„Praca na rzecz mniejszości to zawsze praca na rzecz pokoju”

18 listopada 2025 Polityka

Wywiad z Benjaminem Józsą

W osobie Benjamina Józsy Grupa Robocza Mniejszości Niemieckich (AGDM) wybrała nowego przewodniczącego – osobę, która może czerpać z dziesięcioleci doświadczeń w działalności na rzecz mniejszości w Rumunii. W rozmowie z Andreą Polanską podkreśla on znaczenie jasnej komunikacji, inwestowania w młodą kadrę oraz silnej widoczności politycznej – i wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem praca na rzecz mniejszości jest przede wszystkim pracą na rzecz pokoju.

Gratuluję wyboru na przewodniczącego AGDM. Ma Pan wieloletnie doświadczenie w działalności mniejszościowej w Rumunii. Jakie doświadczenia chciałby Pan szczególnie wnieść do pracy AGDM?

Bardzo dziękuję za gratulacje. Pierwsza zasada, którą chcę wnieść, brzmi: nie mówmy o nas bez nas. Oznacza to, że tam, gdzie mówi się o mniejszości niemieckiej, przedstawiciele tej mniejszości muszą być obecni. W moim lokalnym stowarzyszeniu ta zasada sprawdza się od dziesięcioleci i jestem przekonany, że można ją wdrożyć również na szerszą skalę.

Drugą zasadą – również sprawdzoną – jest otwarta komunikacja. Komunikacja nigdy nie jest idealna, bo każdy z nas ma własne doświadczenia i punkt widzenia. Dlatego trzeba swoją opinię formułować precyzyjnie – i tak zamierzam postępować.

Nie mniej istotne jest to, że dzięki pracy w strukturach kierowniczych wypracowałem efektywne, oszczędzające czas i zdyscyplinowane podejście do zadań. Będę je stosował do każdego projektu, którego się podejmę.

Jak ocenia Pan obecną sytuację mniejszości niemieckich w Europie i Azji Środkowej? Gdzie widzi Pan największą potrzebę działań?

To trudne pytanie, bo każda mniejszość niemiecka ma własne, specyficzne problemy. W Gruzji na przykład zmieniła się sytuacja prawna – niestety na niekorzyść mniejszości niemieckiej. W Słowenii mniejszość niemiecka wciąż nie jest oficjalnie uznana. Będziemy starali się wspierać rozwiązanie tych i wielu innych kwestii, dzieląc się naszym doświadczeniem, by wypracować trwałe i dobre rozwiązania.

„Mniejszości niemieckie stanowią ogromny potencjał dla naszych krajów zamieszkania oraz dla Niemiec.”

Wiele mniejszości niemieckich zmaga się z niską aktywnością młodych ludzi. Rumunia jest tu często podawana jako wzór. Jakie rozwiązania można by przenieść na inne mniejszości jako przykłady „dobrych praktyk”?

Znakomite efekty daje wczesne i intensywne angażowanie młodzieży w działalność stowarzyszeń. Kiedy młodzi ludzie przejmują odpowiedzialność, uczą się stawiać czoła kolejnym zadaniom.

Dobrze działają inicjatywy skierowane do młodzieży: obozy, zespoły taneczne, warsztaty tematyczne czy seminaria medialne. Nowe media dodatkowo wzmacniają efekt, bo treści szybko się rozchodzą. Przy ciekawych zajęciach nie trzeba „wyważać otwartych drzwi” – młodzi sami przychodzą. I to działa.

Działalność kulturalna często oznacza pracę wieczorami i w weekendy. Niskie wynagrodzenia utrudniają pozyskiwanie współpracowników. Czy widzi Pan możliwości poprawy warunków?

To pytanie pojawia się od lat 90., kiedy sam pracowałem z młodzieżą. Niestety nigdy nie będziemy w stanie konkurować z sektorem prywatnym pod względem płac. Ale nasza działalność oferuje coś innego – dla wielu osób ważniejszego: poczucie sensu i realny wpływ na otoczenie.

Kto szuka wyłącznie wysokich zarobków, zawsze wybierze sektor prywatny. Natomiast ci, którzy chcą się rozwijać, mieć swobodę twórczą i pracować przy wymagających projektach, znajdą u nas właściwe miejsce. Jednocześnie każda organizacja mniejszościowa działa w innym kontekście i to poszczególne kraje muszą wypracować najlepsze rozwiązania dla swoich warunków.

