 

„Oni takiej miłości do ojczyzny nie głosili. Obydwaj byli sygnatariuszami słynnego listu biskupów polskich do biskupów niemieckich, który w 1965 roku, zaledwie 20 lat po wojnie, zawierał słowa „wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Wtedy nie tylko rządząca partia z Gomułką na czele, ale większość społeczeństwa protestowała przeciwko episkopatowi. Wydaje się, że gdyby bp Wiesław Mering ze swoimi poglądami był wtedy biskupem, musiałby stanąć przeciw prymasowi, a po stronie partii komunistycznej” – stwierdził Bernard Gaida.

Oburzenia słowami biskupa Wiesława Meringa nie kryją też inni działacze mniejszości niemieckiej w Polsce.

Prince polo i do Niemiec

Maria Koschny, przewodnicząca DFK Kup:

„Nacjonalistycznie brzmiąca wypowiedź biskupa Wiesława Meringa bardzo mnie zabolała – jako katoliczki i obywatelki tego kraju. Nie wypada się wypowiadać w taki sposób, a zwłaszcza tak wysoko postawionemu duchownemu. Lata 60-te ubiegłego stulecia pokazały, że biskupi potrafili się pojednać, wyrazić skruchę, przebaczenie w jedną i w drugą stronę. Skąd zatem teraz, po tylu latach, taka wrogość i tak krzywdzące podejście do nas, Niemców? Nie jest to jednak odosobniony przypadek. Jest ich coraz więcej, a wszystko zaczęło się z chwilą, kiedy rząd PiS-u doszedł do władzy i zaczął syczeć nienawiścią. Jak skutecznie przekonałam się też na swojej prywatnej pielgrzymce na Jasnej Górze, gdzie też zderzyłam się z negatywną narracją w stosunku do Niemców i do naszej narodowości.

Maria Koschny: Nacjonalistycznie brzmiąca wypowiedź biskupa Wiesława Meringa bardzo mnie zabolała – jako katoliczki i obywatelki tego kraju.

Dlatego uważam, że Episkopat Polski powinien w tej sprawie zająć zdecydowane stanowisko. Nie twierdzę, że wszyscy nasi biskupi, ale jakaś określona grupa podchodzi do tematów Niemców nacjonalistycznie.
W Kup, gdzie mieszkam od urodzenia, mimo wielokulturowości zawsze żyliśmy ze sobą w zgodzie. Obecnie naszymi sąsiadami są Bułgarzy czy też rodziny z Podlasia i nie ma najmniejszych problemów, doskonale się rozumiemy.

Maria Koschny, przewodnicząca DFK Kup
Foto: privat

Dlatego słowa, jakie padły z ust biskupa Wiesława Meringa, uważam za sztuczne wywoływanie niesnasek, które później prowadzą do zdarzeń, z jakimi niestety się zetknęłam w trakcie minionej kampanii prezydenckiej. Otóż młody mieszkaniec naszej miejscowości, deklarujący się jako zwolennik Mentzena, zwrócił się do mnie słowami: „pakuj walizki, kup sobie Prince polo i jedź do Niemiec”. To jest m.in. pokłosie tego, że na takie zachowanie jest dzisiaj przyzwolenie. A owo przyzwolenie ma szczególną moc, kiedy pada ze strony duchownego. Niestety nie są to odosobnione przypadki i to jest przerażające”.

Przerażające i niedopuszczalne

Waldemar Świerczek, członek zarządu VdG:

„Słowa biskupa Wiesława Meringa podczas kazania na Jasnej Górze nie pasują do obecnych czasów. Żyjemy w zjednoczonej Europie, gdzie panuje idea wzajemnego poszanowania i wspierania się. Oburzający jest też fakt, że tak skandaliczne zdanie padło podczas pielgrzymki rodzin Radia Maryja. A zatem w obecności młodych ludzi, którzy niebawem będą kreować światopogląd i nadawać kierunek, w którym będzie podążać Polska. Ci młodzi ludzie przy tego rodzaju spotkaniach jak gąbka wciągają w siebie nienawiść. A nienawiść, która płynie z ołtarza, jest najbardziej przerażająca i niedopuszczalna.

