„Ulotne życie dryfuje wśród dzikiej zmienności”

30 lipca 2025 Historia

Paweł Ryborz przechodzi na zasłużoną emeryturę

We wtorek, po ponad 16 latach pracy, Paweł Ryborz, prezes Górnośląskiego Centrum Kultury i Spotkań im. Josepha von Eichendorffa, pożegnał się, przechodząc na zasłużoną emeryturę. Rozmawialiśmy z nim o jego działalności, wieloletnim zaangażowaniu na rzecz mniejszości niemieckiej, a zwłaszcza na rzecz propagowania spuścizny Eichendorffa. Zdradził nam również plany związane z przejściem na emeryturę.

Odegrał kluczową rolę w przywróceniu imienia hrabiego Josepha von Eichendorffa do publicznej świadomości w rejonie Łubowic i poza nim: Mowa oczywiście o Pawle Ryborzu, który od 2009 roku pełnił funkcję prezesa Górnośląskiego Centrum Kultury i Spotkań w Łubowicach. Oficjalnie przeszedł na emeryturę wczoraj, we wtorek. W ciągu ponad 16 lat swojej pracy przyczynił się do tego, że Łubowice, miejsce urodzenia Eichendorffa, ponownie upamiętniły tę wielką postać. Wszystko zaczęło się dość skromnie:

„Postawiłem sobie za zadanie ponowne rozpowszechnienie wiedzy o sławnym górnośląskim poecie i romantyku Josephie von Eichendorffie oraz jego znaczeniu dla kultury śląskiej i niemieckiej. Bo to jedna z najważniejszych rzeczy, jakie można sobie wyobrazić. I to właśnie udało mi się osiągnąć przez ostatnie 16 lat” – wspomina Paweł Ryborz.

Poeta

Ryborz rozpoczął realizację swojego zadania bardzo skromnie:
„Zacząłem oczywiście od popularyzacji poezji, bo Eichendorff był przede wszystkim poetą. Złożyłem więc wniosek o dofinansowanie na dziesięć plansz, na których wydrukowano wybrane wiersze Eichendorffa w języku niemieckim i polskim. Otrzymałem dofinansowanie, a następnie plansze umieszczono wzdłuż Alei Małp. Później umieściliśmy kolejne 15 plansz, na przykład przy Dębie Eichendorffa, na cmentarzu czy przed szkołą, aby jak najwięcej osób mogło zetknąć się z poezją Eichendorffa”.

Zorganizował również współpracę ze szkołami Josepha von Eichendorffa w Grzegorzowicach (Gregorsdorf), Salzburgu, Walcach (Walzen) i Krośnicy (Kroschnitz). Tam, wraz z Centrum Kultury Eichendorffa, prowadził warsztaty dla uczniów, podczas których poznawali oni wiersze poety i jego historię.

Czy nadal myślisz o zamku na cichych wzgórzach?

Kolejną sprawą bliską sercu Ryborza było ponowne udostępnienie zwiedzającym ruin łubowickiego zamku, w którym urodził się Eichendorff. Od 12 lat regularnie odbywają się spektakle z utworami poety bezpośrednio przed i w ruinach zamku. Same ruiny zamku, a także otaczający je rozległy park, stanowią romantyczne, a zarazem realistyczne tło dla utworów Eichendorffa, a Paweł Ryborz zebrał wiele pozytywnych opinii na temat tych spektakli. Jednocześnie cieszy się, że w czasie pełnienia funkcji prezesa udało mu się pozyskać fundusze na konserwację zamku i 7,5-hektarowego parku.

„Postawiłem sobie za cel ponowne rozpowszechnienie wiedzy o sławnym górnośląskim poecie i romantyku Josephie von Eichendorffie oraz jego znaczeniu dla kultury śląskiej i niemieckiej.”
— Paweł Ryborz

Pożegnanie i spotkanie

We wtorek, 29 lipca, Paweł Ryborz przeszedł na emeryturę po 16 latach i czterech miesiącach pracy w Centrum Kultury Eichendorff i lokalnej mniejszości niemieckiej. Oficjalnie przekazuje stanowisko swojemu następcy, Mariuszowi Adamowi. Zdecydowanie zamierza jednak dokończyć rozpoczęte już projekty, takie jak tegoroczny spektakl przed ruinami zamku zatytułowany „Magia jesieni”. Paweł Ryborz będzie również kontynuował pracę w centrum kultury, podejmując się mniejszych zadań:

„Już mówiłem, że jeśli jestem potrzebny lub mogę w czymś pomóc, zawsze chętnie pomogę. I oczywiście, jeśli jest zaplanowane zwiedzanie z przewodnikiem, zawsze chętnie tam będę”.

Czas leci

Wreszcie Paweł Ryborz zdradza, co planuje robić w wolnym czasie na emeryturze:

„Mam dość dużą rodzinę, troje dzieci i siedmioro wnucząt. To prawdziwa rodzina! W sobotę urządzamy wielką imprezę i wszyscy chcą przyjść. Chcę też być z rodziną jak najczęściej”.

Chociaż on i jego żona mogli dużo podróżować przez ostatnie 20 lat, nadal chce to czynić. A do tego ma duży dom i duży ogród, którym musi się zajmować – więc jest co robić. Przede wszystkim jednak Paweł Ryborz chce cieszyć się życiem i wszystko robić bez stresu i pośpiechu.

Życzymy panu Ryborzowi wszystkiego najlepszego na tym nowym etapie jego życia i dziękujemy mu za wspaniałą, wieloletnią pracę na rzecz mniejszości niemieckiej oraz za zaangażowanie w popularyzację dziedzictwa Eichendorffa!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o panu Ryborzu, wywiad z nim znajdziesz tutaj:

https://wochenblatt.pl/ziel-in-sicht-interview-mit-paul-ryborz-vom-eichendorff-kultur-und-begegnungszentrums/

Letni obóz „Żywa Demokracja” 2025
Poprzedni post

Letni obóz „Żywa Demokracja” 2025

Tydzień w DFK
Następny post

Tydzień w DFK

Reklama

Schlesien Journal