Max grał na maksa
Przez kilka minionych miesięcy na naszych łamach prezentowaliśmy kluby z Górnego Śląska mające niemieckie korzenie i zakładane przez Niemców przed II wojną światową. Dzisiaj inaugurujemy serię, w której przedstawiać będziemy najbardziej znanych górnośląskich piłkarzy, którzy zrobili poważną karierę w 1. Bundeslidze.
Oczywiście najbardziej znani są mistrzowie świata – Mirosław Klose i Lukas Podolski, którzy z niemiecką reprezentacją wygrali mundial w 2014 roku oraz wielokrotnie zdobywali mistrzostwo Niemiec. Jeśli chodzi o mistrzów świata, to należy też wspomnieć o urodzonym w Katowicach Richardzie Herrmannie (zmarł we Frankfurcie nad Menem), który z niemiecką reprezentacją triumfował na pamiętnym mundialu w 1954 roku w Szwajcarii.
W cieniu „Miro” i „Poldiego”
Jednak w cieniu wymienionej trójki kryje się wielu innych Górnoślązaków, którzy w niemieckim futbolu odegrali znaczącą rolę i którym warto się bliżej przyjrzeć. Jednym z nich, którym inaugurujemy tę serię, jest urodzony 7 sierpnia 1968 roku w Tarnowskich Górach Martin Max, który był – podobnie jak Miroslav Klose i Lukas Podolski – bardzo uzdolnionym napastnikiem. Ba, jednym z wybitniejszych w niemieckiej ekstraklasie końcówki lat 90. i początku XXI stulecia. Uwielbiali go kibice, którzy do dzisiaj podkreślają, że nigdy nie odpuszczał – grał na maksa, na 100 procent.
Należy też dodać, że Martin Max po zakończeniu kariery nie zerwał więzi z futbolem – zajął się bowiem pracą szkoleniową. Co więcej, 18 listopada 2024 roku został trenerem napastników zespołu FC Schalke 04 do lat 17. A zatem pracuje obecnie w klubie, w którym święcił poważne sukcesy – klubie, który od początku swojego istnienia ma szczególnie silne więzi z Górnym Śląskiem i Mazurami, a przy tym należy do największych klubów w Niemczech. Dla przypomnienia FC Schalke 04 to 7-krotny mistrz Niemiec, 10-krotny wicemistrz i 4-krotny brązowy medalista. Zespół z Gelsenkirchen 5-krotnie sięgał też po Puchar Niemiec, a w 1997 roku zdobył Puchar UEFA. Ostatni z wymienionych sukcesów jest największym osiągnięciem FC Schalke 04 na arenie międzynarodowej, do którego olbrzymią cegiełkę dołożył nasz bohater.
Zaczęło się w Bytomiu
Martin Max jako junior trenował w bytomskim klubie Rodło Górniki. Następnie przeprowadził się do Niemiec, gdzie w 1989 roku rozpoczął zawodową karierę w innym słynnym klubie – Borussii Mönchengladbach. W debiutanckim sezonie dla popularnych „Źrebaków” rozegrał jedenaście spotkań w 1. Bundeslidze, ale w kolejnych rozgrywkach ligowych wywalczył już sobie miejsce w podstawowej jedenastce zespołu z Nadrenii.
W Borussii Mönchengladbach Martin Max grał do 1995 roku i wtedy też wywalczył Puchar Niemiec. Po zakończeniu rozgrywek 1994/1995 Górnoślązak podpisał kontrakt z FC Schalke 04 Gelsenkirchen. W ekipie z Zagłębia Ruhry stworzył niezwykle groźny duet napastników z Holendrem Yourim Mulderem, ale czasami grywał również z Amerykaninem Davidem Wagnerem.
Pierwszy sezon (1995/1996) w barwach FC Schalke 04 był dla Martina Maxa udany – strzelił bowiem w 1. Bundeslidze jedenaście goli, a sezon później (1996/1997) zdobył dwanaście bramek. Należy dodać, że rozgrywki te były dla Martina Maxa szczególnie udane i pamiętne – wtedy bowiem wraz z zespołem FC Schalke 04 zdobył prestiżowe europejskie trofeum – Puchar UEFA, pokonując w finale słynny Inter Mediolan.
2-krotny król strzelców
Jednak po tym sukcesie nastąpił spadek formy, bo w dwóch kolejnych sezonach ligowych Martin Max nie był już tak skuteczny, a przecież snajpera rozlicza się głównie z liczby zdobytych goli. W efekcie latem 1999 roku napastnik przeniósł się do TSV 1860 München, gdzie odzyskał utracony blask, a przede wszystkim skuteczność.
W sezonie 1999/2000 Martin Max zdobył dziewiętnaście bramek w 32 meczach niemieckiej ekstraklasy, co wystarczyło, aby zostać królem strzelców 1. Bundesligi.
Już w sezonie 1999/2000 zdobył dziewiętnaście bramek w 32 meczach niemieckiej ekstraklasy. Dorobek ten wystarczył, aby zostać królem strzelców 1. Bundesligi. Co więcej, sukces ten Martin Max powtórzył w rozgrywkach 2001/2002, kiedy w 28 meczach strzelił osiemnaście goli – tyle samo co Marcio Amoroso z Borussii Dortmund – i wspólnie z nim został najskuteczniejszym strzelcem ligi.
Rozgrywki 2002/2003 nie były już tak spektakularne, dlatego opuścił TSV 1860 i sezon 2003/2004 spędził w Hansie Rostock, dla której zdobył 20 bramek w 33 ligowych spotkaniach, po czym zakończył piłkarską karierę. Łącznie, licząc mecze ligowe, europejskie puchary, Puchar Niemiec i Puchar Ligi Niemieckiej, Martin Max rozegrał 458 spotkań, zdobywając 153 bramki.
Raz dla Niemiec
W swoim piłkarskim CV Martin Max ma także jeden występ w pierwszej reprezentacji Niemiec. Pod tym względem daleko mu do Miroslava Klose czy Lukasa Podolskiego, ale za to syn Martina – 33-letni obecnie Philipp Max – w przeciwieństwie do swojego ojca, jako obrońca, wystąpił w niemieckiej kadrze 6 razy: 3-krotnie w pierwszej reprezentacji i 3-krotnie w drużynie do lat 23.
Krzysztof Świerc