Kulinarne cuda Jawora

5 września 2025 Historia

Na słodko i wytrawnie

Jawor, kiedyś Jauer, to miasto z wieloma kulinarnymi tradycjami. Jednym ze specjałów były w okresie przedwojennym kiełbasy z wyczuwalnym pieprzem oraz nutą skórki cytrynowej. Drugą wizytówką są wypieki, a w szczególności pierniki. Obecnie ostatni weekend sierpnia warto zaznaczyć w kalendarzu – „Święto Chleba i Piernika”. Byłam tam i ja, a wróciłam zauroczona. Zaułek dolnośląskich piernikarzy porywał różnorodnością smaków i aromatów. Warsztaty, na których można wykonać własny piernik figuralny i korzystać z wiedzy specjalistów oraz z replik drewnianych i kamionkowych historycznych form muzealnych, są niesamowitym doświadczeniem.

Inną aleję zajmowały cuda piekarnicze, również z pokazami warsztatu piekarskiego. Moją uwagę przykuły jednak inne atrakcje, a konkretnie podpłomyki cysterskie na piwnym zakwasie. Oczywiście spróbowałam na miejscu wersję klasyczną – ze śmietaną, cebulą i czarnuszką. Pychota! Tradycja i prostota grają tu pierwsze skrzypce, a forma przygotowywania to swojego rodzaju rytuał, który wieńczy chrupiący wypiek na rozgrzanym szamocie.

Foto: Małgorzata Janik

Jako że lubimy podpłomyki, a wiemy też, gdzie je znaleźć, następny dzień spędziliśmy w Lubiążu, gdzie tuż przy klasztorze pocysterskim działa Karczma Rycerska. W ofercie są trzy rodzaje podpłomyków, a moje ulubione są dość klasyczne: na cieniutkim cieście z warstwą przyprawionej śmietany, znajdziemy boczek, cebulkę, rozmaryn i rukolę. Dieta mnichów była raczej postna, a uzupełniały ją warzywa lub owoce z upraw i ogrodów wokół klasztoru.

Foto: Małgorzata Janik

Ten podpłomyk był inaczej przyrządzony, ale smakował równie wyśmienicie. W rezultacie finał weekendu i święta jaworskiego był taki, że także w domu przygotowaliśmy zakwas piwny, a następnego dnia powstały nasze podpłomyki z mąką orkiszową oraz patisonami, cukiniami i pomidorkami prosto z ogródka.

Foto: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Również i te zniknęły bardzo szybko – a to dowód, że warto sięgać do dawnych pomysłów kulinarnych i twórczo je odtwarzać z produktami dostępnymi tu i teraz.

Warto sięgać do dawnych pomysłów kulinarnych i twórczo je odtwarzać z produktami dostępnymi tu i teraz.

Przepis na naszą wersję podpłomyków cysterskich

Dzień 1:

  • 100 ml jasnego piwa
  • 100 g mąki żytniej typ 720
  • 30 g aktywnego zakwasu

Wieczorem podgrzewamy piwo, aż będzie letnie. Następnie przelewamy je do miski i dodajemy 100 g mąki żytniej. Dokładnie mieszamy. Aktywny zakwas łączymy ze składnikami i ucieramy, aż powstanie gładka masa. Misę przykrywamy i zostawiamy w ciepłym miejscu na noc.

Foto: Małgorzata Janik

Dzień 2:

  • 100 ml jasnego piwa
  • 100 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 50 g mąki żytniej
  • 50 g mąki pszennej chlebowej
  • ½ łyżeczki soli
  • ½ łyżeczki cukru
  • 200 ml śmietany
  • warzywa sezonowe
  • zioła
  • 1 łyżka oliwy
  • gałka muszkatołowa
  • czarnuszka

Następnego dnia zakwas powinien mieć konsystencję gęstej śmietany. Dosypujemy do niego wymieszane mąki z solą i cukrem. Stopniowo wlewamy letnie piwo i mieszamy, aby składniki dobrze się połączyły. Ciasto zostawiamy w misie, przykrywamy wilgotną ściereczką i stawiamy w cieple na półtorej godziny.

Foto: Małgorzata Janik

Po tym czasie przekładamy ciasto na oprószony mąką blat i chwilę wyrabiamy. Można nim kilkakrotnie uderzyć o blat, aby je napowietrzyć. Następnie dzielimy ciasto na 8 kawałków, formujemy kule i każdą bardzo cienko rozciągamy palcami. Układamy je na papierze do pieczenia, co ułatwi zsunięcie podpłomyków na kamień.

Foto: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Piekarnik rozgrzewamy do 250 stopni. W tym czasie przygotowujemy śmietanę, mieszając ją z solą, pieprzem, startą gałką muszkatołową i czarnuszką. Warzywa kroimy, skrapiamy oliwą i łączymy z ziołami. Każdy podpłomyk smarujemy śmietaną i rozkładamy równomiernie warzywa. Pieczemy na kamieniu ok. 10–12 minut.

Foto: Małgorzata Janik

Lokalne tradycje dolnośląskie ożywają i przyciągają tłumy odwiedzających. Nasz region słynie nie tylko z zamków i pałaców, ale też z niepowtarzalnych smaków i aromatów. Gorąco polecam wydarzenie jaworskie i koniecznie wizytę w Muzeum Regionalnym. Tam historia spotyka się ze współczesnością, tworząc udany duet.

Początek II wojny światowej
Poprzedni post

Początek II wojny światowej

Ostróda. 13. Festiwal mniejszości narodowych
Następny post

Ostróda. 13. Festiwal mniejszości narodowych

Reklama

Ostatnie wpisy autorów

Schlesien Journal