Letni obóz w Głuchołazach
Organizowane przez Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim, również w tym roku odbyły się kolonie letnie „Naturwerkstatt” w malowniczych Głuchołazach w Sudetach. Celem projektu jest nie tylko zapewnienie młodym ludziom ciekawych dni wakacji, ale także wzmocnienie ich więzi z naturą oraz pogłębienie tożsamości.
Dni wypełnione były odkryciami, rozmowami, kontaktami z przyrodą, ale też chwilami ciszy – na przykład wieczorami przy śpiewie przy ognisku lub wsłuchiwaniem się w drzewa wokół domków.

Foto: Stefani Koprek
Doświadczanie natury i poczucie wspólnoty
Centralnym elementem warsztatów było intensywne doświadczanie natury. Młodzież odkrywała górskie potoki, uczyła się rozpoznawać rośliny, tworzyła prace z gliny i materiałów naturalnych. Gosia Buczek, lat 16, która uczestniczyła już po raz trzeci, opowiada: „Wchodziliśmy na górę, byliśmy na Biskupiej Kopie. Byliśmy też w Nysie i pływaliśmy statkiem – to było naprawdę super.”

Foto: Stefani Koprek
Program miał jednak więcej do zaoferowania: warsztaty podzielone były na dwie części. Pierwsza grupa skupiała się na naturze i środowisku, natomiast druga część poświęcona była historii i tożsamości. Koordynator i opiekun Marek Dziony wyjaśnia: „Druga grupa brała udział w warsztatach historyczno-tożsamościowych, które dotyczyły przede wszystkim historii Głuchołaz, Śląska oraz osób, które miały wpływ na ten region.”
Nauka języka przez zabawę
Obok pracy z naturą i historią dużą rolę odegrał język niemiecki. Młodzież poprawiała swoje umiejętności językowe w sposób naturalny – poprzez zabawę, śpiew i rozmowy z innymi. Daniela Czeczor, lat 16, która uczestniczyła po raz trzeci, mówi: „Uważam, że dzięki takim zabawom można poprawić język niemiecki. I również wtedy, gdy rozmawia się po niemiecku z innymi ludźmi.”

Foto: Stefanie Koprek
Dla wielu uczestników kolonie to coś więcej niż zwykły wyjazd – to miejsce, do którego chce się wracać. Tak mówi również Gosia: „Bardzo lubię ten program. Co roku jest tu coś innego – na przykład teraz nowo wyremontowana jest kawiarnia. Z roku na rok jest po prostu coraz lepiej.”
Spotkania, które zostają na dłużej
Co sprawia, że Naturwerkstatt jest tak wyjątkowa? Może to właśnie unikalne połączenie obcowania z naturą, wspólnoty, zabawy i języka. Daniela podsumowuje to tak: „To jest najlepsze, co można robić latem. Jestem tu z przyjaciółmi, świetnie się bawimy i poznajemy ciągle nowych ludzi.”

Foto: Stefani Koprek
W sumie w tegorocznej Naturwerkstatt wzięło udział 130 dzieci i młodzieży, podzielonych na dwie grupy po dziesięć dni. Wielu z nich pochodzi z rodzin niemieckiej mniejszości. Dla Marka Dzionego kluczowe jest nawiązywanie nowych przyjaźni: „Co jest dla mnie szczególnie ważne, to to, że dzieci tu nawiązują relacje – i potem je pielęgnują. Bo relacje między ludźmi wzmacniają także niemiecką mniejszość.”
Marek Dziony: „Co jest dla mnie szczególnie ważne, to to, że dzieci tu nawiązują relacje – i potem je pielęgnują. Bo relacje między ludźmi wzmacniają także niemiecką mniejszość.”
Projekt został dofinansowany przez Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ojczyzny (BMI).