Friedrich Wilhelm von Reden

7 kwietnia 2026, 17:33 Historia 34

Twórca przemysłowego Śląska i jego burzliwe dziedzictwo

Niedawno minęła rocznica urodzin postaci, nie pochodzącej ze Śląska, za wybitnie dla niego zasłużoną, a szczególnie dla Königshütte. 23 marca 1752 roku w Hameln urodził się Friedrich Wilhelm von Reden.

Od europejskich podróży do przemysłowej rewolucji

Z inspiracji swojego wuja, Friedricha Antona von Heynitza, ministra kierującego pruskim departamentem górnictwa i hutnictwa, w młodości udał się w podróż po Europie, by zapoznać się z nowoczesnymi metodami wydobycia węgla i wytopu stali. Wiedza zdobyta w ten sposób pozwoliła mu, kiedy został dyrektorem Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu, na przeprowadzenie reorganizacji górnictwa na Śląsku.

Za swoje zasługi na terenie Śląska Reden został uhonorowany przez króla Prus, Friedricha Wilhelma II, tytułem szlacheckim.

Górny Śląsk zawdzięcza Redenowi ożywienie gospodarcze oraz rozwój nowoczesnych metod wydobywczych i przetwórczych, a także wprowadzanie innowacji technicznych i nowych technologii. Nic dziwnego, że Friedrich Wilhelm graf von Reden został ministrem w Departamencie Górnictwa i Hutnictwa. Jako że jego zasługą jest także zaprojektowanie i założenie huty żelaza Koenigshütte, uważany jest za założyciela miasta.

 Polityka, Napoleon i upadek

Okres jego działalności na polu gospodarki i przemysłu nakłada się na czas burzliwych procesów politycznych w Europie. Nie chcąc, by wojna prusko-francuska zaszkodziła rozwojowi regionu Górnego Śląska, Reden wszedł w układ z Napoleonem Bonaparte i złożył mu hołd.

Pozwoliło mu to pozostać na stanowisku mimo zmiany władzy państwowej. Jednak kiedy po kilku latach Prusy zawarły traktat z Francją, Friedrich Wilhelm graf von Reden popadł w niełaskę u króla i poniósł poważne konsekwencje, w tym utratę stanowisk bez prawa do emerytury.

Pomnik, pamięć i kontrowersje

Nie zapomniano go jednak w mieście, którego był założycielem. W pięćdziesięciolecie uruchomienia pierwszego wielkiego pieca ufundowano i postawiono Redenowi pomnik autorstwa Theodora Erdmanna Kalidego. Co ciekawe, znaczną sumę na pomnik przekazał nowy król Prus, Friedrich Wilhelm IV.

Wzgórze, na którym go ustawiono, nazwano Górą Redena (Redenberg), a teren wokół pomnika stał się parkiem miejskim. Na cokole umieszczono inskrypcję: „W 1852 wznieśli ten pomnik twórcy śląskiego górnictwa, wdzięczny przemysł górniczy i hutniczy oraz robotnicy Śląska”.

Nazwa wzgórza, mimo że po II wojnie światowej została zmieniona na Górę Wyzwolenia, przetrwała wśród mieszkańców. Pomnikowi nie udało się jednak przetrwać historii.

Pomnik Friedricha von Redena po rewitalizacji, Chorzów, Placu Hutników
Foto: Wikipedia

Po podziale Śląska w 1922 roku Chorzów znalazł się w granicach Polski. Pomnik początkowo pozostał na miejscu, jednak narastające napięcia doprowadziły do jego zniszczenia – w lipcu 1939 roku został ostrzelany, a następnie wyburzony.

Już rok później, po zajęciu tych terenów przez Niemcy, pomnik odbudowano i ustawiono ponownie. Dodano również nową, propagandową inskrypcję.

Powojenne losy pomnika

Pomnik przetrwał wojnę, lecz nie przetrwał „wyzwolenia” w 1945 roku – został ponownie zburzony, a postać Redena zniszczona i przetopiona. Zachowała się jedynie głowa pomnika, która trafiła do jednej z chorzowskich piwnic, a dziś znajduje się w Muzeum Hutnictwa.

Po wielu dekadach, na wniosek Towarzystwa Sympatyków Chorzowa, Rada Miasta zdecydowała o odbudowie pomnika. Wykonanie figury powierzono Augustynowi Dyrdzie, a odlew przygotowało Studio Szymanowo w Poznaniu. Pomnik odsłonięto we wrześniu 2002 roku w obecności m.in. rodziny Redena i delegacji DFK.

Ze względów bezpieczeństwa ustawiono go w nowej lokalizacji – na Placu Hutnika, w pobliżu rynku. Decyzja okazała się trafna, ponieważ przez ponad 20 lat pomnik nie stał się obiektem dewastacji.

Nie oznacza to jednak całkowitego braku kontrowersji – pojawiały się próby zakłócania spokoju wokół pomnika poprzez akcje happeningowe, co spotykało się z reakcją środowiska mniejszości niemieckiej.

Dziś w jego otoczeniu odbywają się lokalne wydarzenia i spotkania integracyjne – pod czujnym okiem Redena, „Prusaka z pomnika”, jak określają go środowiska nacjonalistyczne.

Trzeba mieć nadzieję, że nikomu nie przyjdzie już do głowy ponowne niszczenie pomnika Friedricha Wilhelma von Redena.

Jugendbox 2026: Rusza nabór do nowej edycji
Poprzedni artykuł

Jugendbox 2026: Rusza nabór do nowej edycji

Nazista w rodzinie?
Następny artykuł

Nazista w rodzinie?