Waldemar Świerczek, członek zarządu VdG
Foto: Stefani Koprek

Dlatego w imieniu naszej całej społeczności złożyliśmy protest, który odbił się głośnym echem. Wartości chrześcijańskie – wzajemna miłość i poszanowanie – wszystkim nam powinny przyświecać nie tylko okazjonalnie. Nie można być obojętnym na tego rodzaju zachowanie i działanie. Zwłaszcza jeśli płynie ono ze strony wyższego hierarchy kościelnego, co budzi szczególny niepokój. Jest to niezdrowe także w kontekście relacji między Polską i Niemcami, Polakami i Niemcami. Absolutnie należy pamiętać o tym, co było w przeszłości i wyciągać z tego właściwe wnioski, ale jednocześnie w duchu pokoju, spokoju i wzajemnego szacunku patrzeć na przyszłość. Poza tym Kościół nie może dawać się wciągać w politykę Zjednoczonej Prawicy, zwłaszcza w politykę nienawiści”.

Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy:

„Podczas lekcji religii zawsze byłem przez księży uczony, że Kościół katolicki i nasza wiara ma nas jednoczyć i uczyć miłości do siebie. Rozumiem, że biskup Wiesław Mering cytował czyjąś wypowiedź, ale jednocześnie sądzę, że uczynił tak w konkretnym celu – budowania negatywnych emocji między Polską i Niemcami, a także między Polakami i Niemcami.
Dla mnie jest to bardzo przykre, nie dzisiejsze i kompletnie niezrozumiałe, gorzkie i złe. Jak biskup w swoim kazaniu mógł użyć tak nacjonalistycznych słów. Słów, które bardzo mocno i negatywnie brzmią w wielu głowach mieszkańców województwa opolskiego i śląskiego, gdzie relacje i kontakty polsko-niemieckie – nie tylko polityczne czy samorządowe, ale też te prywatne i rodzinne – są bardzo silne.

Łukasz Jastrzembski, burmistrz Leśnicy
Foto: Stefani Koprek

Wierzę jednak w to, że wielu biskupów w Polsce sprzeciwi się tym kontrowersyjnym słowom biskupa Wiesława Meringa i odpowiednio na nie zareaguje. Do tej pory jednak uczynił to tylko metropolita wrocławski Józef Kupny. Odnosząc się do słów biskupa Wiesława Meringa, przypomniał on, że obchodzimy Rok Pojednania. „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” – zaproponował Józef Kupny, nawiązując do słynnej odezwy biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 roku”.

Reasumując:

W historii ludzkości bardzo często nieszczęścia, tragedie i dramaty dokonywały się pod wpływem ideologizacji i propagandy. Dlatego doświadczyliśmy faszyzmu, nacjonalizmu i komunizmu, które są niczym innym, jak tworami propagandy.
Kościół jednak nie powinien wypowiadać się w taki sposób, a niestety tak właśnie uczynił biskup Wiesław Mering. Jego słowa to nic innego jak manipulacja oraz propaganda, co należy uznać za niedopuszczalne. Tym bardziej że relacje polsko-niemieckie wielokrotnie były naruszane przez tego rodzaju retorykę. Ale ta retoryka była przede wszystkim powodowana czynnikami politycznymi. Kościół natomiast to działanie ewangeliczne – a to ogromna różnica.

 

Felieton Bernarda Gaidy na ten temat: 

https://wochenblatt.pl/pl/die-gedanken-sind-frei-109/

 

 

Komentarz Zarządu ZNSSK na temat tego zdarzenia:

Stanowisko Zarządu ZNSSK w Polsce w odniesieniu do kazania biskupa Wiesława Meringa wygłoszonego podczas pielgrzymki słuchaczy Radia Maryja w dniu 12.07.2025

Wsparcie dla zespołów artystycznych TSKN
Poprzedni post

Wsparcie dla zespołów artystycznych TSKN

Letni obóz „Żywa Demokracja” 2025
Następny post

Letni obóz „Żywa Demokracja” 2025

Reklama

Schlesien Journal