W jaki sposób zamierza Pan zwiększać świadomość społeczną i polityczną dotyczącą mniejszości niemieckich?

Chcę stale podkreślać, że mniejszości niemieckie w Europie i Azji Środkowej nie tylko zmagają się z problemami, lecz posiadają ogromny, często niewykorzystany potencjał.

Jesteśmy zakorzenieni w co najmniej dwóch kręgach kulturowych, mówimy dwoma językami, rozumiemy dwie perspektywy. Bardzo często jesteśmy ostoją stabilności i działamy na rzecz dobra zarówno większości, jak i mniejszości.

Zmieniły się warunki społeczne i polityczne. Jakie wyzwania wynikają z tego dla mniejszości niemieckich?

Największym wyzwaniem jest pozyskanie kolejnego pokolenia członków. Żyjemy w wielobiegunowym, bardzo mobilnym świecie. Dlatego musimy – i mówiłem o tym na początku – inwestować w młode umysły: przyciągać młodych ludzi, zapewniać im najlepsze szkolenia i zatrzymywać ich. Bez tej triady każde stowarzyszenie prędzej czy później upadnie.

Drugim stałym zadaniem jest utrzymanie wsparcia ze strony Republiki Federalnej Niemiec – materialnego i ideowego. Materialne wsparcie z Niemiec, połączone z pomocą kraju zamieszkania, tworzy fundament profesjonalnej działalności. Jednak również wsparcie ideowe, wyrażane przez polityków federalnych i landowych, ma ogromne znaczenie. Kiedy niemieccy politycy odwiedzają kraje, w których żyją mniejszości, daje to podwójną korzyść: wzmacnia zainteresowanie Niemiec mniejszościami oraz pokazuje politykom tych krajów, że mniejszości te są dla Niemiec ważne.

Dotyczy to zwłaszcza państw, w których występują napięcia na linii polityka–mniejszość. Wizyty polityków i zaangażowanie ambasadora Niemiec mogą zdziałać bardzo wiele, łagodząc napięcia, które w innym przypadku byłyby trudne do rozwiązania. W dynamicznych społeczeństwach takie symboliczne wsparcie musi być stale odnawiane.

Trzecie wyzwanie towarzyszy mniejszościom niemieckim od stuleci: bycie ostoją stabilności w trudnych regionach. Z historii mojego rodzinnego Siedmiogrodu wiem, jak skuteczny jest model działania na rzecz dobra wspólnego i równowagi między konkurującymi siłami. Często jest to jedyny realny model trwałego, pokojowego współistnienia. I będę się za tym zdecydowanie opowiadał – bo praca na rzecz mniejszości jest zawsze pracą na rzecz pokoju.

Digitalizacja oferuje nowe możliwości networkingu. Jakie strategie cyfrowe planuje AGDM pod Pana przewodnictwem?

Jest za wcześnie, żeby mówić o szczegółowych strategiach – pełnię funkcję dopiero od tygodnia i nadal poznaję wszystkich. Nowe media i digitalizacja są ważne, ale widzę też ograniczenia. Nie wszystko staje się lepsze tylko dlatego, że jest cyfrowe lub przedstawione na Facebooku czy Instagramie.

Treści są najważniejsze, a technologia jest jedynie narzędziem. Gdy określimy treści, dobierzemy odpowiednie kanały komunikacji i przedstawimy je w najbardziej efektywny sposób.

Jakie przesłanie chciałby Pan przekazać mniejszościom niemieckim w Europie i Azji Środkowej, które teraz Pan reprezentuje?

Nie muszę przekazywać jednego zasadniczego przesłania – wszyscy je znamy. Jesteśmy ogromnym potencjałem zarówno dla naszych krajów zamieszkania, jak i dla Niemiec. Możemy wnosić znaczący wkład w dobro obu stron. Moim zadaniem jest zadbać o to, aby ten głos był słyszalny.

Wystawa o losach niemieckich kobiet po II wojnie światowej – ucieczka, wysiedlenie i integracja
Poprzedni post

Wystawa o losach niemieckich kobiet po II wojnie światowej – ucieczka, wysiedlenie i integracja

Dzień Żałoby Narodowej 2025: Pamięć i modlitwa w niemieckiej mniejszości w województwie opolskim
Następny post

Dzień Żałoby Narodowej 2025: Pamięć i modlitwa w niemieckiej mniejszości w województwie opolskim

Reklama

Schlesien Journal